FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

HYDE PARK - Zegarek dla nurka :)

gladius - 20-06-2007, 11:14
Temat postu: Zegarek dla nurka :)
http://www.luxlux.pl/artykul/1445/rolex_submariner

Ładny zegarek, ale najbardziej rozbroił mnie fragment opisu

Cytat:
W ten sposób, jeśli nurek przypadkowo przesunie oprawę, jedyną konsekwencją będzie wynurzenie się na powierzchnię wcześniej niż planował.


:mrgreen: [/code][/quote]

martin - 20-06-2007, 11:28

No ale w sumie opis ma racje...
kacperek2231 - 20-06-2007, 11:30

A co on ma w sobie takiego nurkowego oczywiście poza napisem submariner, wodoszeczelnością do 300 m ( z tego co wiem to jak do tej pory tylko jeden pobił 300 m i przeżył) i zajebiaszczą bransoletą której ni chu chu nie da się założyć na suchy skafander z pierścieniami.
Czyli co, jedyne zastosowanie tego nurkowego zegarka za 17 tys. to to że nurek se "może przesunąć przypadkowo oprawę i konsekwentnie wynurzyć się wcześniej niż planował"??
Żenada

Khoza - 20-06-2007, 12:13

kacperek2231 napisał/a:
A co on ma w sobie takiego nurkowego oczywiście poza napisem submariner, wodoszeczelnością do 300 m ( z tego co wiem to jak do tej pory tylko jeden pobił 300 m i przeżył) i zajebiaszczą bransoletą której ni chu chu nie da się założyć na suchy skafander z pierścieniami.
Czyli co, jedyne zastosowanie tego nurkowego zegarka za 17 tys. to to że nurek se "może przesunąć przypadkowo oprawę i konsekwentnie wynurzyć się wcześniej niż planował"??
Żenada

Ale o co chodzi? Zegarek nurkowy ma mieć odpowiednią klasę szczelności, czytelną tarczę, niezawodny mechanizm, bezel kręcący sie w jedna stronę (w przypadku wskazówkowych). Ten rolex spełnia wszytkie te wymagania. Czy gdyby to był opis casio za 200 pln tez byś się tak podniecał?

TOMA52 - 20-06-2007, 12:41

Eee, kicha ... To nie jest profesjonalny zagarek, bo nie ma zaworu helowego.
Przemo_C - 20-06-2007, 12:49

To jest zegarek dla nurka, co nie znaczy, że do nurkowania. :???:
Łukasz M. - 20-06-2007, 13:16

Przemo_C napisał/a:
To jest zegarek dla nurka


Wirtualnego :mrgreen:

styx - 20-06-2007, 13:22

z czymś takim na "cienkim kombinezonie nurkowym" trzeba by się często oglądać za siebie czy aby nie podpływa kto celem grabieży...nie na polskie wody ;]
kacperek2231 - 20-06-2007, 13:43

Przemo_C napisał/a:
To jest zegarek dla nurka,

A co znaczy zegarek dla nurka? MONTANA z 16 melodyjkami też może być dla nurka, choć czasy jej świetności dawno minęły.
To już kiedyś Tissot robił fajniejsze bo i głębokościomierz miał, a w tym z nurkowych spraw to tylko napis submariner za 17 tys.

Khoza napisał/a:
Ten rolex spełnia wszytkie te wymagania. Czy gdyby to był opis casio za 200 pln tez byś się tak podniecał?

Zastanawiam się tylko kto i po co robi takie zegarki, bo innego celu niż zwykły szpan to w nim nie dostrzegam. co do casio za 200 to się składa że mam casio za 200 jakiś sea-pathfinder, pokazuje fazy księżyca i pływy i szczerze mówiąc to te informacje o kant dupy potłuc i do niczego mi nie są potrzebne, ale go lubię bo jest niebieski i fajnie pokazuje godzinę :22: , czy w zwiazku z tym że noszę go ja czyli osoba nurkująca można go nazwać zegarkiem nurkowym?? czy jednak brakuje mu magicznego napisu "submariner"
chodzi mi o bezsens produkowania takich gadżetów, które poza tym że są nazwane zegarkiem nurkowym do niczego innego nie slużą i pokazują godzine tak samo jak ruskie budziki na bateryjkę aaa. to samo z wypasionymi zegarkami sygnowanymi logo F1, czy to są zegraki dla kierowów F1? podejrzewam że jak taki jedzie po torze 250 km/h to nawet nie ma czasu pomyśleć która teraz jest godzina a co dopiero sobie patrzeć na swój zajebiaszczy zegarek z logo F1 i coś na nim odczytywać.
Wg, mnie w/w zegarek to drogi bezużyteczny gadget dla pseudo nurków którzy nie wiedzą co z kasą zrobić i z nurkowaniem ma niewiele wspólnego co potwierdza cytat autora postu ze strony porducenta: "W ten sposób, jeśli nurek przypadkowo przesunie oprawę, jedyną konsekwencją będzie wynurzenie się na powierzchnię wcześniej niż planował."

