| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
HYDE PARK - A jednak atakują!
Wielki_szef - 28-12-2005, 11:07 Temat postu: A jednak atakują! W zeszłym roku miałem bardzo ciekawy wypadek. Murena ugryzła mnie w ucho . Nawet jej nie dotykałem. Nie wiem dlaczego zareagowała w ten sposób. Od tamtej pory "klapnięte uszko mam". Znajomy opowiadał mi również, że jego kolega miał bliskie spotkanie ze szczupakiem.
Adam Frajtak - 28-12-2005, 11:10 Temat postu: Re: A jednak atakują!
| Wielki_szef napisał/a: | W zeszłym roku miałem bardzo ciekawy wypadek. Murena ugryzła mnie w ucho . Nawet jej nie dotykałem. Nie wiem dlaczego zareagowała w ten sposób. Od tamtej pory "klapnięte uszko mam". |
Mozesz wkleic fotke tego ucha ... plisss daj sie pośmiać
Marcin_alien - 28-12-2005, 11:24
O ile sie nie myle to Dorote (z DiW) tez murena uzarla . Moze zainteresowana sie pochwali i opowie o tych "bliskich spotkaniach/szczeki"
Wielki_szef - 28-12-2005, 11:37
Nie potrafię tego załączyć. Próbowałem wszystkich formatów i za każdym razem pokazuje mi że "Rozszerzenie X jest niedozwolone"
tigerfish - 28-12-2005, 17:04
Winą, że nie możesz wstawić zdjęcia jest to że jest ono za duże. Aby sprawdzić jaką rozdzielczość,wielkość i typ pliku można wstawic, wejdź tutaj
http://forum-nuras.com/attach_rules.php?f=14
A co do ucha to bardzo przykra sprawa
DarekS - 28-12-2005, 17:49
mozna juz jpg dokladac jako zalacznik
Dorota i Wojtek - 28-12-2005, 20:18
| Marcin_alien napisał/a: | O ile sie nie myle to Dorote (z DiW) tez murena uzarla . Moze zainteresowana sie pochwali i opowie o tych "bliskich spotkaniach/szczeki" |
było tak:
Pewnego razu robiłam sobie zdjęcie ośmiornicy (wisząc w toni na głębokości 6-7m), w pewnym momencie z lewej strony pojawił się wspomniany potwór .
Yellow Edged Moray (po polsku to pewnia jakaś murena żółtobrzeżna albo inna podobna) capnęła mnie za przedramię, potrzymała chwilę i odpłynęła... Nawet nie zdążyłam zareagować . Zwierz ów miał coś koło metra, choć w opowieściach późniejszych jawił się jako dużo większy .
Koniec straszliwej historii - pozostały po niej jedynie dziury w skafandrze...
TomekR - 28-12-2005, 21:34
A jednak nie zawsze!
Tego roku na Bimini [tam gdzie papcio Hemingway wypacal starego czlowieka, co jeszcze moz(?rz)e], podczas nocnego nurkowania, penetrowalismy tunele w systemie raf o nazwie Lambhead. Wplynelem w kolejny"obiecujacy" otwor w rafie. Kiedy bylem juz do pasa w tunelu w swietle mojej czolowki zobaczylem spora(ok 2m) zielona murene. Patrzyla na mnie z odleglosci..... okolo 50cm: otwarte zeby, napiete miesnie, nerwowe ruchy - typowy behawior poprzedzajacy agresje. Poczulem sie mocno niekomfortowo i powoli wycofalem sie w kierunku otwartej wody. Oczekujacy na mnie buddy zapytal gestem: "Czy wszystko w porzadku?". Odpowiedzialem rowniez gestem: "Wegorz!", po czym dodalem "Duzy!".
Moj partnur potwierdzil - "OK" i poplynal w kierunku tunelu. Ku memu zdziwieniu, zobaczylem, ze znika on we wnetrzu otworu. Bylem za daleko by jakolwiek zareagowac!
Z przerazeniem pomyslalem o tym, ze Andrzej moze wynurzyc sie z tunelu pozbawiony palcow, nosa lub innych niezwykle waznych szczegolow anatomicznych. Co na to Jolka, jego zona? Vasectomia wykonana przez murene - sprobuj sprzedac te teorie firmie ubezpieczeniowej. Po chwili ktora wydawala sie dluga jak wiecznosc, z otworu wyplynela najpierw chmura osadow, a pozniej caly i zdrowy Andrzej. Pokazujacy na migi, ze...... tunel jest bez wyjscia.
Wieczorem, w barze o wdziecznej nazwie "End of the World", pijac miejscowe piwo Kalik i objadajac sie smazonym miesem konch, wrocilismy do tematu.
"Dlaczego wlazles do tej dziury z murena?"
