FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FORUM OGÓLNE - ubezpieczenie DAN

maklak - 23-08-2006, 11:03
Temat postu: ubezpieczenie DAN
witam!
Jak i gdzie można się ubezpieczyć w DAN??

Pewi - 23-08-2006, 11:15

Ten temat chodził już na FN i bardzo obszernie był omawiany. Wpisz w wyszukiwarce DAN a na pewno go odnajdziesz.
Pozdrawiam.,

CZACHO - 23-08-2006, 11:15

https://www.daneurope.org/pol/polska.htm

Wybierasz pakiet, placisz karta i od godziny 00:00 Twoje ubezpieczenie jest aktywne.

kjar - 23-08-2006, 11:17
Temat postu: Re: ubezpieczenie DAN
maklak napisał/a:
Jak i gdzie można się ubezpieczyć w DAN??
Mozna różnie. Ja robę to tutaj -> http://www.nowa-ama.pl/dan.php Wszystkie operacje via internet. Dokumenty po kilku dniach w domu.
tOmki - 23-08-2006, 11:36
Temat postu: Re: ubezpieczenie DAN
http://www.nowa-ama.pl/dan.php

bez tej kropki na koncu :]

urwis - 23-08-2006, 13:29

W związku z DAN mam pytanie:
Trzy lata nie odnawiałem umwy DAN czy podaję stary numer i występuję o odnowienie członkostwa czy też występuję o nowe członkostwo ?

FotoMiś - 23-08-2006, 17:53

Wystąp o nowe. Kasa przecież taka sama bo, o ile dobrze pamiętam, nie ma jakiejś znizki za staż.. :)

Pozdrawiam,

Michał

Adam Frajtak - 23-08-2006, 20:18

A ja mam w związku z DAN takie pytanie czy ktokolwiek z Forumowiczów zna osobiście przypadek w którym DAN wypłacił odszkodowanie?
TomekR - 23-08-2006, 23:14

scaner napisał/a:
A ja mam w związku z DAN takie pytanie czy ktokolwiek z Forumowiczów zna osobiście przypadek w którym DAN wypłacił odszkodowanie?

zaplacili za moj pobyt w komorze w Norfolk,Va.
Bez wiekszych pytan pokryli wszystko czego nie obejmowalo moje regularne ubezpieczenie.
pzdr
Tomek

deChmiel - 24-08-2006, 08:29

TomekR napisał/a:

zaplacili za moj pobyt w komorze w Norfolk,Va.


Ponieważ w najbliższym czasie także zamierzam się ubezpieczyć nurkowo przed wyjazdem do Egiptowa (i raczej nie będzie to DAN), mam pytanie: do jakiej kwoty warto się ubezpieczyć ? W zasadzie kwota ta wynika głównie z kosztów korzystania z komory deko. Czy ktoś zna egipski "cennik" tej przysługi?

Pozdrawiam
Darek

Haramis - 24-08-2006, 08:44

DeChmiel napisał/a:


Ponieważ w najbliższym czasie także zamierzam się ubezpieczyć nurkowo przed wyjazdem do Egiptowa (i raczej nie będzie to DAN), mam pytanie: do jakiej kwoty warto się ubezpieczyć ? W zasadzie kwota ta wynika głównie z kosztów korzystania z komory deko. Czy ktoś zna egipski "cennik" tej przysługi?

Pozdrawiam
Darek


z tego co pamietam nie ubezpieczasz sie na kwote, tylko mowisz panu/pani w firmie ubezpieczajacej ze jedziesz nurkowac. Niektore firmy oferuja dodatkowy pakiecik dla nurkow.

styx - 24-08-2006, 09:21

DeChmiel napisał/a:
.. mam pytanie: do jakiej kwoty warto się ubezpieczyć ? W zasadzie kwota ta wynika głównie z kosztów korzystania z komory deko. Czy ktoś zna egipski "cennik" tej przysługi?

Pozdrawiam
Darek


Sugeruję coś minimum 150.000 PLN.

Koszty leczenia w komorze się wahają, średnio jest to coś rzędu 500-2000$/godzina. Niektóre terapie potrafią trwać parę dni...

Nie myśl sobie też że nurka tylko i wyłącznie czeka komora - czasem trzeba iść do zwykłego lekarza z czymś prostym i banalnym jak np. barotrauma ucha czy skutek upuszczonej na stopę butli i wtedy płacisz pareset $ za konsultacje i leki. Dolicz jeszcze ewentualne transporty taksówkami czy ew. helikopterem do komory itp.

Mania - 24-08-2006, 09:34

DeChmiel napisał/a:
Czy ktoś zna egipski "cennik" tej przysługi?


W Sharmie jest to minimum 600 USD$ za dzien


styx napisał/a:
Niektóre terapie potrafią trwać parę dni...

Patrzac na tabele US Navy wszystkie terapie trwaja kilka dni....

Sam koszt transportu helikopterem to tak naprawde kilkanascie tysiecy dolarow. DAN - o ile jest organizatorem akcji ratunkowej - pokrywa tez koszty akcji ratowniczej (SAR, helikopter, etc) oraz koszty przebywania w szpitalu.

Wiec tak naprawde nie wiem nad czym sie zastanawiacie, ale jesli chcecie zachowac sie typowo "po polskiemu" to Wasza sprawa. Co to jest "typowo po polskiemu" - jak najwiecej zakombinowac, zaoszczedzic, chociaz oszczednosci tak naprawde wynosza tylko kilka flaszek wodeczki. Ale na wodeczke wydamy zawsze, a na ubezpieczenie - eee, nieee, to za drogo, a po co mi to.....