TOMA52 - 20-06-2007, 14:31

kacperek2231 napisał/a:
pokazują godzine tak samo jak ruskie budziki na bateryjkę

Nie tak samo.
Spójrz na to z innej strony - to nie jest b. drogi zegarek (są dużo droższe), jest to sikor za jedną pensję specjalisty pracującego na zachodzie lub w USA. Fajna rzecz dostać albo dać go komuś w prezencie (np. na jakąś okrągłą rocznicę). Póki co nie w naszym kraju - ostatnio czytałem, że zarobki w UE mają się zrównać za około 20 lat ...

styx - 20-06-2007, 14:41

kacperek2231 napisał/a:
co do casio za 200 to się składa że mam casio za 200 jakiś sea-pathfinder,


no to weź go na nurkowanie na paredziesiąt metrów - odczujesz być może różnicę w działaniu ;)


btw ja osobiście używam elektronicznego casio jako sekundnika pod wodę - działa ;)

a takiego submarinera chętnie bym zamienił na jakiegoś skromnego ccra...

Khoza - 20-06-2007, 15:26

kacperek2231 napisał/a:

To już kiedyś Tissot robił fajniejsze bo i głębokościomierz miał, a w tym z nurkowych spraw to tylko napis submariner za 17 tys.

Podejrzewam, że rzeczony napis jest napisany małymi literkami i nadaje się do odczytania tylko z bardzo bliskiej odległości, więc do szpanowania nie za bardzo się nadaje. Z resztą jaka różnica?

kacperek2231 napisał/a:

Khoza napisał/a:
Ten rolex spełnia wszytkie te wymagania. Czy gdyby to był opis casio za 200 pln tez byś się tak podniecał?

Zastanawiam się tylko kto i po co robi takie zegarki, bo innego celu niż zwykły szpan to w nim nie dostrzegam. co do casio za 200 to się składa że mam casio za 200 jakiś sea-pathfinder, pokazuje fazy księżyca i pływy i szczerze mówiąc to te informacje o kant dupy potłuc i do niczego mi nie są potrzebne, ale go lubię bo jest niebieski i fajnie pokazuje godzinę :22:

, czy w zwiazku z tym że noszę go ja czyli osoba nurkująca można go nazwać zegarkiem nurkowym?? czy jednak brakuje mu magicznego napisu "submariner"

ma za to magiczny napis sea-pathfinder i wiele rzucających się w oko wodotrysków ;)

kacperek2231 napisał/a:

Wg, mnie w/w zegarek to drogi bezużyteczny gadget dla pseudo nurków którzy nie wiedzą co z kasą zrobić i z nurkowaniem ma niewiele wspólnego co potwierdza cytat autora postu ze strony producenta: "W ten sposób, jeśli nurek przypadkowo przesunie oprawę, jedyną konsekwencją będzie wynurzenie się na powierzchnię wcześniej niż planował."

po primo nie producenta a dystrybutora, po drugie primo ( :) ) nie wiedziałem, że doświadczenie nurkowe można poznać po zegarku :)

kacperek2231 - 20-06-2007, 15:39

pod naporem powalających powyższych argumentów jestem zmuszony skapitulować i nie uczestniczyć dalej w dyskusji, zatkało mnie
dobranoc

Przemek - 20-06-2007, 16:47

Ach te kompleksy =]]
styx - 21-06-2007, 11:25

kacper nie dramatyzuj, pozycze Ci tego casio ;)
kacperek2231 - 21-06-2007, 14:17

styx napisał/a:
kacper nie dramatyzuj, pozycze Ci tego casio ;)


nie dramatyzuję, napisałem tylko że IMHO zegarek za 17 tysi z bzdetnym napisem submariner jest o kant d...potłuc, zwykły bajer dla snobów a zostałem posądzony o szczerzeni herezii, np.

