| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
HYDE PARK - wyjazd do Egiptu - odwolany urlop - WYDZIELONE
Delfinm - 25-04-2007, 09:24 Temat postu: wyjazd do Egiptu - odwolany urlop - WYDZIELONE WYDZIELONE Z INNEGO WATKU
Mania
PIANKA;-)) powinna wystarczyc spokojnie...woda ma juz 22 stopnie-ja jestem zmarzlakiem i nie mialam problemu;-)
A tak nawiasem...jak bardzo Ci zazdroszcze My planowalismy wyjazd od stycznia, 1 maja mielismy wylot na 2 tyg, walizka juz sciagnieta, sprzecik sprawdzony-
a kochana szefowa przetrzymala wniosek urlopowy, nie podpisala go mimo,ze mielismy zgode na urlop od dawna,a wczoraj oswiadczyla,ze mozemy sie nie pakowac bo w dniu powrotu jest nieplanowane spotkanie firmowe...i ja nie obchodzi,ze juz cala kasa wplacona... ZALAMANIE!!!
WIEC SAMYCH UDANYCH NUROW!!!
A mi pozostaje pomrozic pupe w jeziorkach
styx - 26-04-2007, 10:59
| Delfinm napisał/a: | a kochana szefowa przetrzymala wniosek urlopowy, nie podpisala go mimo,ze mielismy zgode na urlop od dawna,a wczoraj oswiadczyla,ze mozemy sie nie pakowac bo w dniu powrotu jest nieplanowane spotkanie firmowe...i ja nie obchodzi,ze juz cala kasa wplacona... ZALAMANIE!!! |
to tak nie powinno wyglądać, na urlop jest albo zgoda albo jej nie ma - jeżeli są świadkowie że zgoda była (w jakiejś tam formie) lub urlop był zgodny z planem urlopowym to na Twoim miejscu uderzyłbym do niej z żądaniem zwrotu kosztów wyjazdu ( jak odwołanie z urlopu) albo zgłaszasz zajście do PIP...
Henry - 26-04-2007, 11:33
Styx się nie myli.
Pracodawca jesli wcześniej udzielił zgody na termin urlopu wypoczynkowego (nawet ustnie) to ma prawo odwołać cię z urlopu ale musi mieć ku temu poważne powody.
Konsekwencją jednak takiej decyzji jest pełen zwrot poniesionów kosztów jakie wydatkowałeś w związku z urlopem. Konieczne są jednak dowody wpłat, rachunki.
Jeśli jesteś naprawdę dobrym pracownikiem ,cenionym przez swoich szefów to nie powinno być z tym problemów.
Jesli nie to powinieneś się zastanowić co dalej. PIP jest napewno przysługującym Ci prawem ale tylko w tej konkretnej sprawie. Stosunku szefostwa do twojej osoby jako człowieka ,partnera , współpracownika PIP juz nie zmieni.
pozdrawiam.
Mania - 26-04-2007, 11:34
to tez nie tak. Urlop pracownikowi mozna odwolac - takie sytuacje sie zdarzaja. Mnie sie zdarzyly pare razy, przy czym nawet sciagano mnie z urlopu. Tyle ze porzadna firma zwraca wtedy pracownikowi poniesione koszty.
Mania
Delfinm - 26-04-2007, 12:07
styx, Zgoda byla od samej prezesowej bo w tym czasie wyszlo zarzadzenie firmowe o koniecznosci wykorzystania urlopow (3/4te dni) w miesiacach-lipiec/sierpirń ale,ze dluugi weekend wypada rewelacyjnie w tym roku zapytalismy szefowa i prezesowa czy zgodza sie na 2 dni nadprogramowe z urlopu glownego to wtedy moglibysmy spokojnie leciec na 2 tyg.
POWIEDZIALY TAK!!! My kupilismy wyjad w lutym,zalatwione juz wszystko, szefowa na ostatnim spotkaniu tydzien temu (polowa kwietnia) podpytywala sie kiedy lecimy....no i zadzwonila pare dni pozniej,ze mozemy sie nie pakowac!! Bo w dniu powrotu jest nadprogramowe spotkanie firmowe (1 dniowe!!!! ) i mąż by sie na nie nie zalapal....a ona sobie "zyczy,zeby jej region byl w komplecie i ja nie obchodzi,ze juz wszystko oplacone,ze bylismy 1si,nie obchodzi ja jak to zrobimy bo jest jego szefowa i moze tak zrobic" .Dodam,ze nigdy wczesniej nie bylo takich praktyk w firmie,tym bardziej,ze wakacje zaplanowalismy 2.5 miesiaca wczesniej niz oni spotkanie.
Chyba chciala pokazac jaka ona wazna... nie potrafie przetrawic,ze tak nas zalatwila-mogla powiedziec wczesniej-czlowiek by nie ganial w myslach za blazenkami;-)
Na koniec dobila nas wiadomoscia,ze wlasciwie to ona nie podpisala wniosku urlopowego...i w zasadzie teraz nawet nie mozemy ubiegac sie o zwrot kasy od firmy!