Mania

styx - 24-08-2006, 10:02

Mania napisał/a:

Wiec tak naprawde nie wiem nad czym sie zastanawiacie, ale jesli chcecie zachowac sie typowo "po polskiemu" to Wasza sprawa. Co to jest "typowo po polskiemu" - jak najwiecej zakombinowac, zaoszczedzic, chociaz oszczednosci tak naprawde wynosza tylko kilka flaszek wodeczki. Ale na wodeczke wydamy zawsze, a na ubezpieczenie - eee, nieee, to za drogo, a po co mi to.....

Mania


tu się zgadzam, nie ma co oszczędziać na ubezpieczeniu, szczególnie że relatywnie DAN jest tani - proste ubezpieczenie nurkowe adhoc w Warcie czy innym ustrojstwie kosztuje typowo z 15PLN/dzień a DAN to 68 ojro ROCZNIE.

Z drugiej strony jeśli ktoś planuje nurki tylko na jeden tygodniowy wyjazd, wtedy faktycznie może DAN jest niepotrzebny.

Ja osobiście mam DAN i jak wyjeżdzam gdzieś na intensywne nury biorę tez adhocowe ubezpieczenie - i to polecam DeChmiel. W sumie - jak Mania stwierdziła - to tylko parę flaszek ;)
Btw, po krótkiej kalkulacji stwierdzam że koszt DAN to niecałe 4 litry Finlandii ;)

Mania - 24-08-2006, 10:23

styx napisał/a:
Z drugiej strony jeśli ktoś planuje nurki tylko na jeden tygodniowy wyjazd, wtedy faktycznie może DAN jest niepotrzebny.

Juz kiedys opisalam tutaj wlasnie taki przypadek. Nurka, ktory nurkuje tydzien, raz na pare lat, jak pojedzie do Egiptowa. Polak. Byl nieubezpieczony. Spedzil w komorze 6 dni. Razy bodajze wtedy to bylo 600 USD za dzien....

Nawet na tydzien raz w roku trzeba sie ubezpieczyc. Bo to taki sport...

Mania

wiesiek01 - 24-08-2006, 10:41

Mania napisał/a:
chociaz oszczednosci tak naprawde wynosza tylko kilka flaszek wodeczki. Ale na wodeczke wydamy zawsze


Tu trochę przegięłaś ....

Mania - 24-08-2006, 11:23

wiesiek01 napisał/a:
Tu trochę przegięłaś ....

Czy aby na pewno? Moze Ty nie kupujesz wodeczki, ale zareczam Ci, ze wielu nurkow, ktorych znam (w tym i ja) kupuje. I nie zaluje na nia pieniedzy.
Mania

wiesiek01 - 24-08-2006, 11:29

Mania napisał/a:
Czy aby na pewno?


Tak

Mania napisał/a:
wielu nurkow, ktorych znam (w tym i ja)

To nie jest argument na uogólnienia.
Poza tym "jeden lubi pomarańcze a inny jak mu nogi pachną".. :mrgreen:

Mania - 24-08-2006, 12:15

Powiem w takim razie inaczej. Jesli kogos stac na to, zeby pojechac do Egiptowa (czy gdziekolwiek indziej poza granice Polski) po to, zeby nurkowac, to powinno go stac na wykupienie ubezpieczenia, ktore wcale nie jest drogie. Jesli go nie stac na wykupienie ubezpieczenia, to niech sie zastanowi z czego innego moze zrezygnowac. W koncu nie rozmawiamy o kwocie idacej w tysiace zlotych, tylko o niecalych 300 zlotych ROCZNIE.
Tak wiec wodeczke mozna zamienic na papierosy, cukierki czy inne tego rodzaju przyjemnosci. I z nich zrezygnowac. I potem nie zalowac. Bo potem to sa naprawde powazne wydatki (czego oczywiscie nikomu nie zycze).

Mania

Adam Frajtak - 24-08-2006, 20:02

No to sie ciesze ze pokrywaja bo ja sie od jakiegos czasu ubezpieczam w DAN w tym roku wykupilem jakies tam dodatkowe opcje ( to zdaje sie nowosc w tym roku bo wczesniej nic o tych opcjach nie slyszalem) i troche jestem zaniepokojony bo w miedzy czasie ktos mi powiedzial ze DAN to lipa i zawsze sie probuja wymigac zeby tylko nie wyplacic dodatkowo ja wykupilem opcje w maju zeby sie "dobezpieczyc" przed czerwcowymi nurami w Chorwacji a tu dupa blada bo dostalem maila w czerwcu ze moje ubezpieczenie bedzie wazne dopiero od wrzesnia.
Aston - 24-08-2006, 21:33

scaner nie strasz, :mrgreen: tez gdzies czytalem o jakichs migankach DAN-u, firma powazna, a ktos im tylek obrabia - moze konkurencja? Szkoda, ze nie ma polskiego centrum DAN.
Z drugiej strony sa miejsca na swiecie gdzie DAN jest kompletnie nieuznawany i ostrzegaja, ze takie ubezpieczenie nie jest honorowane. Ciekawe co z Hestia wtych miejscach.