Khoza napisał/a:
Czy gdyby to był opis casio za 200 pln tez byś się tak podniecał?

- że się podniecam casio


Cytat:
po primo nie producenta a dystrybutora

-że napisałem że opis pochodzi ze strony producenta - jakby to miało jakieś kolosalne znaczenie w tej dyskusji, czy opis jest ze strony producenta czy dystrybutora - żenada


Khoza napisał/a:
po drugie primo ( Smile ) nie wiedziałem, że doświadczenie nurkowe można poznać po zegarku

-że niby oceniam doświadczenie nurków po tym jaki kto ma zegarek

Czy na tym forum każdy temat to musi być walka nie wiadomo o co?? Ja się tylko zastanowiłem kto kupuje zegarki za tyle kasy, kto je reklamuje jako nurkowe skoro one z nurkowaniem niewiele mają wspólnego oprócz wodoszczelności, w związku z powyższym każdy wodoszczelny zegarek noszony przez nurka można nazwać zegrakiem nurkowym bez znaczenia czy bedzie to casio za 200 czy srisott za 17 tys.


Cytat:
Ach te kompleksy =]]


I nie mam kompleksów bo zegraki za 17 tys mnie nie jarają i uważam że takie gadgety kupują tylko niedowartościowani debile co nie wiedzą jak spożytkować nadmiar gotówki a chcą błyszczeć w towarzystwie.

KasiaK - 21-06-2007, 14:20

...albo, pod woda, moga sie pochwalić .....tylko zegarkiem ;-)
mysiar - 21-06-2007, 14:35

kacperek2231 napisał/a:
nie dramatyzuję, napisałem tylko że IMHO zegarek za 17 tysi z bzdetnym napisem submariner jest o kant d...potłuc, zwykły bajer dla snobów a zostałem posądzony o szczerzeni herezii, np.


Podejście do ceny produktu zależy od tego jakie cyferki co miesiąc Ci przybywają na koncie.
Dla jednego 17 patyków za zegarek to kwota astronomiczna,
ale dla drugiego to drobne.

Nie widzę powodu, żeby tych drugich od razu nazywać snobami.

Cytat:
I nie mam kompleksów bo zegraki za 17 tys mnie nie jarają i uważam że takie gadgety kupują tylko niedowartościowani debile co nie wiedzą jak spożytkować nadmiar gotówki a chcą błyszczeć w towarzystwie.


Oj tu widzę, że posuwasz się jeszcze dalej nazywając ich debilami.
Jesteś pewien, że wszystko z Tobą w porządku ?
Czy jak ktoś ma więcej kasy niż Ty i stać go na to, żeby kupić sobie chociażby taki zegarek to jest od razu debilem ?

Może to nie są kompleksy, ale jest inna choroba bardzo rozpowszechniona w naszym kraju - nazywa się zawiść
a jej druga siostra to zazdrość

VooDoo_73 - 21-06-2007, 14:38

a ja se kupie. będę debilem?
styx - 21-06-2007, 14:55

mysiar napisał/a:

Dla jednego 17 patyków za zegarek to kwota astronomiczna,
ale dla drugiego to drobne.

Nie widzę powodu, żeby tych drugich od razu nazywać snobami.


Takowy zegarek działa równie dobrze jak choćby prosta Omega za 4-5tys, jest równie nieprzemakalny i równie nurkowy.

Jeśli kogoś stać na wywalenie na zegarek takiej forsy to albo jest snobem bo kupuje coś dla marki/szpanu a nie potrzeb albo jest durniem bo nie wie co kupuje.

Podobna kwestia jest z kartami kredytowymi typu silver/gold/platinum, samochodami...komputerami nurkowymi ;)

Inna sprawa to fakt iż przekraczając pewną granicę zamożności ludzie przestają patrzeć na cenę towaru bo nie ma ona znaczenia.

mysiar - 21-06-2007, 14:59

styx napisał/a:
Inna sprawa to fakt iż przekraczając pewną granicę zamożności ludzie przestają patrzeć na cenę towaru bo nie ma ona znaczenia.


I to jest sedno sprawy.

Wielu ludzi w naszym kraju ma bardzo duży problem aby to zrozumieć.