"Jaka murena?"
"No przeciez pokazalem ci znak'wegorz'!"
"A ja myslalem, ze pokazujesz mi, ze znowu bedziemy sie przeciskac przez waskie tunele!"
Pomyslalem sobie: "Musimy popracowac nad nasza komunikacja!"
Rozejrzalem sie po barze: podloge twozyl piasek plazy miejskiej Alicetown. Pod sufitem zawisaly niezliczone ilosci biustonoszy i innych czesci damskiej garderoby pozostawione, zgodnie z tradycja baru, przez odwiedzajace przybytek turystki.
"Masz szczescie!" - powiedziala podarzajaca za moim wzrokiem bohemska barmanka.
"Widzisz ten czerwony, koronkowy stanik tuz nad toba?" - zapytala, i nieczekajac na moja odpowiedz dodala: "Zostawila go Julia Roberts!".
pzdr
Tomek
Wielki_szef - 28-12-2005, 22:15
No udało mi się wreszcie wkleić to zdjęcie, ale fotografem to ja nie jestem.
Adam Frajtak - 29-12-2005, 14:16
| Wielki_szef napisał/a: | No udało mi się wreszcie wkleić to zdjęcie, ale fotografem to ja nie jestem. |
No i wyglada na to ze z murenami nie ma zartow
wrobel.cwirek - 29-12-2005, 14:41
to jeszcze przydalo by sie drugie ucho, aby mozna bylo porownac wynik dzialania mureny
Ryszard Szwajcer - 31-12-2005, 10:48
No to masz całą "czaszkę" ze "wszystkimi" uszami po lewej stronie każdej odpowiedzi...
Przepraszam, ale nie mogłem się oprzeć...
Miałem również przypadek ataku "zwariowanego" szczupaka na mojego "fejsa" a później uderzał mnie pyskiem w bok i w nogę. Nie chciał odpuścić za żadne skarby. Dobrze, że miał tylko koło 40 cm, bo gdyby był większy, to nie wiem, z której strony bym musiał "zapodawać" sobie pokarm.
The_PiotREX - 31-12-2005, 11:23
A to ja dorzuce swoję trzy grosze. Mnie nigdy żaden drapieżne zwierzątko nie zaatakowało, na szczęście. Ale partnura zaatakował.. karaś! w wodzie płytkiej po kolana zaczął stukać w nogi z rozpędu, nawracać i jeszcze raz. W końcu się na niego rzuciłem z nożem. Pomogło . Wnisoek z tego? niektóre ryby są silnie przywiązane do swojego terytorium, inne po prostu mają zły dzień
piotrm - 02-01-2006, 08:11
A ja slyszalem o dwoch przypadkach zaatakowania pletwonurkow przez bobry. W jednym przypadku skonczylo sie uszkodzeniem sciegna Achillesa - potrzebna byla interwencja chirurga.
Pozdrawiam w Nowym Roku
wrobel.cwirek - 02-01-2006, 09:01
tez o tym czytalem gdzies w Internecie. niestety nie znalazlem dzis linka
piotrm - 02-01-2006, 10:15
Moze tutaj:
Miroslaw Kobeszko "Po tamtej stronie lustra..."
http://wwf.pl/wszechnica/..._M_Kobeszko.pdf
Pozdrawiam
wrobel.cwirek - 02-01-2006, 12:16
dokladnie
Adam Frajtak - 02-01-2006, 12:27
W podanym linku jeste info o jakim "utopionym" nurku przez suma brrrrr strach wchodzic do wody
Wielki_szef - 02-01-2006, 22:57
Taki sum to prawie jak rekin
Adam Frajtak - 02-01-2006, 23:00
| Wielki_szef napisał/a: | Taki sum to prawie jak rekin |
FN nie czytasz czy co? Nie wiesz ze rekiny sa niegrozne ze to tylko taki mit ? co innego taki bóbr czy sum
piotrm - 03-01-2006, 08:46
| scaner napisał/a: | | W podanym linku jeste info o jakim "utopionym" nurku przez suma brrrrr strach wchodzic do wody |
No tak, ale tamten nurek za bardzo przywiazal sie do swojej kuszy (doslownie!). To byly dawne czasy i kupienie czegokolwiek bylo bardzo trudne, a juz zdobycie kuszy ( i to wloskiej zdaje sie) graniczylo z cudem, wiec nie chcial jej zgubic. A teraz juz nie te czasy. I sumow takich nie ma...