:wave: :wave:

TomekR - 25-08-2006, 02:19

oprocz faktu, ze zaplacili (DAN), mnie podobalo sie sposob w jaki zajeli sie sprawa.
Po pierwsze ubezpieczenie kupilem na 20 minut przed wyplynieciem z portu -jak widac dziala od razu.
Kiedy zaczelem upewniac sie w trafnosci mojej diagnozy - objawy choroby dekompresyjnej (zaraz po tym jak zakonczyl sie okres negacji: "To niemozliwe zeby mi sie to przytrafilo!") siegnelem po telefon. operator DAN polaczyl mnie z lekarzem dyzurnym (konsultacja przez telefon - potwierdzenie diagnozy). Nastepnie dano mi do wyboru najblizsze komory - poniewaz Osrodek Duke jez znalem (z testow tolerancji tlenowej) postanowilem zwiedzic komore w Norfolk,VA. Opertor DAN skontaktowal sie ze szpitalem i odpowiednim personelem , ktory juz na mnie czekal. Poniewaz ustalilismy, ze nie ma bezposredniego zagrozenia zycia, zdecydowalem, ze transport smiglowcem jest zbedny i uzbrojony w butle 100% O2 pojechalem do komory samochodem (proponowano mi pogotowie) wszystko to organizowal DAN, takze ich opieka to nie tylko zaplacenie kosztow leczenia.

mania napisał/a:

styx napisał/a:
Niektóre terapie potrafią trwać parę dni...

Patrzac na tabele US Navy wszystkie terapie trwaja kilka dni....


Najczestrze zabiegi rekompresyjne to sprezanie wedlug tabel 5, 6, 6a Us navy(wg statystyk DAN 78% i 66% biuletyn osrodka Duke(nurkowania komercjalne i militarne)a te zabiegi to odpowiednio 135, 285, 319 minut,tylko tabela 4(stosowana w przewadze przy embolizmie) i 7(rekompresja powtorzeniowa) przekraczaja dobowy pobyt w komorzeobie okolo 36-38 godzin, tabele 1a , 2a i 3 to odpowiednio 6:20, 11 i 19 godzin.
Oczywiscie niekiedy wymagane sa kilkakrotne zabiegi.
Co do kosztow to dla przykladu moj pobyt, pomiedzy izba przyjec, lekarzem, ekg, rtg, komora, analizami itp wyniosl ok 9000$.(jednorazowy zabieg w komorze tabela 6 -4:45min).

Podobno DAN miale zeszlego lata jakies problemy finansowe z kilkoma komorami w Meksyku, alewszystko podobno juz zalatwione, ale najlepiej pytac u zrodla.
pzdr
Tomek

wrobelsl - 25-08-2006, 08:27

No tak Tylko TomekR opowiada jak to jest w USA. Ciekawe jak to się ma w Polsce. Bo jeśli nie ma w polsce przedstawicielstwa DAN to napewno nie tak samo. A nie wierze żeby wieźli delikwenta do komory w stanach.
Mania - 25-08-2006, 10:40

w Polsce leczenie wypadkow nurkowych est pokryte przez NFZ, wiec DAN w ogole nie jest Ci potrzebny.
Mania

FotoMiś - 25-08-2006, 11:03

Leczenie może i jest opłacone przez NFZ, ale efektywny transport do jedynej komory leżącej na drugim krańcu Najjaśniejszej Pomrocznej już niestety nie zawsze. :22:

Inna sprawa, że chyba nie ma u nas ubezpiecznia, które gwarantowałoby pokrycie kosztów transportu lotniczego w razie potrzeby.

Pozdrawiam,

Michał

waterman - 25-08-2006, 11:07

Jak ma się do DAN konkurencja np Hestia?
sQba - 25-08-2006, 11:23

FotoMiś napisał/a:


Inna sprawa, że chyba nie ma u nas ubezpiecznia, które gwarantowałoby pokrycie kosztów transportu lotniczego w razie potrzeby.

Michał


Koszty transportu w tym lotniczego (jeżeli jest taka potrzeba) pokrywa szpital do którego został zgłoszony wypadek (na terenie Polski oczywiście)

MIDZIK - 25-08-2006, 11:30

W Polsce jest przedstawiciel medyczny DAN, jest to podane na stronie internetowej DAN, oto informacja tam zawarta:


DAN Europe Office Polska
Area Director: Prof Alessandro Marroni Medical Director, Zdzislaw Sicko, M.D., Ph.D. Membership Assistance Coordinator, Jacek Kot, M.D., Ph.D. National Center for Hyperbaric Medicine, Institute of Maritime and Tropical Medicine, Medical University of Gdansk
Powstania Styczniowego 9B Gdynia 81-519, Poland

Phone +48 58 699 8610 ( 08:00 - 15:00)
Fax: +48 58 622 2789
Email: polska@daneurope.org

Pzdr
MIDZIK

Mania - 25-08-2006, 11:39

waterman napisał/a:
Jak ma się do DAN konkurencja np Hestia?

Szczerze nie wiem. Ale jak znam zycie to w roznych dziwnych miejscach (moze niekoniecznie Egipt czy Chorwacja) Hestia moze byc po prostu nie znana. DAN znaja we wszystkich nurkowych zakatkach swiata.
I tutaj tylko toretyzuje - bo nie wiem jak jest naprawde - ale jestem sobie wstanie wyobrazic, ze majac Hestie na jakis Malediwach czy innych takich - bede musiala njapierw wylozyc wszystko z wlasnej kieszeni, a dopiero potem Hestia zwroci. W przypadku DAN nie musze nic wykladac. Plus - co jest dla mnie argumentem przewazajacym na strone DAN - oni sa wyspecjalizowani w ubezpieczeniach nurkowych i akcjach ratowniczych nurkow. Pod telefonem awaryjnym w DAN jest lekarz znajacy sie na wypadkach nurkowych. W Hestii - jakos szczerze watpie (no bo ilu jest w Polsce lekrzay, ktorzy sie na tym znaja?)....

