| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Suchy Bare czy Waterproof!!
conan - 05-01-2006, 16:29 Temat postu: Suchy Bare czy Waterproof!! Nizej jest temat dotyczacy wyboru miedzy mokrymi piankami miedzy innymi WP
a ja wlasnie jestem na etapie kupna suchacza i zastanawiam sie nad wyborem wlasnie miedzy WP a Bare CD4
co sadzicie?
WP jest dosc drogi ale najnowszy model Draco dosc "wypasiony" a Bare CD4 juz troche latek ma (jesli chodzi o konstrukcje)
prosze o opinie posiadaczy ktoregos z tych skafandrow
p.s. cenowo lepiej mi podchodzi Bare ale znow mam problem bo Bare nie szyje na wymiar a jak szyja to pewnie za kosmiczne pieniadze a nie wiem czy znajde rozmiarowke odpowiednia rozmia L jest za maly na mnie tzn jak wyciagne rece do przodu to mnie uwiera w ramionach (troche cwicze i mam dosc szerokie bary) a XL jeszcze nie mierzylem na razie nie maja w sklepie musza sprowadzic ale jesli XL nie bedzie pasowac na mnie to kaplica bo 2XL na pewno juz bedzie za duze i co w takim przypadku polecacie moze jakis inny model/firma
sheep - 05-01-2006, 17:01
a może xcd2 pro firmy Bare??
Gajusz - 05-01-2006, 17:44
Ja sie juz w zasadzie zdecydowalem na Draco. Problem w tym, ze jeszcze chwilowo musze poczekac na kaske.
Porownywalnym modelem (w moim subiektywnym przekonaniu) moze byc Poseidon Jetsuit Technica.
Oba sie prezentuja podobnie. Ja w wodzie lepiej czuję sie w Draco.
W Bare nie plywalem wiec sie nie wypowiadam.
no nic - jak już kupisz i wybierzesz i zanurasz - napisz nam jak się pływa ...
Maciej
Dorota i Wojtek - 05-01-2006, 17:55
nie mamy żadnego z tych skafandrów, ale znamy obydwie firmy
Rozmiarówka BARE - proponujemy kontakt bezpośrednio u importera i wyjaśnienie sprawy.
Wydłużenie rękawów lub nogawek do 2 cali (jakieś 5cm) nie powinno wpłynąć na Twój budżet...
Ewentualnie (jeżeli nie musisz kupować skafandra) możesz zaczekać na to co wyniknie z m.in. naszej współpracy z tym producentem - za 2-3 miesiące ma wyjść nowy skafander na bazie trilam'a z zamkiem z przodu i różnymi dodatkami - oczywiście wszystko tajne, bo jeszcze nie ma .
Poza tym trudno wyczuć jak się taki cud będzie sprawdzał - więc... Twój wybór...
Tak na marginesie: często zastanawiamy się co powoduje kupującymi skafandry, o których mówią że są "wypasione". Możesz nam to przybliżyć w oparciu o wymieniony przez Ciebie produkt Watrproof?
TomM - 05-01-2006, 18:17
Oglądałem to Draco. Sam w tym nie pływałem. Ale nie kupiłbym tego za żadną cenę, w szczególności nie za żądaną. Szkoda kasy. Dla fanatyków firmy WP.
Seb. - 05-01-2006, 18:31
| Dorota i Wojtek napisał/a: |
Ewentualnie (jeżeli nie musisz kupować skafandra) możesz zaczekać na to co wyniknie z m.in. naszej współpracy z tym producentem - za 2-3 miesiące ma wyjść nowy skafander na bazie trilam'a z zamkiem z przodu i różnymi dodatkami - oczywiście wszystko tajne
|
Hej !
na bazie jakiego trilama ?ATR czy tego co testujecie ? )
pozdrawiam
Seb.
Dorota i Wojtek - 05-01-2006, 20:01
ATR jako system jest niezłą bazą (znaną u innych producentów)- PRO DRY jest bardzo lekki, a przy tym wytrzymały. Jeżeli to wszystko ożenić i zmienić udziwnienia typu zawór po wewnętrznej stronie bicepsu , dodając kilka funkcjonalnych drobiazgów...
może się okazać...
...hehe sami jesteśmy ciekawi co się okaże
Założenie jest takie: potrzebny nam jest lekki, mało sztywny i mało wyporny (z "miękkkiego" trilamu) niewielki objętościowo, wytrzymały, a równocześnie zapewniający komfort w szerokim zakresie ruchów suchacz, wyposażony w kieszenie, zamek z przodu, z możliwością wyboru buty/skarpety, neoprenową kryzą szyjną, zaworem upustowym we właściwym miejscu, jak najmniej przeszyć i wstawek - czyli skafander jakiego szuka większość nurków wiedzących jak wybrać suchacza .
