FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Suche rękawice SiTech

LeChef - 29-11-2015, 18:44
Temat postu: Suche rękawice SiTech
Witam
Jestem nieszczęśliwym posiadaczem pierścieni SiTech do suchych rękawic. Nieszczęśliwym z prostego powodu: na 10 nurkowań ani razu nie udało się no i właśnie tu nie wiem co napisać. Za każdym razem któraś ręka nabiera wodę. Czy może ja jakoś źle je zakładam, chociaż jedną ręką to można się co najwyżej podrapać, czy może oring jest felerny i trzeba go wymienić?
Miał ktoś podobny problem i wie co z tym zrobić ??

jacekp00 - 29-11-2015, 19:05

wymień o-ringi na nowe
posmaruj je smarem (tylko nie za dużo - raczej symbolicznie)

widziałem też osoby które plują na o-ringi i potem to rozsmarowują dookoła
jeśli o-ring jest zbyt "suchy" czasami ma tendencję do podwijania się.

ja swoje smaruje co kilka nurków i jeszcze nigdy nic mi nie zalało.

pierścienie wklejone ? czy zamontowane na manszetach ?

"...ręka nabiera wodę ...." ręka czy dłoń ? to tez ważna kwestia

budiver - 29-11-2015, 19:28

Niestety ten system jeden wielki szajs.
Turlogh - 29-11-2015, 19:36

jacekp00 napisał/a:

jeśli o-ring jest zbyt "suchy" czasami ma tendencję do podwijania się.

Na 99 to jest powód zalewania. Nie jest ten system zły, mam jeszcze jakieś vds chyba i .... nie mogę ich sam zapiąć/dopiąć, uważam je za dużo gorsze od sitechów właśnie.

Jagmin - 29-11-2015, 20:04
Temat postu: Re: Suche rękawice SiTech
LeChef napisał/a:
Jestem nieszczęśliwym posiadaczem pierścieni SiTech do suchych rękawic. ...
Który model???
Bo są ze trzy różne i recepty na nie także.

sdss - 29-11-2015, 20:18

Kup Vikinga.
budiver - 29-11-2015, 20:21

Włašnie masz wtedy tylko recepty przed nurkowaniem, może liepiej kupić niezawodny system u nurać z przyjemnošcią?
Jacek Wo - 29-11-2015, 20:23
Temat postu: Re: Suche rękawice SiTech
LeChef napisał/a:
Miał ktoś podobny problem i wie co z tym zrobić ??


Tu masz to opisane ...

marek-sala - 29-11-2015, 20:24

Po prostu operatora trzeba zmienić ja zrobiłem 150nurów i ani razu nie zalało po prostu przed każdym nurkowaniem oringi smaruje je wazeliną
Darozbynio61 - 29-11-2015, 21:20

używam sitechów wymieniłem oringi na trochę grubsze przed założeniem smaruję śliną uszczelkę i najlepszy patent dociska mi je kolega partnur ( dzięki ) nigdy nie przeciekły
Gracz - 29-11-2015, 23:58

Kup oringi 85x2,5 jak się wprawisz to nie będzie cieknąć.
W podobnych dyskusjach, niektórzy polecali 85x3 - ale wg mnie te bardzo ciężko się zakłada.
Rzeczywiście oryginalne jak wciska się skośnie mają tendencję do zawijania.
Delikatnie można nasmarować, ja zwilżam wodą przed założeniem.
Pozdrawiam

LeChef - 30-11-2015, 06:46

Niestety jest to system wklejony do suchego skafandra i jak na razie kupowanie innego systemu nie wchodzi w grę. Co do nabierania wody to dłoń nabiera a przez wężyki idzie do ręki. Jak zakładam neoprenowe rękawice żadnych przecieków nie ma, a same rękawice są nowe osobiście zakładane więc dziury w nich odpadają.
Dzięki za rady, mam nadzieję że zimowe nurkowania w końcu będą suche

mi_g - 30-11-2015, 08:20

Masz klasyczne SiTechy? Nie ANTARES?
Jak pisali poprzednicy - smaruj o-ringi.
Przed wciśnięciem pośliń jeśli nie smarowałeś.
Sprawdź czy o-ringi nie są uszkodzone lub zabrudzone.
Najlepiej zakładać (wciskać) je osiowo a nie najpierw z jednej później z drugiej (o-ringi mogą się wtedy podwinąć), zobacz jak będzie gdy ktoś ci je założy symetrycznie używając obu rąk.
Sprawdź czy z dociepleń nie wystają ci nitki albo metki, mają tendencje do wciskania się pod o-ring przy zakładaniu.
Zwykłe SiTechy jeśli są źle założone ciekną od razu. Czyli zakładasz wkładasz rękę do wody i czujesz przeciek. Jeśli pojawia się później należy szukać innych przyczyn.

