FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

HYDE PARK - Trochę prehistorii...

Andrzej Kosko - 12-05-2007, 17:48
Temat postu: Trochę prehistorii...

mając tak wypasione sprzęcicho można cudów dokonać

Smok - 12-05-2007, 18:56

Za za duże zdjęcie które jest dodatkowo nie ostre błogosławieństwa nie otrzymasz.
to co na obrazku pamiętam, miałem samodzielnie klejoną piankę bez jerseju.
W odróżnieniu od obecnych "sokołuf" sprzętowych wiedziałem dlaczego Kajman ma tak mocną sprężynę mimo nazwy odciążony.

pozdrawiam rc

Grzyb - 12-05-2007, 19:13



Smoku, to Ty po lewej?
napisz cos wiecej...

Smok - 12-05-2007, 19:32

Ten po lewej to gościu miał piankę stomilowską z jersejem. Jak widać po zmarszczkach doskonale pasujący wyrób.

pozdrawiam rc

Ryszard Szwajcer - 12-05-2007, 21:03

Znam te czasy dośc dobrze :)
Też nurałem w takim sprzęcichu i to dość sporo :)
Taki "wypaśny był kiedyś" sprzęt

A jak było mało powietrza gdy trzeba było więcej, to zakładaliśmy "szafy"...

Andrzej Kosko - 12-05-2007, 23:56

Grzyb napisał/a:
Smoku, to Ty po lewej?
ten po lewej to ja-obok mój kolega Krzyś
Smok napisał/a:
piankę stomilowską z jersejem
mylisz sie-to "samorobka" bez dżerseju
Ryszard Szwajcer napisał/a:
zakładaliśmy "szafy"...
łza sie w oku kręci...to znaczy,że pas kroczny to nie wynalazek DIR? ;-)
PS.
Fotka rzeczywiście duzasna jakaś mi wyszła... :oops:

TomekR - 13-05-2007, 03:19

Ryszard Szwajcer napisał/a:
A jak było mało powietrza gdy trzeba było więcej, to zakładaliśmy "szafy"...

To zdjecie z testu takiej szafy stworzonej z trzech niemieckich gasnic na CO2(cisnienie robocze 190 atm) - na tamte czasy to bylo cos!

pzdr
Tomek

Smok - 13-05-2007, 07:52

Andrzej Kosko napisał/a:

Smok napisał/a:
piankę stomilowską z jersejem
mylisz sie-to "samorobka" bez dżerseju

Ten po lewej stronie zdjęcia ma, naklejkę taką jak na stomilowskich piankach, po co w samodzielnieklejonej takie ozdobniki ? i skąd taśmy ja nie miałem.
TomekR napisał/a:
(cisnienie robocze 190 atm)

Testowe.
Andrzej Kosko napisał/a:
że pas kroczny to nie wynalazek DIR?

Oni o tym nie wiedzą że, wygodniejszy był noszak Marlina i Kajmana.

pozdrawiam rc

Ryszard Szwajcer - 13-05-2007, 09:10

Andrzej Kosko napisał/a:
to znaczy,że pas kroczny to nie wynalazek DIR?

hehehe
No cóż... do rozwiązań "membranowych" w automatach I stopnia też jakoś wracamy a podobno tłokowe miały być najbezpieczniejsze na świecie i już nic lepszego nie da się wymyślić...
Czekam, aż ktoś "wymyśli" zawory wkręcane do butli na gwincie stożkowym, ze względu na "masowe" wybuchy o-ringów w tych obecnych... :22:

Smok - 13-05-2007, 09:24

Ryszard Szwajcer napisał/a:
No cóż... do rozwiązań "membranowych" w automatach I stopnia też jakoś wracamy

Z chęcią podejmę rozmowę, jakie membranowe były stosowane, a co obecnie jest rozumiane pod tym słowem.

