| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - ćwieczenia w suchym
TECHNISUB - 11-01-2006, 15:34 Temat postu: ćwieczenia w suchym czy możecie opisać ćwiczenia (o ile takowe robicie) w suchym
nadmieniam że robiłem kurs i czytałem książkę
mimo wszystko czasami czuję się niepewnie
dręczy mnie sytuacja utraty kontroli wynurzania (np. opóźnianie nagłego wynurzenia partnera)
Marcin_alien - 11-01-2006, 16:11
| TECHNISUB napisał/a: | nadmieniam że robiłem kurs i czytałem książkę
mimo wszystko czasami czuję się niepewnie |
EXTRA!!! W suchym trzeba sie "oplywac". Sa osoby, ktore to lapia blyskawicznie ale sa tez takie, ktore musza sie do suchacza przyzwyczaic. Dobra praktyka moze byc pochodzenie sobie na basen i poplywanie w suchym. Kurs jak to kurs (nie tylko nurkowy) - daje podstawy.
martin - 11-01-2006, 16:11
| Cytat: | | czy mozecie opisac cwiczenia w suchym |
Typowe cwiczenia (rolki, koziolki etc...) napewno miales na kursie. Powinny byc opisane tez w ksiazce. Na niepewnosc pomaga tylko oplywanie - w teorii suchar na pewno jest duzo trudniejszy niz w praktyce
Dobrym cwiczeniem jest zabawa w pilka pod woda (gumowa pileczka, lejesz do srodka slonej wody).
| Cytat: | | dreczy mnie sytuacja utraty kontroli wynurzania (np. opóznianie naglego wynurzenia partnera) |
Przecwicz "awaryjne wypuszczenie duzej ilosci gazu": ustawiasz sie pionowo, przekrecasz glowe tak, zeby miedzy szyja i manszeta zrobila sie duza przerwa.
Adam Frajtak - 11-01-2006, 20:01
| martin napisał/a: |
Przecwicz "awaryjne wypuszczenie duzej ilosci gazu": ustawiasz sie pionowo, przekrecasz glowe tak, zeby miedzy szyja i manszeta zrobila sie duza przerwa. |
Martin rozwin myśl bo zaintrygowales mnie
martin - 11-01-2006, 20:19
| scaner napisał/a: | | Martin rozwin myśl bo zaintrygowales mnie |
Nie bardzo wiem jak to rozwinac. Miesnie/sciegna szyii rozsczelniaja manszete tworzac cos w rodzaju "kanalu" ktorym uchodzi powietrze (i czasami wlewa sie lyk wody). Niezbyt konfortowe, ale mowimy o szybkim oproznieniu suchara w przypadkach awaryjnych.
Wez suchar, wlez do wody, postaw sie w pionie i pokrec glowa naciagajac kark w rozne strony - w niektorych pozycjach mozna powtarzalnie i w miare kontrolowalnie przez kryze szyjna puscic calkiem sporego "babla". Zazwyczaj jest to mocne spojrzenie "przez ramie, do tylu, na dol". Pisze zazwyczaj, gdyz nie kazdy ma anatomiczne predyspozyje . Problemem moze byc rowniez ciasna kryza - ten manewr trzeba po prostu wyprubowac i wiedziec czy sie da rade go wykonac czy nie.
Adam Frajtak - 11-01-2006, 20:39
| martin napisał/a: |
ten manewr trzeba po prostu wyprubowac i wiedziec czy sie da rade go wykonac czy nie. |
Nie da rady moj brachol mowi do mnie " kark"
TECHNISUB - 12-01-2006, 09:56
czy jestem opływany to pijecie względne-od dwóch sezonów nurkuję w suchym
więc jakieś pojecie mam (nie tylko kurs)
| martin napisał/a: | | Dobrym cwiczeniem jest zabawa w pilka pod woda (gumowa pileczka, lejesz do srodka slonej wody). |
sprecyzuj proszę
co zrobić jak suchar obróci nas głową w dół (wypadek by Strugalski) plus zerwie płetwy
z płetwami obrót można zrobić a czy bez też?
martin - 12-01-2006, 11:41
1.) gumowa pilka: taka za 9,99 PLN, gumowa z plastkowym koreczkiem, srednica gdzies 12..16 cm - tak zeby mozna bylo ladnie zlapac jedna reka, koniecznie z "mickey mouse", z sklepu nurkowego "real".
2.) slona woda: potrzebny duzy garnek, sol i woda. Wode podgrzewamy do ~50 stopni sypiemy sol i mieszamy. Sypiemy tyle soli, zeby przestala sie rozpuszczac, czekamy az wystygnie.
3.) wydlubujemy koreczek z pilki, wlewamy slona wode, wciskamy koreczek.