PS. Jakby ktoś chciał SiTechy ANTARES to używany komplet sprzedam za 100zł.

mike217 - 30-11-2015, 09:22

Mi to nigdy nie przeciekło a od 4 lat używam. Oryginalny oring jest do wymiany na wymiar podany przez Waldka.
Sebiriusz - 30-11-2015, 09:23

Może nie do końca w temacie poprawnego używania rękawic, ale:
LeChef napisał/a:
(...) dłoń nabiera a przez wężyki idzie do ręki.

Oczywiście rękawice nie powinny cieknąć, ale żeby mała awaria nie uprzykrzała nam od razu całego nurkowania to proponuję wymienić miękkie wężyki na sztywne wężyki ~10 cm długości (łatwo je wsadzić) i co najważniejsze umieszczać je nie "nisko" na wewnętrznej stronie nadgarstka tylko "wysoko" w najwyższym punkcie nadgarstka. Coś jakbyś pociągnął linię od palca wskazującego pod kryzę :ping:
Małe uszkodzenie rękawicy nie jest już tak wielkim problemem i pozostaje tylko zalana dłoń.

Jagmin - 30-11-2015, 09:33

mi_g napisał/a:

PS. Jakby ktoś chciał SiTechy ANTARES to używany komplet sprzedam za 100zł.

Jestem zainteresowany, piszę na PW.

nurkowacz - 30-11-2015, 11:16

Używam si tech od lat. Zdarzyly sie podciekniecia kilka razy zaraz po kontakcie z woda. 99 % moglem przewidzieć bo widzialem że źle pierscienie weszly i nie chialo mi sie poprawiac. Mam dwa komplety na dwoch skafandrach ze standardowymi oringami ktore maja juz po conajmniej 5-7 lat. Nigdy nie wymieniane. Raz na jakis czas czyszcze z syfu pod oringiem i lekko smaruje lub ślinie. Ogolnie jezeli zalozone sa dobrze rekawice i nie dziurawe to kwestia rownomiernego zakladania. Należy je równomiernie wciskać. Jeżeli to nie pomaga i jakimś cudem zostal zastosowany za cienki oring to go wymień. Ogolnie nie zanotowalem takiej potrzeby w towarzystwie moich kursantow. Wiec rownimiernie to wciskaj i obetnij rekawice mozliwie blisko pierscieni wewnetrznych zeby nie wystawaly zadne farfocle. Rekawice docieplajace tez nie moga byc zbyt długie. Popróbuj, powodzenia. :-)
KonradK - 30-11-2015, 12:22

Kolega Gracz ma całkowitą rację tylko wymiana oringów na 85X2,5 i lekkie smarowanie załatwia sprawę. Ja mam 85x3,0 i też jest ok tylko trzeba użyć więcej siły. Szczelność gwarantowana.
bell23 - 30-11-2015, 15:29

używam też 85x2,5 i jest mocno OK , zero przecieków
wiecznychlopiec - 30-11-2015, 15:52

sdss napisał/a:
Kup Vikinga.


:D

tak zawsze na nurkowaniu patrzę na te lizania oringów, siłowanie się z odkręcaniem i niepewna mina wchodzących do wody :)

Vikingi to najpewniejsza część mojego suchego, błoto czy piach, zero stresu, często rękawy ciągam po ziemi, szczególnie w ustronnym miejscu i nigdy nawet kropla przez nie nie przeleciała

po co więc się męczyć? rozumiem, że jak ktoś już ma to nie ma wyjścia, ale z własnego wyboru się decydować? tego nie kapuje

Turlogh - 30-11-2015, 20:01

wiecznychlopiec napisał/a:
sdss napisał/a:
Kup Vikinga.


:D

tak zawsze na nurkowaniu patrzę na te lizania oringów, siłowanie się z odkręcaniem i niepewna mina wchodzących do wody :)

Vikingi to najpewniejsza część mojego suchego, błoto czy piach, zero stresu, często rękawy ciągam po ziemi, szczególnie w ustronnym miejscu i nigdy nawet kropla przez nie nie przeleciała

po co więc się męczyć? rozumiem, że jak ktoś już ma to nie ma wyjścia, ale z własnego wyboru się decydować? tego nie kapuje

Czyli jednak masz coś, co Ci się nie spie....ło :)

wiecznychlopiec - 30-11-2015, 20:18

Turlogh napisał/a:

Czyli jednak masz coś, co Ci się nie spie....ło :)


wszystko przede mną :bee; pewnie będą tym jednym, któremu wyrobi się mocowanie albo coś

mi_g - 30-11-2015, 22:16

wiecznychlopiec napisał/a:
siłowanie się z odkręcaniem

tego akurat z Sitechami nie miałem (tzn odkręcały się zawsze bez problemu) za to pamiętam że komuś Vikingi mocno siłowo zdejmowałem bo nie chciały puścić :-) Ale w końcu zlazły.

pabloz - 30-11-2015, 23:20

Miałem identyczny problem jedna cały czas ciekła.Kombinowałem na różne sposoby.Okazało się,że wystarczyło wymienić te wewnętrzne pierścienie na te o kolorze niebieskim (ciężko wchodzą). Od 3 lat nie pluję,nie smaruję
i wszystko jest OK.Oringów nie wymieniałem.Pierścienie wymagają dokładnego woskowania- inaczej nie zdejmę-kontroluję tylko żeby na oringu nie zbierała się warstwa wosku.