Generalnie mam DAN, ale Hestie wykupuje rowniez - na tak zwany "wszelki wypadek", zwlaszcza ze Hestia daje polaczony pakiet - ubezpieczenie zdrowotne (czyli takie normalne, ktore tez wyjezdzajac potrzebujesz) polaczone z nurkowym.

Mania

FotoMiś - 25-08-2006, 12:00

sQba napisał/a:
oszty transportu w tym lotniczego (jeżeli jest taka potrzeba) pokrywa szpital


Wzruszająca jest Twoja naiwna wiara w to, że zadłużony szpital wywali kupę kasy na transport lotniczy skoro wielokrotnie taniej może wysłać pacjenta karetką. Vide nie tak dawny przypadek, bodaj z Białegostoku, gdzie dziewczyne wieźli do KOMHu rzutem kołowym mimo wkazań (co przyznała dyrekcja szpitala) do transportu lotniczego.

M.

sQba - 25-08-2006, 14:01

FotoMiś napisał/a:
sQba napisał/a:
oszty transportu w tym lotniczego (jeżeli jest taka potrzeba) pokrywa szpital


Wzruszająca jest Twoja naiwna wiara w to, że zadłużony szpital wywali kupę kasy na transport lotniczy skoro wielokrotnie taniej może wysłać pacjenta karetką. Vide nie tak dawny przypadek, bodaj z Białegostoku, gdzie dziewczyne wieźli do KOMHu rzutem kołowym mimo wkazań (co przyznała dyrekcja szpitala) do transportu lotniczego.

M.


Wiem jakie są realia, napisałem to jak jest prawnie, a to czy szpital wyda zgodę to juz inna bajka.

[ Dodano: Pią 25 Sie, 2006 ]
Mania napisał/a:

....I tutaj tylko toretyzuje - bo nie wiem jak jest naprawde - ale jestem sobie wstanie wyobrazic, ze majac Hestie na jakis Malediwach czy innych takich - bede musiala njapierw wylozyc wszystko z wlasnej kieszeni, a dopiero potem Hestia zwroci. W przypadku DAN nie musze nic wykladac....

Mania


Mania jak nie jesteś czegoś pewna to nie pisz.
Co z tego ze Hestia jest mało znana np w Egipcie, to Hestia się kontaktuje ze szpitalem w Egipcie i wszystko za Ciebie załatwia w razie wypadku.
Za leczenie nie musisz wykładac swojej kasy, chyba że jest to naprawdę błachostka jak np. tabletki na biegunkę.

W Hesti dobre jest to że mozna sobie wykupić ubezpieczenie nurkowe np. na 2 tyg .

Mania - 25-08-2006, 14:41

Ale ja pisalam wlasnie nie o Egipcie, tylko bardziej egzotycznych miejscach.
A ze mialam kilka przygod z polskimi ubezpieczycielami, ktore wlasnie na tym polegaly, ze trzeba bylo wylozyc kase z wlasnej kieszeni, a potem ubezpieczyciel zwracal (i nie byla to blahostka - ja przynajmniej polamania nog bym blahostka nie nazwala), stad moja supozycja - co tez podkreslilam, ze jest to jedynie supozycja - ze moze byc podobnie.

I napisalam tez, ze zgodnie z zasada "przezorny zawsze ubezpieczony" mam i DAN i Hestie. Co nie przeszkadza, ze nie do konca ufam polskim ubezpieczycielom. I nie jest to bezpodstawny brak zaufania.
:mrgreen:
Mania

Tomek Radomski - 25-08-2006, 14:54

Mania napisał/a:
supozycja
przypuszczenie, domniemanie, domysł, hipoteza :cool:
Mania - 25-08-2006, 15:17

"supozycja"
Trudne slowo, trudne...
:22:
Mania

FotoMiś - 25-08-2006, 16:17

Tomek Radomski napisał/a:
Mania napisał/a:
supozycja

przypuszczenie, domniemanie, domysł, hipoteza


Wiesz, zwykle na otoczeniu większe wrażenie robi np tekst w stylu: "eksperyment ewidentnie zweryfikował nasze antycypacje" zamiast zdania: "wyszło to, czego się spodziewaliśmy". :22:

Pozdrawiam,

Michał

deChmiel - 25-08-2006, 20:28

waterman napisał/a:
Jak ma się do DAN konkurencja np Hestia?


Koniec domysłów, pora na fakty!
Oto wybrane warunki, jakie przesłała mi Hesta na moje zapytanie odnośnie ubezpieczenia (m.in. od kosztów "akcji ratowniczej"):

Szanowny Panie,

dziękuję za zainteresowanie naszą ofertą ubezpieczeniową.