TOMA52 - 21-06-2007, 15:02

Jest jeszcze inna sprawa. Jeśli zajmujesz określone stanowisko (np. prezes) to musisz mieć określony zegarek, garnitur, buty itp. żeby wyglądać poważnie w oczach klientów, kontrahentów itp. Czy ktoś podpisałby z Tobą kontrakt na powiedzmy kilkaset tys. gdybyś przyjechał lanosem, w adidasach i z casio?
KasiaK - 21-06-2007, 15:06

jasne ze nie Tomek,
ale jak ide pod wode, to mam w dupie czy bedziesz mial na reku alladina, czy to cos za 17kola
:)

styx - 21-06-2007, 15:11

mysiar napisał/a:
styx napisał/a:
Inna sprawa to fakt iż przekraczając pewną granicę zamożności ludzie przestają patrzeć na cenę towaru bo nie ma ona znaczenia.


I to jest sedno sprawy.

Wielu ludzi w naszym kraju ma bardzo duży problem aby to zrozumieć.



tylko trzeba by się zastanowić czy to aby nie tworzy z automatu z takiego kogoś snoba w powszechnym rozumieniu tego słowa?

TOMA52 napisał/a:

Czy ktoś podpisałby z Tobą kontrakt na powiedzmy kilkaset tys. gdybyś przyjechał lanosem, w adidasach i z casio?


Czasem można się zdziwić. To korporacje tworzą takie standardy a prezes takowej akurat nie ma innego wyjścia. Co innego właściciel firmy i tutaj zdarzają się przypadki o jakich piszesz - tacy ludzie są często nader oryginalni.

A parę kontraktów podpisałem już z casio na ręku i jakoś dziwnym trafem się udało...choć przyznam że nie miałem adidasów ;)

TOMA52 - 21-06-2007, 15:11

Ten zegarek ma po to pierścien obrotowy, żeby przy stole negocjacyjnym było widać, ze właściciel to twardy gość :mrgreen:

[ Dodano: Czw 21 Cze, 07 16:23 ]
Ten zegarek jest tak samo nurkowy, jak ten samochód terenowy - poradziłby sobie nieźle, jednak nikt nie wjeżdża nim w teren bo szkoda lakieru ...

maczaty - 21-06-2007, 15:29

mysiar napisał/a:
Wielu ludzi w naszym kraju ma bardzo duży problem aby to zrozumieć.


Nie wartościując i nie częstując "debilami" przyznaję bez bicia - mam problem ze zrozumieniem motywacji osobnika, który kupuje współczesny, seryjnie produkowany zegarek za 17 kzł (chyba że mówimy o zachowaniach kompulsywnych). Nie potrafiłbym czegoś takiego sensownie uargumentować, podobnie jak np. zakupu pudełka tiktaków za 500 zł.

Być może jakimś wyjaśnieniem jest rozmowa, jaką kiedyś przeprowadziłem ze znajomą pięciolatką:

P: Kupimy te zabawki?
Ja: Dlaczego?
P: Bo są.

:22:

mysiar - 21-06-2007, 15:39

Wg prezentowanej tutaj filozofi nurka z rebreatherem tez nalezy nazwać snobem.
Skoro da sie nurkowac z pojedyncza butla (wliczajac autoamty) za 2000 zł a on sobie sprawi rb za 30 tys zł

Zgadza się, czy nie ?

To dość drastyczny przypadek, ale można by go sprowadzić do np.
automatów za 1000 zł i za 2000 zł itp itd.

Proponuję pomyśleć o tym trochę szerzej a nie poprzez ograniczenia własnego portfela.

KasiaK - 21-06-2007, 15:53

ja kupilam drozsze automaty, bo sa lepsze i bezpieczniejsze

rebreathery to nie tylko taki "myk" ale OSZCZEDNOSC na gazie,
przelicz sobie tmx na wraki
(i ja moze tez kiedys o tym pomysle, jak juz wykorzystam wszystkie mozliwosci obiegu otwartego)


widze sens kupowania czegos drozszego jak jest LEPSZE, a nie dlatego ze JEST

p.s. ale suchy to nie wiem po co prawie najdrozszy kupilam ;)
zart oczywiscie. wiem. bo zaden inny nie byl dobry :P

maczaty - 21-06-2007, 15:57

Cytat:
Zgadza się, czy nie ?