Powoli zaczynaliśmy się zastanawiać nad sucharami DUI, ale jak się okazało intensywne użytkowanie jednego skafandra niekoniecznie mu sprzyja i ulubione wdzianko dżedajowców może nas niemile zaskoczyć .
Tymczasem polski ECN sprawił nam miłą niespodziankę, akurat w momencie, kiedy wyobrażałem sobie jak bardzo będę podobny do JJ w jakimś takim dujuajowym skafanderku .
Padła propozycja, która odpowiada nam dużo bardziej .
Stosowne próby, pomiary, sugestie i dyskusje już są za nami - teraz czekamy na decyzję BARE - jeżeli okaże się dla nas pomyślna (w sensie konstrukcyjnym skafandra) - to chętnie przedstawimy Wam to coś w praktyce i nie tylko - jeżeli nie... hm... będziemy się ubierać na dżejdżeja
Nie ukrywamy, że jesteśmy bardzo wdzięczni firmie ECN za poparcie naszych wynalazków bezpośrednio u producenta skafandrów.
conan - 05-01-2006, 21:15
| sheep napisał/a: | | a może xcd2 pro firmy Bare?? |
w sumie nie rozni sie chyba niczym od CD4 (tzn cienszy neopren) a jest drozszy o sporo od CD4
ja mam zdecydowanie ograniczony budzet i dlatego nie bardzo mi sie to widzi oczywiscie WP tez jest drozszy nawet od XCD2 ale akurat jego moge kupic w dobrej cenie (nie odbiegajacej znacznie od XCD2) wiec roznica nie bylaby az tak duza ale mimo wszytko musialbym wydac wiecej tylko nie wiem czy warto
mowiac wypasiony moze uzylem za mocnego slowa ale skoro chcecie wiedziec to chodzi mi m.in o
"nowe, wytrzymalsze zapięcia kołnierza i specjalny zawór odprowadzajĹĄcy wodę z okolic szyi" -(moim zdaniem uzyteczne i poprawiajace konfort cieplny)
"AntypoÂ?lizgowe wzmocnienia na ramionach skutecznie chroniĹĄ przed przetarciem skafandra przez jacket"- (uzyteczne wplywajace na trwalosc)
Podwójny zamek z tyłu skutecznie uszczelnia skafander. Odpina się on bardzo szeroko, co pozwala na łatwe ubieranie i zdejmowanie skafandra"- (uzyteczne zabezpiecza zamek)
"Kolana zostały anatomicznie ukształtowane oraz pokryte bardzo mocnĹĄ i wytrzymałĹĄ gumĹĄ zapewniajĹĄce nieskrępowane ruchy pod wodĹĄ i chroniĹĄce okolice kolan. Na łokciach Â? wzmocnienia z grubego nylonu"-(uzyteczne i poprawiajace trwalosc)
to sa tylko fakty ze strony producenta (opinie w nawiasach sa moimi wlasnymi przemysleniami wiec moga byc nietrafione) wiec byc moze przytaczam je na wyrost poniewaz nigdy nie mialem okazji go testowac opieram sie jednak na opini mojego znajomego ktory bardzo sobie go chwali
no wlasnie wolalbym kupic juz teraz skafander poniewaz nie mam na chwile obecna zadnego a troche zimno
w zasadzie nie zalezy mi na super- hiper- itp, itd skafandzrze po prostu musi byc
wytrzymaly, dobrze sie w nim plywwalo, byl funkcjonalny i nie kosztowal majatek
Bogen - 05-01-2006, 21:41
Dowiadywałes sie jak wyglada sprawa serwisu suchego WP
TomM - 05-01-2006, 21:43
Spodobała sie Państwu nasza reklama
Napiszę wprost: odpuść sobie Draco, bo będziesz żałować. Albo kup od kogoś, kto właśnie żałuje, za odpowiednią cenę. Skafander na poziomie Aquaty, tylko znacznie droższy. Slogany reklamowe tego nie zmienią
Dorota i Wojtek - 05-01-2006, 21:57
Hej! Dzięki za info
| conan napisał/a: |
w zasadzie nie zalezy mi na super- hiper- itp, itd skafandzrze po prostu musi byc
wytrzymaly, dobrze sie w nim plywwalo, byl funkcjonalny i nie kosztowal majatek |
kup Ocean Pro albo Equesa z trilaminatu szytego na miarę - w każdej opcji będzie taniej niż w wypadku dwóch przedmiotowych skafandrów...
takie nasze widzimisię... (zrobisz z nim co tylko będziesz uważał za stosowne):
dane producenta, a w zasadzie opis udziwnień zastosowanych we wspomnianym skafandrze ma głównie na celu zaskoczenia nurka-amatora ogromem niesamowitych udoskonaleń...