W odpowiedzi na zapytanie uprzejmie informuję, że Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeń Ergo Hestia S.A. posiada między innymi w swojej ofercie ubezpieczenia turystyczne - Hestia Podróże, które można zawrzeć w jednym z poniższych wariantów:
*
* HOLIDAY CHARTER - wariant rozszerzony - zakres ubezpieczenia:
* a) koszty leczenia - suma ubezpieczenia 150.000 PLN,
* b) koszty transportu i repatriacji - do wysokości sumy ubezpieczenia kosztów leczenia,
* c) następstwa nieszczęśliwych wypadków - suma ubezpieczenia 20.000 PLN (świadczenie w przypadku śmierci - 50% SU),
* d) koszty pobytu osoby towarzyszącej - do 5.000 PLN,
* e) koszty ratownictwa - do 15.000 PLN,
* f) odpowiedzialność cywilna - suma gwarancyjna 50.000 PLN (szkody w mieniu), 100.000 PLN (szkody na osobie),
* g) bagaż - suma ubezpieczenia 1.000 PLN,
* h) koszty udzielenia natychmiastowej pomocy Assistance.
*
* HOLIDAY CHARTER PLUS - wariant pełny - zakres ubezpieczenia:
...
f) koszty ratownictwa - do 15.000 PLN,
...

W ramach oferowanego przez nas pakietu, w obu powyższych wariantach, zakresem ubezpieczenia objęte sa koszty ratownictwa (również przy użyciu komory dekompresyjnej)
do kwoty 15 000 PLN.


Stawka za dzień od osoby dla umów zawieranych na okres nie przekraczający 30 dni obejmująca:
a) Europę wraz z państwami Morza Śródziemnego oraz Wyspami Kanaryjskimi w zależności od wariantu przedstawia się następująco:
- Wariant rozszerzony: 5,10 zł
- Wariant pełny: 9,60 zł

Jednocześnie uprzejmie informuję, że stosuję się 50% zwyżkę za uprawianie sportów wysokiego ryzyka, za które uważa się: rafting i inne sporty wodne uprawiane na rzekach górskich, nurkowanie z wykorzystaniem aparatów oddechowych, wspinaczkę, sport spadochronowy i balonowy, paralotniarstwo, sztuki walki i wszelkiego rodzaju sporty obronne, myślistwo, jazdę konną, narciarstwo, snowboard, bobsleje, skoki narciarskie, surfing, windsurfing, jazdę na nartach wodnych oraz sporty, w których wykorzystywane są pojazdy przeznaczone do poruszania się po śniegu lub lodzie.

Pragnę Pana również poinformować, iż stosuję się także 100% zwyżkę, w przypadku jeśli będzie Pan:
* uprawiał sport w ramach sekcji lub klubów sportowych, polegające na regularnym uczestniczeniu w treningach i zawodach sportowych,
* uczestniczył w wyprawach lub ekspedycjach do miejsc charakteryzujących się ekstremalnymi warunkami klimatycznymi lub przyrodniczymi.

KONIEC OFERTY
Teraz mówię ja, DeChmiel, Wasz trener :razz:

Wniosek prosty - 7,65 zł za dzień ochrony ! Przy 1-razowym w roku wakacyjnym wypadzie do Egiptu koszt wynosi max 13*7,65= ok. 100 zł rocznie (A w przeliczeniu na uniwersalną w tym wątku walutę - 4 flaszki gorzały).
Podejrzewam, że nie mają ubezpieczenia wyłącznie od "akcji ratowniczej". Pozostałe bajery i tak mam w pakiecie biura podróży.

Darek

wrobelsl - 25-08-2006, 21:42

Cytat:
) koszty ratownictwa - do 15.000 PLN,


To może Ci pokryć chyba tylko akckję słonecznego patrolu z plazy. :lol:

Beeker - 01-09-2006, 16:51
Temat postu: czy Polacy są bardziej odporni na oxytox ??
Odświeżę wątek, bo ma fajny ogólny tytuł, a dokopałem się w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia DAN do interesującego "przejęzyczenia" w polskiej ich wersji. :roll:

Do rzeczy.

DAN ubezpiecza nie tylko "no deco rec-nurki", ale również troszkę głębsze, helioxowe i trimixowe ... I po polsku pisze w Warunkach tak:

"Uwzględnia się także rekreacyjne nurkowania techniczne zdefiniowane poniżej: nurkowanie przeprowadzane przy zastosowaniu zmiennych mieszanin gazów(...), na głębokości poniżej 50m, ale nie większej niż 130m, przy ciśnieniach cząstkowych gazów nieprzekraczających 1,5 ATA tlenu i 3,95 ATA azotu w mieszaninie oddechowej."

https://www.daneurope.org...runki_Umowy.pdf

Lekko się zdziwiłem bo wydawało mi się że inne cyferki widziałem kiedyś w wersji lengłydż - sprawdziłem i brzmi to tak:

"Also included is Recreational Technical Diving, defined as follows: dives conducted with the use of variable breathing gas mixtures (...), to depths greater than 50 meters but not exceeding 130 meters and with gas partial pressures not greater than 1,4 ATA Oxygen and 3,95 ATA Nitrogen in tehe breathing mixture ..."

https://www.daneurope.org...f_insurance.pdf

No to sobie pomyślałem: Polaki bardziej odporne na C2H5OH niż inne nacje, to i na tlen może też :!: :22:

Ale nic z tego ... i tak dla rozstrzygnięć ubezpieczeniowych wiążąca jest wersja włoska warunków, a tam jak byk stoi też 1,4 ATA :asthanos:

Sekretarce się paluszek omsknął :?:
Potrafię sobie wyobrazić taki scenariusz wydarzeń kiedy ten błąd może spowodować nieciekawe konsekwencje :-|

A może osoba która tłumaczy materiały dla DAN przeczyta tego posta i poprawi?