JA CHCE DO EGIPTOWA!!!!
martin - 26-04-2007, 12:50
| Mania napisał/a: | | Tyle ze porzadna firma zwraca wtedy pracownikowi poniesione koszty. |
Chyba kazda. Kolejnosc jest prosta: prosisz o urlop, dostajesz pozwolenie, zamawiasz urlop - jesli firma musi go przerwac, pokrywaja wszystkie zwiazane z tym koszty. U nas w firmie zdazalo sie, ze przerywano urlop na dwa dni - placac odszkodowanie za stracony czas oraz pokrywajac koszty przelotu z i na miejsce urlopu.
| Delfinm napisał/a: | | Na koniec dobila nas wiadomoscia,ze wlasciwie to ona nie podpisala wniosku urlopowego...i w zasadzie teraz nawet nie mozemy ubiegac sie o zwrot kasy od firmy! |
W zasadzie to ona w tej chwili siedzi na dluzszym heblu. Mysle ze nauczylas sie, ze nastepnym razem placisz za urlop dopiero po podpisaniu wniosku.
Z drugiej strony: skoro masz swiatkow ze urlop zostal Ci przyznany, co Ci szkodzi napisac do szefowej formalne pismo lacznie z wnioskiem o zwrot kosztow?
styx - 26-04-2007, 13:16
| Mania napisał/a: | to tez nie tak. Urlop pracownikowi mozna odwolac - takie sytuacje sie zdarzaja. Mnie sie zdarzyly pare razy, przy czym nawet sciagano mnie z urlopu. Tyle ze porzadna firma zwraca wtedy pracownikowi poniesione koszty.
Mania |
to jest właśnie tak, trzeba być świadomym swoich praw, ignorantia iuris nocet...
Zgodnie z Art. 167. § 1. KP pracodawca może odwołać urlop TYLKO jeśli nastąpiły okoliczności nieznane przy jego udzielaniu a zgodnie z tym samym Art. § 2 MUSI zwrócić koszty poniesione przez pracownika w związku z tym odwołaniem - oczywiście trzeba je udokumentować.
Nie ma tu więc znaczenia żadna dobra wola czy też "porządność firmy".
( sugeruje poczytanie sobie http://www.pip.gov.pl/html/pl/doc/k0000007.pdf )
Z mojego doświadczenia większość pracodawców prywatnych nie ma pojęcia o prawie pracy i naginają je bądź łamią (mniej lub bardziej świadomie) - dlatego uświadomienie im konsekwencji niesłuszności zachowania typu "ja tu rządzę i tak ma być jak mówię" i faktu że podpadają pod konkretny artykuł zwykle działa jak zimny prysznic - nie ma konieczności faktycznego składania skarg i ciągania się po sądach.
Delfinm, jak już pisałem - postaraj się walczyć o swoje.
Mania - 26-04-2007, 13:27
generalnie wszystko sprowadza sie do tego samego - porzadna firma szauje pracownikow. Nieporzadna nie.
Mania
PS. Jak mnie sciagali z wakacji to nawet mi za ski pass zwrocili...
tomek Sienicki - 26-04-2007, 23:13
Buntujcie kolegę, buntujcie
krótka opowieść
Pewnej pięknej niedzieli z samego rana do kościoła podąża młody, świetnie ubrany,opalony mężczyzna wraz z zadbaną,prześliczną żoną i przecudownymi trzema córeczkami. Przy bramie kościoła mężczyzna widzi brudnego, obszarpanego żebraka. Oczom swoim nie wierzy, gdyż poznał w nim swojego bliskiego kolegę i współpracownika, który jeszcze przecież nie tak dawno, pracował z nim w jednym pokoju! Po krótkiej chwili konsternacji przypomniał sobie zdarzenie zaledwie z przed miesiąca. Rozłożył więc ramiona i z szerokim uśmiechem podbiegł do kolegi mówiąc: Witaj Waldek, kopa lat! Co u Ciebie dobrego? Wiesz, po twoim odejściu w całe firmie aż huczało, że potrafiłeś tak dokopać szefowi, gnojowi jednemu!!!
--
tS
martin - 27-04-2007, 07:21
| tomek Sienicki napisał/a: | | Buntujcie kolegę, buntujcie |
Pewnie. Najlepiej podkulic uszy, siedziec w koncie i olac ciezko zarobione XkPLN.
Delfinm - 27-04-2007, 07:34
tomek Sienicki, KOLEGE..????!!!! Z cala pewnoscia ...kolezanke;-))))))
No dzisiaj humorek juz lepszy....a zostawic tego -na pewno nie zostawie;-) Ja tez jestem zdania,ze o swoje trzeba walczyc-oczywiscie z rozwaga...zeby sobie nie narobic klopotow;-)
Dzieki kochani za wsparcie...i podpowiedzi
waterman - 27-04-2007, 09:12
a jakie jest w Olsztyńskim bezrobocie?
| Delfinm napisał/a: | | Ja tez jestem zdania,ze o swoje trzeba walczyc-oczywiscie z rozwaga...zeby sobie nie narobic klopotow;-) |
no własnie
Delfinm - 27-04-2007, 09:17
Niestety dosc spore...teraz jakies ok 25% w p. olsztynskim.
styx - 29-04-2007, 10:16
to trzeba skusić się na przeprowadzkę do większego miasta....bądź jeszcze dalej
|
|