Proponujemy rozglądnąć się "po okolicy" i sprawdzić kto pływa w takiej super powłoce z zaworkami w ocieplaczu szyi czy super rzepem ...
Drogi Conanie, nie piszemy tego w żaden sposób złośliwie, ale jakoś nie potrafimy sobie przypomnieć jak wyglądają przetarcia skafandra od pasów jacketu, nie bardzo też rozumiem przed czym ma chronić zabezpieczenie zamka, czy super wzmocnienia (anatomicznie ukształtowane) na kolanach (o ile nas pamieć nie myli skafander służy do pływania ). Jeżeli zerkniesz na ten skafander, zauważysz, że zastosowano tam szycie z dziesiątek kawałków neoprenu - w opisie oznacza to pewnie super dopasowanie do sylwetki, albo coś równie ciekawego - dla nas to dziesiątki miejsc łaczonych - słabszych od ciągłej powłoki. Inną sprawą jest to, że skafander taki może być szyty praktycznie z odpadków, ale o tym to pewnie nikt nie napisze - co zamiast obniżać, podnosi koszty produkcji...
Przykro nam jeżeli powyższym kogokolwiek uraziliśmy, ale w odniesieniu do tego skafandra w pełni zgadzamy się z opinią Tom'aM.
genghiskhan - 05-01-2006, 22:03
| Cytat: | co sadzicie?
WP jest dosc drogi ale najnowszy model Draco dosc "wypasiony" a Bare CD4 juz troche latek ma (jesli chodzi o konstrukcje) |
Mimo iż nie nurałem w wyżej wymienionych skafandrach! To życie nauczyło mnie, że "Nie zawsze bardziej rozleklamowany towar okazuje sie byc lepszy"
Do tego cudze chwalicie swego nie znacie ... itd.
Przy wyborze skafandra zwróć uwage na :
-Serwis
-Opinie innych kumpli po fachu
-Przebicie jakie bedziesz musaił wybulić za skafander a lile bedziesz musiał z tej ceny odpuscic przy (odpukać) ewentualnej jego sprzedaży !!! (wez pod uwage tez, fakt czy bedzie popyt na twój wymarzony skafander za czasu x)
Ps. IMHO przeważnie na wybór skafandra skałdają sie nastepujące czynniki:
-oferta cenowa (ktoś sprzedaje ), kumpel kumpla ma cos do zaoferowania
-Bliski serwis
-kolorowe wstawki
-opinia chłopaków zza wielkiej wody
A gdy to co napisałem bedzie mało i postanowisz kupić to co zaplanowałeś jeszcze w starym roku
To z I Zasady Handlu :
" Zawsze znajdzie sie głupi, Kto to kupi "
Będziesz posiadaczem swojego wymarzonego skafandra
Pozdro Mariusz
tsharny - 05-01-2006, 22:55
jeśli chcesz spróbować przymieżyć XCD2 w wersji XL to takową posiadam, jeśli w innej to myślę, że nie będzie z tym problemu...
co do DRACO hmm... nie chcę tu mówić złego słowa o WP, ale dla mnie suchacze WP odpadają z powodu neoprenu, nie mówię przez to, że użyty neoprem jest be tylko chcę powiedzieć, że użyty neopren to tylko 4mm Heiwa neopren i tylko tyle, żadne cresh... natomiast czy weźmiesz CD4 czy XCD2 to masz skreszowany neopren bodajże z 12 bądź 14 mm - już nie pamiętam... - zalety odczujesz potem
pozatym BARE ma lepszą rozmiarówkę i jest tańsze... skontaktuj się na PW ze mną w tej sprawie, może uda się taniej załatwić
Marcin_alien - 05-01-2006, 23:37
Nie widzialem Draco ani w nim rzecz jasna nie plywalem. Kolega z bazy mial poprzedni model suchacza WP. Z wygladu prezentowal sie ok (suchacz nie kolega ) ale Peter czesto narzekal na "przecieki". No i kolejna sprawa - ten skafander byl tak ciezki, ze na silowni mogl spokojnie zastepowac sztange .