Pozdrawiam
tsharny - 03-01-2006, 08:48
| Wielki_szef napisał/a: | Taki sum to prawie jak rekin |
rekin przy takim sumie to jest łagodny jak baranek
porównując rekina do krwiożerczej bestii narażasz się chłopakom z SHARK PROJECT - chcesz wywołać kolejną świętą wojną w stylu REKIN NIE RYBA?
pozdrowienia dla koparkowych gladiatorów i nie tylko
kejfas - 03-01-2006, 16:27
A mnie kiedyś zaatakował wwielki ba bardzo wielki ślimak no ale otrząsąłem się z tego ! Trzeba być twardy i niedawać się mięczakom.
MarcinFreePL - 04-01-2006, 14:39
| tsharny napisał/a: |
| Wielki_szef napisał/a: | Taki sum to prawie jak rekin |
rekin przy takim sumie to jest łagodny jak baranek
|
http://podwodny.webpark.pl/galeria3/16.jpg
waterman - 04-01-2006, 15:02
ja p... ładna sztuka
jcsjacekj - 04-01-2006, 16:04
| MarcinFreePL napisał/a: | | http://podwodny.webpark.pl/galeria3/16.jpg |
No no ... to pewnie przez te nowozy sztuczne co je rolnicy sypali na okoliczne łąki ...
A czym takiego potwora ubito ? Kałasznikowem ?
wojtech - 04-01-2006, 16:11
Mi zdarzyło się nurkując bez pianki położyć się w mule. Coś się poruszyło pode mną, więc uniosłem się lekko i wtedy wypłoszony okoń, którego to przygniotłem, dał drapaka rozcinając mi skórę wzdłuż mostka. Krew polała się a blizna została. Polskie jeziora są niebezpieczne!
Henry - 19-01-2006, 17:56
Musze przyznać że niewiem jakbym się zachował widząc takiego suma pod wodą.
To jest monstrum. To jest wrecz straszne.
O podgryzaniu przez szczupaki tez nie miałem pojęcia. Dotychczas widziałem nawet spore okazy ale raczej to one schodziły z "drogi".
Z mureną tez miałem przygodę ale się wybroniłem przed ugryzieniem w twarz robiąc szybki obrót i dosłownie sprzedając jej kopy. To było w Hurgadzie.
Przewodnik który to widział później stwierdził że nigdy nie przypuszczał że mozna zrobic tak szybki obrót oraz nigdy nie widział nurka z tak wielkimi i przerażonymi oczami pod wodą.
Robiłem jej zdjęcia a ona widać potraktowała mnie jak paparazi.
Kiedy w tym roku widziałem podobny okaz mureny na Thistlegormie i robiącego jej zdjęcia innego nurka który niemalże dotykał ją aparatem skóra mi ścierpła.
Ale ten sum to jest bydle. Oj jest.
Aniaa - 03-06-2007, 20:16
Mnie na powierzchni wody dopadły latające rybki.. Brzmi to komicznie, ale jak taka mała rybka wyskoczy rozpędzona, to ciągnie jak gumowa kulka.. i poszła taka seria na twarz.. Obyło sie bez ofiar, ale dostać policzek od ławicy takich rybek to nic miłego..
WW - 04-06-2007, 08:45
| jcsjacekj napisał/a: |
A czym takiego potwora ubito ? Kałasznikowem ? |
Takie sumy strzela sie inaczej.
Nie wiążesz strzały do kuszy a do długiej linki z pływakiem.
Strzelasz, a pomocnik wybiera z łodzi.
Odmiana tej metody jest przywiązanie linki do kołka lub drzewa.
Ja jeszcze stosuje odłączane groty aby nie pogiąć strzały.
Obie metody skuteczne
Ale dużego suma trzeba umieć zrobić, bo inaczej jest niesmaczny.
jcsjacekj - 04-06-2007, 21:22
| Cytat: | Ale dużego suma trzeba umieć zrobić, bo inaczej jest niesmaczny.
|
Zdradzisz chociaż kawałek przepisu ?
Nie mam (i nie przewiduję) posiadać dużego suma, więc możesz podać dowolny smaczny przepis na rybę.
Znam tylko kilka i szukam nowych.
burek_polny - 05-06-2007, 08:58
Pinokio kiedys tez zostal pozarty ... przez rekina !
Ale uciekl, gdy ten ziewal.
vt0101 - 06-06-2007, 20:04
Mojego partnera ostatnio ponadgryzały błazenki jak za blisko wsadził buziaka podczas robienia zdjęć
bestie podwodne sa szalenie agresywne
Habibi - 11-06-2007, 23:18
| vt0101 napisał/a: | Mojego partnera ostatnio ponadgryzały błazenki jak za blisko wsadził buziaka podczas robienia zdjęć
bestie podwodne sa szalenie agresywne |
Tak tez mnie taki maly lobuz na rafie Fanadir zaatakowal ,przezylem ale krew sie lala
mialem cicha nadzieje na malego rekina ale sie nie zjawil.
|
|