Pozdrawiam
Piotr "Beeker" Braune

martin - 04-09-2006, 17:10

Z ciekawostek:
Niemiecka wersja polisy rozroznia nurkowanie techniczne, tzn: >50m z wykorzystaniem trymixu i nitroxu ( PPO2 = 1.4 bar, PPN2= 3.95 bar) oraz nurkowanie sportowe (powietrze, nitrox, norm. ox. trimix do 50m, oddycharki). W drugim wypadku granice sa PPO2 = 2.0 bar oraz PPN2 = 5.6 bar.

-> https://www.daneurope.org...bedingungen.pdf

Beeker - 05-09-2006, 09:35

martin napisał/a:
W drugim wypadku granice sa PPO2 = 2.0 bar oraz PPN2 = 5.6 bar.


Chyba za słabo szprecham, żeby to namierzyć ... :roll:

Ale i tak na końcu odwołują się do wersji włoskiej w której nie widzę tego zapisu. :-|

martin - 05-09-2006, 10:07

Beeker napisał/a:
Chyba za slabo szprecham, zeby to namierzyc ...


Nie chce mi sie przepisywac: Strona 2 od 3. linijki oraz strona 16 pod tabelka.

Beeker napisał/a:
..wersji wloskiej..


Czemu wloskiej? Twoj link wskazuje na angielska...

Beeker napisał/a:
Ale i tak na koncu odwoluja sie do wersji wloskiej w której nie widze tego zapisu.


Nope: wiazaca jest forma jaka podpisal klient w jezyku bedacym jezykiem urzedowym w kraju zamieszkania klienta (ewtl. w kraju w jakim to ubezpieczenie bylo zawierane). Klient nie ma obowiazku uczyc sie jezykow obcych...

Beeker - 05-09-2006, 10:53

martin napisał/a:
Czemu wloskiej? Twoj link wskazuje na angielska...


Oryginał Ogólnych Warunków Ubezpieczenia jest spisany po włosku, a inne wersje to jedynie ich tłumaczenie.

Ubezpieczyciel odsyła nas do włoskiego oryginału https://www.daneurope.org...ssicurative.pdf
w kwestiach spornych związanych z tłumaczeniem OWU (vide --> ostatnie zdanie dokumentu zaczynające się od odpowiednio D/GB/PL: "Anmerkung/Note/Uwaga")


martin napisał/a:
Nope: wiazaca jest forma jaka podpisal klient w jezyku bedacym jezykiem urzedowym w kraju zamieszkania klienta (ewtl. w kraju w jakim to ubezpieczenie bylo zawierane). Klient nie ma obowiazku uczyc sie jezykow obcych...


Chcesz powiedzieć, że Polacy jednak mogą planować nury do 1,5 ppO2 nie tracąc ochrony ubezpieczeniowej DAN? :22:

martin - 05-09-2006, 11:40

W wloskim tekscie jest dokladnie ta sama notka, strona 16 (nie znam wloskiego, ale cyferki sa te same).

Beeker napisał/a:
Ubezpieczyciel odsyła nas do włoskiego oryginału w kwestiach spornych związanych z tłumaczeniem OWU.


W jakim jezyku byla polisa ktora podpisywales? Dostales od ubezpieczyciela zalacznik z warunkami ubezpieczenia? W jakim jezyku?

Taka notka to moga sobie straszyc male dzieci - nie ma ona zadnej waznosci w swietle prawa.

Obowiazkiem ubezpieczyciela jest staranne tlumaczenie, zaden sad tego migu nie uzna. Tlumaczenie "bo pani Maryska nacisnela o jeden klawisz obok" mozesz wciskac w przedszkolu. Wyobraz sobie sytuacje, gdy "oryginal" polisy napisany jest po chinsku i zawiera notatke "ubezpieczenie wyklucza nurkowanie w wodzie".

W.g. prawa do polisy musza byc dolaczone warunki ubezpieczenia, klient musi byc poinformowany o kazdej zmianie warunkow. Dla ciebie obowiazujace jest to co podpisales. Przy zmianie warunkow masz prawo do natychmiastowego rozwiazania umowy.

Beeker napisał/a:
Chcesz powiedzieć, że Polacy jednak mogą planować nury do 1,5 ppO2 nie tracąc ochrony ubezpieczeniowej DAN?

Jesli to jest napisane w warunkach ubezpieczenia ktore dostales w momencie podpisywania umowy - tak.

Mania - 05-09-2006, 12:34

martin napisał/a:
bo pani Maryska nacisnela o jeden klawisz obok

Ej...od Maryski sie odwalcie, dobra???
:22:

martin - 05-09-2006, 12:38

Mania napisał/a:
Ej...od Maryski sie odwalcie, dobra?


Niech bedzie pani Gienia....

BTW: bylem pewny ze zareagujesz ;P;P;P

styx - 05-09-2006, 12:53

martin napisał/a:


W jakim jezyku byla polisa ktora podpisywales? Dostales od ubezpieczyciela zalacznik z warunkami ubezpieczenia? W jakim jezyku?
...........
W.g. prawa do polisy musza byc dolaczone warunki ubezpieczenia, klient musi byc poinformowany o kazdej zmianie warunkow. Dla ciebie obowiazujace jest to co podpisales. Przy zmianie warunkow masz prawo do natychmiastowego rozwiazania umowy.