Osobiscie wolalbym juz Bare, choc wyroby rodzimych producentow tez sa dobre i co najwazniejsze - serwis na miejscu i szycie na miare to nieduzy wydatek .
tsharny - 05-01-2006, 23:44
ofkoz, stary model WP wygląda ekstra, ten nowy mi się nie za bardzo podoba (kwestia gustu)... co do ciężaru, zgadzam się jest to cholerstwo za ciężkie... miałem go kilka razy w rękach po nurku i musclesy mógłbym ćwiczyć
żaku - 06-01-2006, 10:07
| Dorota i Wojtek napisał/a: | kup Ocean Pro albo Equesa z trilaminatu szytego na miarę - w każdej opcji będzie taniej niż w wypadku dwóch przedmiotowych skafandrów...
|
Witam!
Przychylam się do sugestii Doroty i Wojtka. Myślę, że przy wyborze skafandra jest jeszcze inne kryterium o którym nikt nie pisze - servis. Pływam w trylaminacie z OceanPro. Przyznam że nie mam z nim od roku zupełnie żadnych problemów. Jedyny problem jaki wystąpił to problem który mam na własne życzenie - źle docięta własnoręcznie kryza! Postanowiłem ją wymienić po roku i szukając cen w lokalnych serwisach postanowiłem że sprawdzę jeszcze u producenta tak na potwierdzenie że "u siebie" jest taniej i tu BARDZO miłe zaskoczenie! OceanPro dla swoich klientów wymienia kryzę za cenę samek ryzy czyli 56,60 zł natomiast za wymiane kryzy w nie swojej produkcji skafandrach koszt wynosi 200,97 zł. Co ciekawe skafander odsyłają na koszt własny! Termin realizacji łącznie z wysyłką to (w moim przypadku) 6 dni. Wcześniej pisałem o wolno "odbijającym" zaworze dopustowym - on też został przeglądnięty przy okazji W rozmowie z OceanPro nadmieniłem tylko o podchodzącym kapturze za wysoko na czoło po czym kazano mi kaptur też wysłać. Wymieniono część doszczelniającą twarz i to za darmola Jak dla mnie to właśnie servis decyduje o tym co kupię. Co mi z mercedesa w buszu skoro jego tam nie naprawie, a jak już naprawie to nie będę miał na bęzyne - może nie idealne porównanie ale blisko
conan - 06-01-2006, 15:10
ale burzliwa dyskusja sie wywiazala
co do WP to jeden gosc z ktorym sie zadaje bardzo mnie namawia na ten skafander on sam w takim plywa i sobie chwali co nie oznacza ze i ja bylbym zadowolony poza tym cena mnie troche odstrasza mimo ze i tak moglbym go kupic znacznie ponizej oferowanej
DiW ja sie tak szybko nie obrazam a kazda uwage chetnie przeczytam w koncu pewnie jest ktos madrzejszy ode mnie bo ja akurat w tym temacie wiem niewiele jesli chodzi o suche dlaczego akurat te polecacie? Rozumiem ze jednym z popwodow jest zapewne rodzima produkcja a co za tym idzie szybszy serwis latwiejszy dostep do serwisu no i oczywiscie tanszy. Bare CD4 i WP sa z neopranu a wy polecacie z trylaminatu dlaczego??
jak wspomnialem wiem niewiele wiec jesli mozecie wyjasnic mi czym trylaminat przewyzsza neopren badz w czym jest lepszy a moze to w zasadzie nie ma roznicy czy z neoprenu czy z trylaminatu??
cena za jaka moge miec CD4 jest nizsza od ceny wymienionych przez was skafandrow co nie ukrywam ma tez znaczenie
czekam na info
p.s. nie chce zebyscie pomysleli ze sie juz zdecydowalem po prostu draze temat bo ciekawy jestem i moze sie cos ciekawego dowiem
Dorota i Wojtek - 06-01-2006, 20:50
Hej!
Nie ma problemu - trochę naszych pomysłów na zakup suchacza:
1. Zakup skafandra zaczynamy od zakupu docieplacza. To w jakich warunkach będziesz wykonywał większość nurkowań powinno mieć znaczący wpływ na jego wybór. Dobry docieplacz i kaptur to "ciepłe" nurkowanie ( co ciekawe dotyczy to również rąk...). Czasem docieplacz, który jest nam potrzebny nie mieści się do kupionego wcześniej skafandra (TomM - miał ostatnio kłopoty tego typu - może podać wiele cennych uwag...)