4.) umawiamy sie z kolega na "mecz" pod woda: rzucanie do siebie pileczki, podawania na "glowke"...... Pierwsze treningi proponuje zrobic w basenie, po lekkim dojsciu do wprawy moga byc wody otwarte i zabawa w toni
Zaczynajac plywac w suchym skafandrze, wiekszosc nurkow ma (wmowione na kursie i przez kolegow) obawy co sie stanie "gdy". Na kursie laduje sie teorie typu "jak obraca cie nogami do gory to trzeba zrobic fikolka przez glowe i wypuscic powietrze", ewtl. z jednym lud dwoma powtorzeniami tego cwiczenia. Prowadzi to do niepewnosci ktora ty opisujesz - niby wiesz co robic, ale nie masz ufasz ze bedziesz to wiedzial gdy bedzie to potrzebne.
Trick w cwiczenie z pilka polega na odciagnieciu uwagi cwiczacego od skafandra i rownoczesnym wymuszeniu pozycji innych niz klasyczna (ktora nurek boi sie opuscic). Po parunastu minutach meczu nurke stwierdza, za nic sie nie dzieje, gdy siegajac po pilke na dol, nogi naraz znajduja sie duzo powyzej reszty ciala - po prostu wystarcza sie obrocic i swiat jest spowrotem w porzadku. Zabawa prowadzi do tego, ze nurek czujac, ze skafander zaczyna "ciagnac", znajduje i przyswaja sobie ruchy ktore to kompensuja - kompensacja robiona jest bez zastanawiania sie "co sie dzieje i co robic zeby temu zapobiec".
BTW: pilka jest tez swietnym przyrzadem do cwiczenia bezdechu - haslo "podwodny rugby"
| Cytat: | | co zrobic jak suchar obroci nas glowa w dol plus zerwie pletwy... |
Przyklad na to co pisalem powyzej. Plywanie w sucharze to nie analiza wypadkow i czarnych mysli by Strugal, ale opanowanie sprzetu na tyle, zeby nie dopuscic do tego typu sytuacji. Od moment kiedy zaczyna nas obracac do momentu zerwania pletwy trwaja wieki, jest wystarczajaco czasu, zeby temu zapobiec, szczegolnie gdy nurek nie musi analizowac co sie dzieje i co robic tylko bez zastanawiania sie wprowadza drobna korekte.
Umiejetnosc jazdy samochoden tez nie polega na znajomosci warsztatow gdzie tanio "klepia" blache
| Cytat: | | z pletwami obrot mozna zrobic a czy bez tez? |
Mozna bez. Nie zastaniawiaj sie nad teoria, bierz suchar na basem i sprawdz sam
Anja - 12-01-2006, 12:32
teraz i ja czuję się zmotywowana do ćwiczeń, dzięki Martin
TECHNISUB - 13-01-2006, 13:55
dzięki Martin
zabawa piłka ciekawy pomysł napewno spróbuję
ujacek - 20-01-2006, 09:11
| TECHNISUB napisał/a: |
co zrobić jak suchar obróci nas głową w dół (wypadek by Strugalski) plus zerwie płetwy
z płetwami obrót można zrobić a czy bez też? |
Można
I na dobrym kursie SS powinieneś mieć to przećwiczone; przynajmniej mnie tak męczono w .... (zeby nie było kryptoreklamy - info na priva, ale ... dziękuję Kazik! ).
Aha - w sieci jest filmik dokumentujący tę sztuczkę.
Czy komuś zdarzyło się (pomińmy literaturę), by po obróceniu zerwało mu płetwy? Obracałem się, nadmuchiwałem mocno, ale płetwy (ze sprężynami) zawsze pozostawaly na nogach.
Dorota i Wojtek - 20-01-2006, 10:01
| ujacek napisał/a: |
Czy komuś zdarzyło się (pomińmy literaturę), by po obróceniu zerwało mu płetwy? |
Sytuacja tak jest możliwa zazwyczaj tylko wtedy, kiedy wyważamy się tylko SS, a dodatkowo jesteśmy przeważeni i co dosyć istotne: nie stosujemy pasa krocznego w zestawie wypornościowym/jackecie.
Gwałtowny obrót głową w dół i próba ratowania się dynamicznym kraulem - może skończyć się takim właśnie "podwójnym latawcem" z naszych nogawek.
W praktyce spotkałem się z taką sytuacją 1 raz, kiedy to nurek o wzroście 170cm, pożyczył suchara od innego wyższego o ponad 15cm osobnika. Nurek zabrał trochę za mało balastu, więc chcąc się zanurzyć zrobił rasowego scyzora i ruszył ostro w dół, tyle, że stopy znalazły mu się na wysokości kolan w nogawkach skafandra .
Widok był przedni, bo płetwy zostały na butach i pięknie falowały wraz z baletem, który uprawiał nieco zaskoczony niższy nuras... .
Sprawę rozwiązuje całkowicie regulacja pływalności prowadzona jacketem.
|
|