To chyba nie takie proste. W DAN nie podpisujesz niczego ( przynajmniej ja nic nie podpisywałem a ubezpieczenie mam już 2 raz ). Normalnym akapitem przy każdej umowie z oryginałem w innym języku jest ustalenie iż w razie niezgodności obowiązuje któraś z wersji, natomiast jak to się ma do ewentualnej odmowy uznania roszczeń w związku z przekroczeniem wartości wg. umowy włoskiej a nieprzekroczeniem jej wg. polskiej nie wiem, szczególnie iż sądem odpowiednim dla rozstrzygania takich kwestii byłby zgodnie z umową sąd w Mediolanie.

Czy ktoś kontaktował się w tej sprawie z DAN ? Nie chciałbym multiplikować niepotrzebnie tych samych pytań do nich a sprawa chyba jest warta wyjaśnienia.

martin - 05-09-2006, 13:30

styx napisał/a:
W DAN nie podpisujesz niczego


Slowo "podpisujesz" bylo skrotem myslowym od "zawierasz umowe", co w wypadku robienia tego przez I-Net polega na wplaceniu kasy na podane konto. Razem z polisa dostajesz warunki ubezpieczenia, one sa postawa do twoich roszczen. Nie masz obowiazku zweryfikowania pozostalych 156 tlumaczeni na inne jezyki w celu znalezienia rozbierznosci - szczegolnie ze jako laik nie jestes w stanie ocenic, czy rozbierznosci te nie sa spowodowane n.p. roznicami w lokalnym prawie.

styx napisał/a:
Normalnym akapitem przy kazdej umowie z oryginalem w innym jezyku jest ustalenie iz w razie niezgodnosci obowiazuje któras z wersji,


W jakim jezyku byly papiery ktore dostales z DAN? Moje przyszly po niemiecku i nawet nie wpadl bym na pomysl zeby szukac w innych jezykach. Powtorze sie: zawierajac umowe, klient nie ma obowiazku uczenia sie jezykow obcych, w celu zweryfikowania, czy tlumaczenie jest wykonane poprawnie. Klient ma prawo polegania na tlumaczeniu ktore dostal.

Zawierajac umowe musisz dostac jej warunki. Wzmianka ze wazne sa warunki w innym jezyku jest jednoznaczna z "warunki ktore otrzymales sa niewazne", czyli powstalo zaniedbanie ze strony ubezpieczyciela za ktore ty nie musisz odpowiadac.
(BTW: prawo niemieckie daje mozliwosc do wycofania sie z umowy w okresie do 2 tygodni od momentu otrzymania warunkow a nie od momentu podpisania umowy.)

Istnieja wyroki (moje spostrzezenia odnosza sie do sadownictwa w RFN, ale watpie ze sady europejskie beda sie zachowywac inaczej) w.g. obowiazujace jest to co klient dostal do reki w momencie zawierania umowy.

styx napisał/a:
natomiast jak to sie ma do ewentualnej odmowy uznania roszczen w zwiazku z przekroczeniem wartosci wg. umowy wloskiej a nieprzekroczeniem jej wg. polskiej nie wiem, szczególnie iz sadem odpowiednim dla rozstrzygania takich kwestii bylby zgodnie z umowa sad w Mediolanie.


W pierwszej kolejnosci DAN odmowi. Podejrzewam, ze gdy dojdzie do procesu, beda musieli zaplacic.

styx - 05-09-2006, 15:21

martin napisał/a:


Slowo "podpisujesz" bylo skrotem myslowym od "zawierasz umowe",


a chyba że tak, zatem zgadzam się ;)

Cytat:
W jakim jezyku byly papiery ktore dostales z DAN? Moje przyszly po niemiecku i nawet nie wpadl bym na pomysl zeby szukac w innych jezykach.


dostałem je wczoraj (odnowienie umowy) i są po polsku. Potwierdzam niniejszym owo 1,5 ppO2. De facto jeśli powołują się na oryginał, powinien być również załączony a nie jest.
To może działać na korzyść konsumenta ;)

Cytat:

W pierwszej kolejnosci DAN odmowi. Podejrzewam, ze gdy dojdzie do procesu, beda musieli zaplacic.


Tu bym się kłócił bo to o co się spieramy nie ma nic wspólnego jeśli chodzi o wersję językową, niejasności zatem być nie powinno - domniemywać można zatem iż jest to działanie celowe (ze strony ubezpieczyciela) i tak raczej każdy sąd powinien stwierdzić.

Może więc nie ma co zgłaszać tego do DAN, jeszcze zmienią na 1,4 i co ;)

Nawiasem mówiąc, sama kwestia 1,4 / 1,5 jest też ciekawa bo jak rozumiem, planuję sobie nura na 1,4 ale w związku z awarią taką czy siaką naruszam ten plan, osiągam np 1,7 co powoduje dalsze następstwa w postaci jakiejkolwiek, następnie zgłaszam się do DAN i teraz pytanie - czy dostaję zwrot kosztów leczenia (zakładając że nastąpiło i wygenerowało koszty) czy też nie, gdyż przekroczyłem podczas nurkowania ppO2 zgodnie z treścią umowy ?

Beeker - 05-09-2006, 15:48

styx napisał/a:
Czy ktoś kontaktował się w tej sprawie z DAN ?


Tak. Wysłałem moje spostrzeżenie na oficjalny mail ze strony DAN (polska@daneurope.org). Na razie zero reakcji.