2. Suchacz z neoprenu zmienia swoją grubość tak jak pianka - więc to że jest "cieplejszy" jest sporą przenośnią... W naszych oczach dyskwalifikuje go całkowicie wypór - trzeba masy ołowiu żeby "to" zatopić, a nieco głębiej trzeba masy gazu, żebu "to" utrzymać na jednym poziomie - dlatego trilaminat. Swego rodzaju rozwiązaniem są skafandry z tzw. crash neoprenu (sprasowanego neoprenu), mają dużo mniejszą wyporność od neoprenowych, charakteryzują się niewielkim własnym "komfortem cieplnym", ale ciągle to "neoprenowce" (proponujemy od razu uodpornić się na reklamy w stylu "super crash - mała wyporność i komfort cieplny jak w 12mm neoprenie" - to po prostu nieprawda...)
3. Suchacz z cordury to niezły patent na zdobyanie klientów (o tym, że cordura jest niemal niezniszczalna wiedzą wszyscy - więc skafander będzie nie do ruszenia - proste i ludziska kupują...) - problem pojawia się w kilku miejscach: ciężar, mała elastyczność, sporo zakamarków trzymających gaz... (taki skafander przerabia/ł Scaner - warto zerknąć na jego post w Komisie, albo osobiście zapytać czemu chce go sprzedać...)
4. Lekki i wytrzymały trilaminat - marzenie większości suchaczarzy... Niestety każdy tego typu materiał prędzej czy później się zużyje... ale za to jest niemal całkowicie neutralny w wodzie (zazwyczaj nie wymaga dodatkowego balastu). Niewielki ciężar (np. testowane przez nas suchacze BARE ważą poniżej 4 kg) i łatwe suszenie (skafander po nurkowaniu jest mokry także w środku - zbiera się tam pot biednego nurasa...) są bardzo przydatne.
5. Kryzy i manszety: doszczelnienie szyjne - kryza, wierzyliśmy w lateksową do czasu pierwszej próby z neoprenową... Błyskawiczne, niezwykle komfortowe ubieranie i rozbieranie, doskonałe doszczelnienie i pewien komfort cieplny. Co ważne jeżeli się uszkodzi na jej końcu - możemy dalej spokojnie nurkować, a uszkodzenie skleić w taki sam sposób jak kleimy zwykły neoprenowy skafander.
Uszczelnienia nadgarstków - manszety - optymalnie lateksowe (tutaj wersja neoprenowa uszczelnia zdecydowanie gorzej). Łatwe w wymianie w własnym zakresie. Przy odpowiedniej koserwacji potrafią wytrzymać nawet kilkaset nurkowań...
6. Zamek: z przodu jest dużo mniej narażony na uszkodzenia. Te ostatnie spowodowane są zazwyczaj nieumiejętnym zamykaniem lub otwieraniem (szarpanie) lub położeniem rąk w czasie pływania (zamek na plecach ma tendencje do "łamania się")
7. Kieszenie: bojka, szpulka, zapasowa maska, wetnotes, butelka z piciem - m.in. na to się przydają. Nie mogą być za małe - łatwo się wtedy uszkadzają - podobnie dzieje się z tymi zakończonymi "ostro" na rogach. Proponujemy raczej dwie typu "cargo", położone na zewnętrznej stronie nogawek, wykończone "na okrągło". Powinny być wyposażone w "okute otwory odwadniające" i szpejarki - pętelki do wpinania tych wszystkich gratów magazynowanych w środku.
8. Buty - takie do których można dobrać płetwy (tutaj BARE ma miszczostwo świata - nie mogliśmy znaleźć żadnych płetw do naszych buciorów...). Optymalnie z niską cholewką - staw skokowy powinien mieć dużą swobodę ruchów. Dobrym rozwiązaniem są skarpety - choć w Polsce dopiero się rozkręcają...
9. Szyty na miarę - super pomysł - dobrze obmierzony nuras, będzie się czuł w takim skafanderku jak niemowlę w śpioszkach
tutaj napisaliśmy trochę jak sprawdzić dopasowanie suchacza
10. Zawór upustowy... taa... przekleństwo nowych czasów - czasów nurkujących grubasów... (mamy nadzieję, że żaden nurek o rycerskiej budowie się na nas nie obrazi...? ) - firmy wyszły im na przeciw przesuwając ów zawór "do środka" ramienia. W efekcie skuteczne pozbywanie się gazu ze skafandra umożliwia tylko dobrze opanowany "gest Kozkiewicza". Najlepiej jeżeli zawór ten jest położony troche nad łokciem - w skafandrach z zamkiem na plecach - jak najbliżej zamka.
Tyle na pierwszy "zrzut z pamięci" - jak coś jest niejasne - pytaj
Dlaczego zaproponowaliśmy suchacze OP i E ? Bo to w sumie dobre wyroby są...
