| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - połsuchy czy mokry?
Marcin:) - 20-01-2006, 12:50 Temat postu: połsuchy czy mokry? połsuchy czy mokry? co wybrać? jaki skafander będzie lepszy? prosze o opinie nie wiem co wybrać/ miałby to być skafander do nurkowań w polsce latem i np. egipcie. oczywiście mam na mysli skafander półsuchy z zamkiem gazoszczelnym. prosze o podpowiedz moze ktoś ma taki skafander i może coś na temat jego powiedzieć?
dzieki
Dorota i Wojtek - 20-01-2006, 13:18
Hej!
Najprościej będzie tak (piszemy z całą świadomością tego co mogą napisać użytkownicy tzw. półsuchych):
Skafandry można podzielić na mokre lub suche. Trzecia kategoria to pomysł producentów na zarabianie na czymś co działa jak mokry, a ma pewne znamiona suchego. Pomysł oczywiście jest napędzany przez samych nurków, którzy chcieliby coś "lepszego" od pianki, ale nie tak drogiego/"skomplikowanego" jak suchacz.
Zamek na plecach nie podniesie w żaden sposób komfortu cieplnego, kryza i manszety, które nie mogą być szczelne (inaczej skafander byłby niebezpieczny dla nurka - urazy ciśnieniowe) - powodują, że nasz półsuchy, jest raczej ciekawym mokrym. Tymczasem np. awaria zamka=koszt naprawy jak w suchaczu...
Nie znamy doświadczonego nurka, który używając skafandra "półsuchego" zdecydowałby się na jego powtórny zakup...
Dobry mokracz (poszukaj w archiwum), suchy albo łódź podwodna
maczaty - 20-01-2006, 13:56 Temat postu: Re: połsuchy czy mokry?
| Marcin:) napisał/a: | | prosze o podpowiedz moze ktoś ma taki skafander i może coś na temat jego powiedzieć? |
Nie żebym miał od razu , ale dopiero co wróciłem z Egiptu, gdzie mój DM takiego używał i była to apokalipsa. Zamek jakiś przedziwny - trzeba go było zapinać polawszy uprzednio wodą, bo na sucho się rozłaził jak zetlałe gacie . Druga sprawa to niezbędna do tej operacji siła ciągu, którą nie dysponowałem... zapinaliśmy ten zamek do spóły z kierowcą i też lekko nie było (jeden naciągał skafander, drugi polewał i zamykał )... Samodzielne ubranie się w taki fraczek to abstrakcja, słowem price to performance dyskusyjny. Aha, produkt był to markowy (Scubapro), dopasowany rozmiarem do właściciela, w bardzo dobrym stanie.
Tytułem puenty/epilogu - na do widzenia ówże DM złożył mi zapytanie ofertowe, czy bym mu nie sprzedał mojego sucharka (poczciwy trylaminat). Wnioski nasuwają się same...
stefan-stefan - 20-01-2006, 15:21
W zasadzie poprzednicy napisali wszystko, okreslając wady i zalety w/w skafandra (a wiecej jest wad).
Dołożę jeszcze swoje 3 grosze w postaci ukutego u nas powiedzenia: półsuchy jest jak opony wielosezonowe, chxxxxx w zimie i chxxxxx w lecie...
Pozdrawiam
duch - 20-01-2006, 17:30
No właśnie, stefan-stefan określiłeś to chyba najlepiej.
Ani on suchy, ani mokry. Komforu cieplnego na poniżej termokliny miał nie bedziesz.
Wydasz niepotrzebnie kasę na coś co jest do dupy.
Jak juz chcesz coś kupowac to tylko suchy - i tu zacznie się dopiero apokalipsa
Który wybrać?
Duch
Aniołek - 21-01-2006, 23:41
Witam... Może wypowiem się na ten temat jako posiadacz skafandra półsuchego i mokrego... Zacznę od tego, że swoją przygodę z nurkowaniem zaczęłam w skafandrze o dwa numery za dużym...Na urodziny dostałam dopasowany skafanderek mokry... a jak wiadomo człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego... i jak tylko była okazja na zakup półsuchego długo się nie zastanawiałam...
Porównując komfort cieplny na pewno lepszy na takie temperatury jak dzisiaj jest półsuchy (chociaż przyznam, że wolałabym suchy brrrr) Zawsze pod spód zakładam tshirt i na prawdę jest cieplej, także z dwojga złego wolę półsuchy... ale dążę do tego żeby mieć suchy:-)
Jeśli masz wybór w rozsądnej cenie... np takiej jak ja miałam bierz półsuchy...
TomM - 21-01-2006, 23:59
A ja napiszę tak: skafander półsuchy (z zamkiem szczelnym - półsuchy to określenie jest nadużywane przez producentów, prawie każdy nazywa się półsuchy) ma swoje miejsce w nurkowaniu. W specyficznych warunkach jest lepszy mokrego. Gdzie: IMHO w warunkach śródziemnomorskich w lecie. Woda jest niby ciepła (powierzchniowo powiedzmy 21 st), ale już na 20 m to będzie 16 stopni, a na 50 m może być np. 13 stopni. Mokry 2x7 mm w zasadzie jest "za ciepły" i strasznie niewygodny - na powierzchni można się ugotować, trzeba zabrać dużo balastu, żeby te 14 mm neoprenu zatopić. W pojedynczym 7 mm bywa chłodnawo i można wyjść dzwoniąc zębami. Trochę pomaga żyleta.
W półsuchym 6,5 mm jest idealnie.
Natomiast w naszych warunkach to nie ma sensu.
Co do trwałości - nie wypowiadam się, nie posiadam takiego skafandra.
Ale ten zamek szczelny nie wygląda tak solidnie jak w suchym...
Brałbym taki zakup pod uwagę tylko i wyłącznie do zastosowania w Morzu Śródziemnym w lecie.
morholt - 22-01-2006, 06:04
Ja bym proponowal suchy. Bo: 1. Jest bardziej uniwersalny (zaleznie od ocieplacza mozna go stosowac w roznych zakresach temperatur) 2. Jest przyjemniejszy w uzyciu zarowno pod jak i nad woda. 3. Dodatkowe zrodlo wyporu = dodatkowe bezpieczenstwo. [/list]
|
|