Moim zdaniem to faktycznie "pani Stefcia wcisnęła klawisz obok" - ale chyba warto to poprawić ... zwłaszcza, że ten błąd jest potem cytowany/powielany np. http://www.tecrec.com.pl/html/aktualnosci.html

Pozdrawiam
Piotr "Beeker" Braune

[ Dodano: 05-09-2006, 16:51 ]
styx napisał/a:
Może więc nie ma co zgłaszać tego do DAN, jeszcze zmienią na 1,4 i co


upss za późno ...

[ Dodano: 05-09-2006, 16:55 ]
styx napisał/a:
Nawiasem mówiąc, sama kwestia 1,4 / 1,5 jest też ciekawa bo jak rozumiem, planuję sobie nura na 1,4 ale w związku z awarią taką czy siaką naruszam ten plan, osiągam np 1,7 co powoduje dalsze następstwa w postaci jakiejkolwiek, następnie zgłaszam się do DAN i teraz pytanie - czy dostaję zwrot kosztów leczenia (zakładając że nastąpiło i wygenerowało koszty) czy też nie, gdyż przekroczyłem podczas nurkowania ppO2 zgodnie z treścią umowy ?


Spokooojnie. Każde Twoje nurkowanie do 50m i w ramach uprawnień jest objęte ochroną ubezpieczeniową.

Przedmiotowe ciśnienia parcjalne zaczynają mieć znaczenie dopiero przy planowaniu nurkowań technicznych poniżej 50m, na odpowiednich do tego mieszankach.

Czego sobie i Tobie (w przyszłości) życzę.

martin - 05-09-2006, 16:13

styx napisał/a:
planuję sobie nura na 1,4 ale w związku z awarią taką czy siaką naruszam ten plan, osiągam np 1,7


Nie rozumiem pytania. O ile przekroczenie planowanych PPO2 nastapilo w skutek wypadku, ubezpieczenie pokrywa koszty wypadku. Jesli przekroczyles umyslnie, tracisz ochrone ubezpieczenia.

Victoria - 05-09-2006, 18:05

DeChmiel napisał/a:
waterman napisał/a:
Jak ma się do DAN konkurencja np Hestia?


Koniec domysłów, pora na fakty!
Oto wybrane warunki, jakie przesłała mi Hesta na moje zapytanie odnośnie ubezpieczenia (m.in. od kosztów "akcji ratowniczej"):

Szanowny Panie,

dziękuję za zainteresowanie naszą ofertą ubezpieczeniową.

W odpowiedzi na zapytanie uprzejmie informuję, że Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeń Ergo Hestia S.A. posiada między innymi w swojej ofercie ubezpieczenia turystyczne - Hestia Podróże, które można zawrzeć w jednym z poniższych wariantów:
[ciach]

Wniosek prosty - 7,65 zł za dzień ochrony ! Przy 1-razowym w roku wakacyjnym wypadzie do Egiptu koszt wynosi max 13*7,65= ok. 100 zł rocznie (A w przeliczeniu na uniwersalną w tym wątku walutę - 4 flaszki gorzały).


W specjalnym produkcie Hestii dla nurkow ubezpieczenie jest tansze i lepsze:
Wariant Rozszerzony - 6,10 PLN za dzień
Suma ubezpieczenia:
KL 150.000 PLN
NNW 20.000 PLN
bagaz 1.000 PLN (dla nurkow 2.000 PLN)
koszty ratownictwa osoby nurkujace do wysokosci KL, koszty transportu i repatriacji do wysokosci KL

Wariant Pełny - 12,30 PLN za dzień
Suma ubezpieczenia:
KL 300.000,00 PLN
NNW 30.000 PLN
bagaz 4.000 PLN
koszty ratownictwa osoby nurkujace do wysokosci KL, koszty transportu i repatriacji do wysokosci KL

wiecej http://www.tanienurkowanie.pl/ubezpieczenia.php

Mania - 06-09-2006, 09:01

martin napisał/a:
bylem pewny ze zareagujesz


Kurcze...musze Cie kiedys zaskoczyc...
:mrgreen:
mania

stiwi - 19-09-2006, 12:25

Temat był też poruszany tutaj
Beeker - 19-09-2006, 18:43

stiwi napisał/a:
Temat był też poruszany tutaj

Ale nie ten:
Beeker napisał/a:
DAN ubezpiecza nie tylko "no deco rec-nurki", ale również troszkę głębsze, helioxowe i trimixowe ... I po polsku pisze w Warunkach tak:

"Uwzględnia się także rekreacyjne nurkowania techniczne zdefiniowane poniżej: nurkowanie przeprowadzane przy zastosowaniu zmiennych mieszanin gazów(...), na głębokości poniżej 50m, ale nie większej niż 130m, przy ciśnieniach cząstkowych gazów nieprzekraczających 1,5 ATA tlenu i 3,95 ATA azotu w mieszaninie oddechowej."

https://www.daneurope.org...runki_Umowy.pdf

Lekko się zdziwiłem bo wydawało mi się że inne cyferki widziałem kiedyś w wersji lengłydż - sprawdziłem i brzmi to tak:

"Also included is Recreational Technical Diving, defined as follows: dives conducted with the use of variable breathing gas mixtures (...), to depths greater than 50 meters but not exceeding 130 meters and with gas partial pressures not greater than 1,4 ATA Oxygen and 3,95 ATA Nitrogen in tehe breathing mixture ..."


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group