Mimo wszystkiego złego co napisaliśmy o Equesie - nasze skafandry tej firmy ciągle żyją
tutaj można przeczytać o naszych suchaczach Equesa - fotki jak to zwyklke bywa poleciały na księżyc...
Dlaczego nie piszemy o dostępności serwisu - jakoś tak wyszło... Wychodzimy z założenia, że większość napraw można wykonać samemu - oczywiście przeróbki i inne szwalnicze ingerencje proponujemy załatwiać mimo wszystko w serwisie. Natomiast wymiany manszet czy kryz - to naprawdę prosta sprawa - warto się nauczyć...
conan - 06-01-2006, 21:37
dalej bede drazyl temat Bare
wiem wiem pomyslicie ze sie uparlem na ten skafander i pewnie bedziecie mieli troche racji ale...
czytalem wasz opis Bare z trylaminatu i wasze opinie sa pozytywne czytalem rowniez opisy mokrych pianek bare rowniez waszego autorstwa i rowniez pozytywne
co do CD4 to jest ze skompresowanego neopranu wiec podatnosc na zmiane wyporu jest chyba znacznie ograniczona
kryza szyjna z neopranu (wedlug was zaleta)
manszeta nadgarstkowa lateks (j.w.)
cena dosc przystepna szczegolnie ze moge go kupic troche taniej niz normalnie
wlasnie spojrzalem na strone ECN zauwazylem ze cena modelu Trilam PRO Dry jest tylko o 100 PLN wyzsza od CD4
wczesniej nie zwracalem uwagi na to myslalem raczej o CD4 ale skoro zachwalacie trylaminat to moze zainteresuje sie jeszcze tym modelem
wy zapewne wybralibyscie trylaminat
szybciej schnie, lzejszy, wiekszy konfort ruchow, mniej olowiu ale...
trylaminat jest zimniejszy oprocz tego piszecie "Lekki i wytrzymały trilaminat - marzenie większości suchaczarzy... Niestety każdy tego typu materiał prędzej czy później się zużyje"
nawiazujac do ostatniego zdania wszytko sie kiedys zuzywa ale neopren jest chyba bardziej odporny na uszkodzenia niz trylaminat mam racje czy sie myle Na chwile obecna zakup suchacza jest dla mnie dosc sporym wydatkiem dlatego powaznie sie zastanawiam nad wyborem zarowno marki jak i modelu i jak napisalem w poprzednim poscie waznym elementem jest takze zywotnosc skafandra i jego funkcjonalnosc oraz uniwersalnosc (chociaz z tym ostatnim to jest najwiekszy problem bo jak cos jest do wszytkiego to zazwyczai jest do niczego)
CD 4 nie mieliscie okazji testowac wiec trudno pisac o czyms w czym sie nie plywalo ale z racji waszego doswiadczenia moze pokusicie sie o porownanie takie chocby teoretyczne modelu CD4 i Trylaminat Pro Dry
p.s. zaraz pewnie mnie tu zlinczuja ze tak zanudzam
Dorota i Wojtek - 06-01-2006, 22:35
| conan napisał/a: | | dalej bede drazyl temat Bare |
nie krępuj się - naszym zdaniem skafandry te są warte uwagi - więc może znajdziemy wspólnie coś interesującego o czym warto szerzej napisać...
| conan napisał/a: | | wy zapewne wybralibyscie trylaminat |
zdecydowanie i za każdym razem (podejrzewamy, że takiego wyboru dokonałby niejeden nurek) - oczywiście jeżeli dojdzie do testów porównawczych - chętnie popływamy w crashach
| conan napisał/a: | | trylaminat jest zimniejszy |
przeczytaj jeszcze raz to co napisaliśmy - "grzeje" docieplacz (dokładniej grzeje nurek), a nie skafander. Wybór doskonałego skafandra i kiepskiego docieplacza to wyjątkowo nieudane połączenie. Ciepłota neoprenowych ma pewne znaczenie kiedy nurkujemy bardzo płytko - skafander nie ma się wtedy jak sprasować - głębiej nie ma większej różnicy, a komfort ruchowy w trilaminacie jest większy
| conan napisał/a: | | neopren jest chyba bardziej odporny na uszkodzenia niz trylaminat mam racje czy sie myle |
Niestety/na szczęście nie masz racji - wytrzymałość neoprenu jest mniejsza pod wieloma względami. Dodatkowo skafander starzejąc się ciągle zmienia parametry wypornościowo-wytrzymałościowe. Kontakt z ostrymi krawędziami też niestety mu nie służy - choć oczywiście klei się go tak samo jak piankę.