HX - 01-12-2015, 11:46

mi_g napisał/a:
wiecznychlopiec napisał/a:
siłowanie się z odkręcaniem

tego akurat z Sitechami nie miałem (tzn odkręcały się zawsze bez problemu) za to pamiętam że komuś Vikingi mocno siłowo zdejmowałem bo nie chciały puścić :-) Ale w końcu zlazły.


Potwierdzam, kilka razy asystowałem przy zdejmowaniu Vikingów znajomym, patenty : jeden dziubek na ławce "a ten drugi mocno przyciskaj " : czasami kończyło się nawet próbą stawania na nich butem po wcześniejszym wyłamaniu sobie palca ;) widoki niezapomniane i to jest właśnie duży plus tego systemu, kupa śmiechu na wiacie ;)

Co do si-tech moje patenty to : smaruję tylko oring jak jest nowy i to bez przesady, oczywiście ślinienie przed każdym założeniem, nie rozumiem oporów przed tą czynnością, do maski plujecie za każdym razem a potem na twarz z tym? Przy zdejmowaniu odkręcam pierścieniem bez problemu, ale tu też mam patent zawsze odkręcam drugą rękawicą, tzn. po odkręceniu pierwszego nie ściągam rękawicy i gołą dłonią próbuję odkręcić ale zostawiam odkręconą rękawicę na dłoni i bez ślizgania się na pierścieniu popychającym odkręcam drugą rękawicę, potem dopiero ściągam obie odkręcone rękawice. 500 nurów w tym systemie i do tej pory może 3-4 zalania odkryte od razu po wejściu do wody, po odkręceniu okazywało się że podszedł sznureczek od ocieplacza bo nie lubię ich zakładać na kciuk. Mam dwa komplety i nigdy nie zmieniałem oringów na inne rozmiary niż oryginalne, drugi kupiłem od kolegi który twierdził że mu ciekły i właśnie wymieniał oringi, po zamianie oringów na oryginalne i bardzo dokłądnym wymyciu ze starego "smaru" nie ciekną i jestem w pełni zadowolony.
Uwaga też na zbyt dokładne smarowanie, widziałem jak kolega, po wejściu do wody ze zbyt dokłądnie nasmarowanymi si-techami, szukał rękawic potem w krzakach bo wyskoczyły mu jak powietrze w skafandrze zaczęło zbierać się u góry. Twierdził że tak mu nasmarowali w "serwisie" a oni się znają.

Oczywiście, nie mówimy tu o tym nowym spłaszczonym systemie o którym wcześniej wspominał Michał. Ten sądząc po tym co się dzieje na wiatach to rzeczywiście jest do .....

!!!!!!!!!!------- Chętnie zamienię komplet check-up na kolejny komplet si-tech. --------- !!!!!!!!

Check-up używała moja żona i jest bardzo zadowolona nigdy jej nie zalewa, jedynie czasami prosi o asystę przy zakładaniu i zdejmowaniu. Dlatego zamierzam ją przekonać do Si-tech'a żeby sama zakładała i zdejmowała. Właściwie to ma już założony mój drugi komplet ST i check-up leży w szafie. Teraz czekam na Jej testy i opinię ;)

Pozdrawiam

oskfiusz - 01-12-2015, 11:56

slinienie oringow (oryginalne) i wosk na pierscieniu (zeby latwo schodzily) rozwiazaly u mnie ten sam problem

dodatkowo, przestalem uzywac wezykow w manszetach. przy odrobinie wprawy wystarczy ruch nadgarstkiem, zeby przepuscic troche powietrza do rekawiczek

adalbert - 01-12-2015, 19:29

Witam,
Też używam SI-Tech i nie mam problemów z podciekaniem.
Te same pierścienie "przeżyły" drugi suchy, zmieniłem jedynie rękawice i wewnętrzne pierścienie.
Nie pluję , co 4-5 nurków lekko smaruję smarem silikonowym.
Ważna jest precyzja w ubieraniu rękawic:
1.Nie dopuścić do podwinięcia się ocieplacza pod o-ringi
2.Wkładać rękawicę prostopadle do rękawa ( nie dopuścić do "podwinięcia się o-ringa)
3.Nie używam wężyków, ale zamontowałem gumkę na rękawie ocieplacza (zakładaną na kciuk), która "dopuszcza" powietrza

Po wymianie 'suchego zacząłem mieć duże przecieki do rękawa, ale to dlatego że nie założyłem manszet ( wcześniej i tak mi się potargały zwiększając komfort nurkowania) i woda przeciekała pomiędzy pierścieniami mocującymi w suchym ( po założeniu manszet problem ustał).
Pzdro:Adalbert

menyy - 02-12-2015, 11:37

Witam
Mialem podobna sytuacje, 99% nurkowan to przeciek.
Nowe oringi, smarowanie, uwazne zakladanie, wymiana rekawic nie pomagalo.