Smok napisał/a:
W odróżnieniu od obecnych "sokołuf" sprzętowych wiedziałem dlaczego Kajman ma tak mocną sprężynę mimo nazwy odciążony.


pozdrawiam rc

Ryszard Szwajcer - 13-05-2007, 09:54

Smok napisał/a:
W odróżnieniu od obecnych "sokołuf" sprzętowych wiedziałem dlaczego Kajman ma tak mocną sprężynę mimo nazwy odciążony.


Ty wiesz. Kilka innych osób pewnie też :)
- Kajman był jednostopniowy, za to MORS dwu, o stopniach połączonych.
Ale to faktycznie prehistoria ;)

Andrzej Kosko - 13-05-2007, 10:49

Smok napisał/a:
i skąd taśmy ja nie miałem.
i naklejke i taśmy osobiście(rany,teraz by mi sie w życiu nie chciało!) kleiłem
Te tasmy miały wzmacniać,w praktyce osłabiały-ale za to jaki dizajn! :mrgreen:

[ Dodano: Nie 13 Maj, 2007 ]
TomekR napisał/a:
zdjecie z testu takiej szafy
jejku-ale to niebezpieczne-tak tyłem,do wody... :22:
amalcz - 13-05-2007, 11:03

Smok napisał/a:
Za za duże zdjęcie które jest dodatkowo nie ostre błogosławieństwa nie otrzymasz.
to co na obrazku pamiętam, miałem samodzielnie klejoną piankę bez jerseju.
pozdrawiam rc


A może Smoku pokażesz swoje zdjęcie z tamtych czasów :-)

Smok - 13-05-2007, 11:48

amalcz napisał/a:
A może Smoku pokażesz swoje zdjęcie z tamtych czasów

Na PW bez prawa publikacji bez najmniejszych problemów. Do publicznej prezentacji wolę być anonimowy, w wielu miejscach w których kręcą się nurki.
Andrzej Kosko napisał/a:
jejku-ale to niebezpieczne-tak tyłem,do wody...

Na zdjęciu wpada do wody fachowiec, odrobinę bardziej na butle było bardzo nieprzyjemne.

pozdrawiam rc

Ryszard Szwajcer - 13-05-2007, 14:00

Największym stresiorem dla "młodzieży" nurkowej jest pojęcie, jak można było nurać na 30 metrach i głębiej bez jacketu i suchacza -w pojęciu środka wyporności, chociaż zatykając kaczy dziób na głowie i na ręce w foce, czy krogulcu, można było coś pokombinować z wypornością.
Zazdroszczę tych płetw ze zdjęcia skaczących w "szafach".
My mieliśmy w tamtych czasach tylko wiązane "komandoski" z naszego umiłowanego w bólu zdartych stóp - STOMILA. Jak je wygrzebię ze swojego muzeum, to wrzucę na fotkach.
Eeeejjjjj- tooo byyyły czaaasy...

Smok - 13-05-2007, 16:33

Ryszard Szwajcer napisał/a:
My mieliśmy w tamtych czasach tylko wiązane "komandoski" z naszego umiłowanego w bólu zdartych stóp - STOMILA.

Kolega w 76r zdobył szwajcarskie płetwy z których źle skopiowano Stomilowskie, były osiągalne Akwanawty, Nierpy, Delfiny, NRDoskie nazwy nie pamiętam. Jeden miał Concordy Mares i Rondine L, od 78r też takie miałem. Beuchat robił już Jet Finy zostały ściągnięte.
Dla młodzieży, co to jest głębokościomierz kapilarny ?

pozdrawiam rc

Piotr Wozniak - 30-05-2007, 07:46

Smoku, nie przesadzaj.
Pierwsze nurkowanie w karierze wykonalem z zestawem P22 i automatem Kajman. Nie powiem, robi wrazenie.
A glebokosciomierz kapilarny tez mialem w rece, a nawet analogowy komputer dekompresyjny ( przynajmniej tak mi powiedziano). Nie pytajcie tylko na jakiej zasadzie to działało, bo nie mam pojecia (czy w ogole działało tez nie wiem)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group