Sporym problemem są tu nieszczelności związane z kompresją starego neoprenu. Skafander Peter'a o którym wspomniał Alien, to nasza zmora - uszczelnialiśmy go kilkanaście razy - zanim Peter go wyrzucił w przypływie desperacji, pokrył blisko półmetrową powierzchnię w okolicach kroku warstwą aquaseal'a i udało się uszczelnić skafander na... kilka nurkowań . Elastyczność neoprenu w tym wypadku była przeciwko nam...
W trilamie dużo łatwiej znaleźć nieszczelność.
Przy okazji: wysychanie neoprenowców w naszym polskim klimacie to trudna sprawa - skafander pozostaje mokry jesszcze długo po nurkowaniu...
| conan napisał/a: | | CD 4 nie mieliscie okazji testowac wiec trudno pisac o czyms w czym sie nie plywalo ale z racji waszego doswiadczenia moze pokusicie sie o porownanie takie chocby teoretyczne modelu CD4 i Trylaminat Pro |
Sprawa jest dosyć prosta: wystarczy, że zwrócisz się do firmy ECN z pytaniem czy są zainteresowani takim testem i chcą nam wysłać CD4 do zabicia i... będzie ładnie z obrazkami, porównaniami itp.
Wolelibyśmy nie doradzić Ci źle - z drugiej strony zobowiązaliśmy się nie wystawiać żadnych niesprawdzonych opinii o wyrobach BARE - chcielibyśmy pozostać fair w stosunku do obydwu Stron - mamy nadzieję, że to zrozumiesz.
conan - 07-01-2006, 09:20
no teraz to mam trudny wybor i namieszaliscie mi
musze jeszcze popytac ludzi i poogladac dokladnie oba skafandry
roznica w cenie jest minimalna w przeciwnym razie wybralbym na pewno tanszy a tak...???
jak przyjdzie wam cos jeszcze do glowy to piszcie
dzieki za info
Dorota i Wojtek - 07-01-2006, 12:22
| conan napisał/a: |
jak przyjdzie wam cos jeszcze do glowy to piszcie
|
no to przyszlo:
zaczep Kjara - plywa w kreszu BARE - z pewnoscia powie o nim wiecej niz my...
Marcin_alien - 07-01-2006, 15:36
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Skafander Peter'a o którym wspomniał Alien, to nasza zmora - uszczelnialiśmy go kilkanaście razy - zanim Peter go wyrzucił |
... wreszcie wyrzucil . Napiszcie w czym Peter plywa teraz??
Ja akurat plywam w crushu DUI juz kilka lat i nie moge narzekac. Co prawda przedziurawilem bucior ale Wojtkowi udalo sie go skleic (WIELKIE dzieki - do dzis trzyma ). Rzeczywiscie skafander z neoprenu schnie dlugo. Z drugiej strony plywalem w nim w Polsce, Egipcie i kilku innych krajach. Plywalem na wrakach i zadnych problemow z nim nie mialem. Nie wiem jak by to wygladalo z crushem Bare ale nie sadze zeby byl duzo gorszy od duja.
... ale teraz kupilbym trilaminat ... dla odmiany
Dorota i Wojtek - 07-01-2006, 18:14
Hej!
Peter nie pływa, bo pojechał na wekejszyn, ale podobno ma już jakiś nowy w domu może ten nowy WP ? Będzie pod koniec miesiąca to się okaże...
conan - 21-01-2006, 17:29
W koncu kupilem
po dlugich rozmyslaniach stalem sie sczesliwym posiadaczem Trylaminatu Pro Dry z Bare
mam nadzieje ze bedzie mi sluzyl i bede z niego zadowolony
jutro proba
Seb. - 21-01-2006, 18:17
hej,
to gratuluje wyboru i zakupu
tez mam ten skafander, tylko jedna rzecz w nim jest do dupy...umiejscowienie zaworu na reekawie:sad:
pozdr.
S
conan - 21-01-2006, 21:47
wlasnie slyszalem o tej przypadlosci
szczegolowo opisywali to DiW w poscie w ktorym testuja ten skafander
jak sobie z tym radzisz pytam poniewaz w suchym jeszcze nie plywalem wiec kazda wskazowka sie przyda
Seb. - 21-01-2006, 22:57
wiesz w sumie jeszcze mało w nim pływałem, ale uzywam metody według DiW czyli robienie takiej "pompki" poprzez zginanie reki w łokciu i wypychanie powietrza....jest to mało wygodne, wymaga zmiany ułozenia ciała i jak na razie zachowuje się jak dupa nie nurek pod wodą
Moze bedzie Ci łatwiej, jesli to Twoj pierwszy suchy ja do tego rozwiazania nie moge się przestawic.