Problem rozwiazalem z pomoca kolegi przez:
- skrocenie "resztki" rekawicy do granic mozliwosci (ta resztka mogla sie podwijac)
- skrocenie manszety bo mialem za duzo luzu i ona naciskala na pierscien

Te dwie szybkie operacje rozwiazaly problem.

PS. Sorry za brak polskich znakow.

Pozdrawiam

Yavox - 02-12-2015, 13:25

Przypadkowe podwijanie się docieplenia powodujące przecieki z powodu nieszczelności na oringu pierścieni (akurat w innym systemie niż SiTech, ale to w sumie nieistotne), rozwiązałem w ten sposób, że rękawice z polaru obszyłem na przegubie odcinkiem bandaża elastycznego. Od tej pory wszystko ładnie przylega do przedramienia i nie muszę kombinować z upychaniem rękawiczek pod pierścień na rękawie tak, żeby dosuwając rękawicę nic się nie dostało pomiędzy pierścienie.

Druga wersja to wycięcie manszet - wszystko się wtedy zupełnie inaczej układa, rękawice docieplające które często opierają się o gumę manszety na przegubie idą sobie swobodniej wgłąb rękawa i znacznie rzadziej się wywijają.

mi_g - 02-12-2015, 16:26

Yavox napisał/a:
Druga wersja to wycięcie manszet

Ta opcja ma poważną wadę dość nieprzyjemnie jest jak się przetnie rękawice.
Jak się ma tylko cienki wężyk pod manszetą to rękawica zalana a w rękawie trochę wilgotno, można też spróbować ściągnąć rękawicę i wyjąc wężyk.
Jak się nie ma manszet to jest się zalanym po pachy albo dalej... Chłodno możne być na dłuższą metę :-)

Yavox - 02-12-2015, 17:23

mi_g napisał/a:
Yavox napisał/a:
Druga wersja to wycięcie manszet

Ta opcja ma poważną wadę dość nieprzyjemnie jest jak się przetnie rękawice.
Jak się ma tylko cienki wężyk pod manszetą to rękawica zalana a w rękawie trochę wilgotno, można też spróbować ściągnąć rękawicę i wyjąc wężyk.
Jak się nie ma manszet to jest się zalanym po pachy albo dalej... Chłodno możne być na dłuższą metę :-)


Doskonale zdaję sobie z tego sprawę :)

Kilka miesięcy temu sprawa rozwiązała się sama, bo manszetę szlag trafił, więc wyciąłem także drugą, bo się także rozpadała. Nurków zrobiłem w ten sposób kilkanaście, na szczęście bez zalania. Komfort - NIE-PO-RÓW-NY-WAL-NY. Super ubieranie się, super rozbieranie, nie ciągnie włosków na rękach, nie trzeba niczego sobie poprawiać tuż po założeniu, niepotrzebne są sznureczki. W ręce ciepło jak nigdy dotąd, bo obciśnięcie skóry na przegubach nie utrudnia krążenia. Rękawiczki docieplające super się układają, nic się nie podwija itp.

Cena - ryzyko zalania do łokcia a nie tylko samej dłoni plus jeszcze trochę później.

Teraz mam wstawione nowe manszety, razem z nowymi pierścieniami. Trochę żal mi ich wycinać, ale korci mnie jak cholera :)

mi_g - 02-12-2015, 20:06

Yavox napisał/a:
Trochę żal mi ich wycinać, ale korci mnie jak cholera :)

A mi właśnie ostatnio się przypomniało po co są manszety. Okazało się że śrubka od opaski na inflatorze troochę za bardzo wystaje a może dawniej na niej było jakieś zabezpieczenie i spadło... Jak by nie było gdy chwyciłem niefortunnie inflator i śrubeczka przeszła przez rękawiczkę jak przez masło to drugą myślą (pierwsza była dość niecenzuralna) było jak fajnie ze mam manszety, bo woda w Hermanicach była chlodna :-)

szuwarek - 21-12-2015, 21:33

Ślinię, w razie wątpliwości proszę o docisk partner nura i jest OK. Kwestia wprawy i staranności podczas ubierania. System prosty jak budowa cepa. Ale działa.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group