No nie.

Abstrahujesz od dwóch istotnych spraw: porównania funkcjonalności i kwestii osobistego bezpieczeństwa. Prosty zegarek kontra prosty zegarek to jednak nie do końca to samo co zwykły zestaw kontra rb.

Przemek - 21-06-2007, 16:40

Powtórzę się niestety, ale co poniektórzy powinni sie leczyć z kompleksów..

Zgadzam się zupełnie z mysiarem...
Wystarczy że masz w tym kraju coś więcej, coś lepszego czy w ogóle masz coś czego sąsiad nie ma to już jesteś be (żyd/mason/złodziej/ateista/co tam ostatnio jest modnego;) )...

Nieważne że na to zapracowałeś, a sąsiad siedzi, pierdzi w stołek i biadoli jak mu źle i jaki to on jest pokrzywdzony...

Kacperek, tak cię boli że kogoś stać na taki zegarek??
Jeżeli ten co kupuje jest zadowolony, sprzedawca jest zadowolony to o co chodzi??

Zegarek kosztuje tyle bo firma wie że ktoś go za tyle kupi..
Ktoś ma na to kasę, podoba mu się to.. Kupuje i się tym cieszy...
Proste jak budowa cepa....

A to że cię na coś takiego nie stać i masz z tym problem, nie oznacza że możesz nazywać innych debilami...


Generalnie jest to niestety smutne uzasadnienie dlaczego mamy taki a nie inny rząd w tym kraju...=\\

kacperek2231 - 21-06-2007, 17:00

Przemek napisał/a:
Kacperek, tak cię boli że kogoś stać na taki zegarek??
Jeżeli ten co kupuje jest zadowolony, sprzedawca jest zadowolony to o co chodzi??


Coś Ty na mnie wsiadł jak na łysą kobyłę, najbardziej boli mnie ludzka głupota, zresztą też tylko pośrednio bo głupota mi nie przeszkadza ile nie jest w moim najbliższym otoczeniu i nie ma wpływu na moje życie. I naprawdę to kto ile ma kasy to mnie wali, bo dla mnie się liczy człowiek, znajomość z nim, to co ma do powiedzenia i jaką jest osobą a nie ILE MA KASY !!!!!! I nawet jak ktoś ma na wywalenie te 17 tys to mógłby spożytkować to na pomoc innemu (zaraz się podniesie awantura że pomaganie innym to też indywidualna sprawa i nie przymus - zgadza się, całe szczęście są wśród nas - i tu na forum też - osoby które bezinteresownie pomagają innym :razz: )
I podkreślę jeszcze raz - bo o to mi w tym całym zamieszaniu chodzi - ten zegarek nie jest zegarkiem nurkowym - to snobistyczny bzdet który z nurkowaniem ma niewiele wspólnego i nawet nie leżał obok sprzętu do nurkowania.
Zegarek nurkowy i dla nurka to np. Suunto Mosquito, D6 czy D9 - bo wyglądają jak zegarek, są małe, kompaktowe a przy tym sa komputerami nurkowymi.
Średnio rozwinięty szympans zauważy różnicę :22:

jankos - 21-06-2007, 17:54

Tutaj macie link do dyskusji o firmie Rolex - a dla chętnych, to o jeszcze innych zegarkach.
Nie samym nuraniem ludzie żyją.
http://www.zegarkiclub.pl...opic.php?t=7379

Pozdrawiam - jankos.

P.S. Jak Wy to robicie, że link do stonki jest ukryty pod wpisanym słowem? - oświećcie mnie plizzzzzz.

proszę :cool:
fajne zegarki

wiesiek01 - 21-06-2007, 20:16

kacperek2231 napisał/a:
ten zegarek nie jest zegarkiem nurkowym - to snobistyczny bzdet który z nurkowaniem ma niewiele wspólnego

Dlaczego nie ? Czego mu brakuje ? Pokazuje godzinę ? Ma obrotowy pierścień ? Co ma gorszego od np. ruskiej Amfibii ?
Czy jak mnie stać na twina, karabinki i kołowrotki ze złota to też nie będą to elementy nurkowe i nie będą miały nic z nurkowaniem wspólnego ?
Jednego stać na dropsy i dlatego wmawia wszystkim, że inne mu nie smakują a innego stać na czekoladę...
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.. :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group