Moze są tu jeszcze jacys bardziej doswiadczeni posiadacze skafandrów z tym nowym umiejscowieniem zaworu ??
pozdrawiam
s.
TomM - 21-01-2006, 23:20
Może są
Nie ma z tym problemu. Na tyle się przyzwyczaiłem do zaworu w takiej lokalizacji, że niewygodnie mi się pływa z "normalnym". Po prostu nie upuszcza się sam. Przez to nie tracę gazu bez potrzeby i nie zakręcam zaworu w czasie "dennym". Upuszczenie gazu ze skafandra wymaga "wystawienia" zaworu. Nauczyłem się to kontrolowac i nic nie stoi na przeszkodzie, aby wynurzać się z zachowaniem poprawnego trymu w bezruchu nawet jeśli używa się skafandra jako jedynego regulatora pływalności (np. do ćwiczen. Normalnie pływalność reguluję skrzydłem). Wystawiasz zawór i wtedy on się upuszcza. Jak nie wystawiasz, to nie Rzeczywiście, taki gest Kozakiewicza. Przy wynurzaniu nie trzeba robić "pompnięcia" - wystarczy sam gest, spokojnie, powoli. Pompnięcie jest przydatne wtedy, gdy pływalnośc masz dobrą, tylko za dużo gazu w skafandrze a za mało w skrzydle. Wtedy trochę "wali na głowę" jak jesteś w bezruchu. Wtedy jeśli nie masz ochoty zmieniać pozycji ciała (bo np. jestes wewnątrz wraku i ciasno jest trochę) robisz takie "pompnięcie" - powoli i spokojnie i odrobina gazu sie uwalnia. Jak za mało, to powtarzasz manewr. Albo wystarczy zachowując trym lekko obrócić się w prawo (lewe ramię wyżej, prawe niżej) o ok. 10-20 stopni i wykonac gest Kozakiewicza. Zamiast pompnięcia. Też działa.
Generalnie - trzeba się nauczyć. Głównie "czucia" pływalności. W którym momencie wykonac taki gest. Za wcześnie - nic sie nie upuszcza. Za późno - prze chwilę jesteś nadpływalny. Jak zawsze w suchym.
Bogen - 21-01-2006, 23:30
TomM fajny opis.
Szkoda tylko, ze za oknem -14 - cwiczyc ciężko
pozdr
TomM - 21-01-2006, 23:40
Ja tam dzisiaj ćwiczyłem. Zresztą - ja ćwiczę regularnie, niezależnie od pogody i warunków atmosferycznych. Niestety w tygodniu nie mam czasu, ale w weekendy mam
Przy mrozie poniżej -5 przydaje się wiata obłożona szczelnie folią. Inaczej sprzęt od razu zamarza, więc trzeba w dużym pośpiechu się zbierać po wyjściu z wody.
Ale ja mam na koparki 20 minut, więc pogoda mi nie straszna.
Już na Zakrzówku nie jest tak różowo, bo wiaty nie są chronione od wiatru (przynajmniej nie były jak byłem tam ostatnio, ale wtedy nie było jeszcze lodu w Krakowie - czyli 3 tygodnie temu).
Seb. - 22-01-2006, 00:00
Hej TomM !
dzięki za uwagi cóz praktyka czyni "miszczem"
ech ...zebym ja tak mial 20minut do sadzawki
pozdrawiam
TomM - 22-01-2006, 00:07
Unikam koparek jak ognia w tzw. "sezonie" nurkowym. Za dużo ludzi i nie chcę sobie obrzydzić tego akwenu. Kilka okolicznych bajorek mam w zasięgu 2 godzin. Ale jak chcę się "wypuścić" gdzies dalej, bo mi się "przejadła" okolica, to już cała wyprawa. A nad Bałtyk - szkoda mówić. Zanim dojadę, to 2 razy się pogoda zmieni. Właściwie na weekend za daleko. Na czas dojazdu, to mam tyle samo na Istrię co nad Bałtyk.
Ale w takie śniegi, gdzie ciężko się gdzieś doturlać i aura nie sprzyja, koparki wracają do łask. I pod lodem ciekawsze są, przynajmniej ciemno
Adam Frajtak - 22-01-2006, 09:06
| TomM napisał/a: | :)
Właściwie na weekend za daleko. Na czas dojazdu, to mam tyle samo na Istrię co nad Bałtyk.
|
Biorąc pod uwagę jakość dróg to na Istię jest znacznie "bliżej"
|
|