PIANKA;-)) powinna wystarczyc spokojnie...woda ma juz 22 stopnie-ja jestem zmarzlakiem i nie mialam problemu;-)
A tak nawiasem...jak bardzo Ci zazdroszcze My planowalismy wyjazd od stycznia, 1 maja mielismy wylot na 2 tyg, walizka juz sciagnieta, sprzecik sprawdzony-
a kochana szefowa przetrzymala wniosek urlopowy, nie podpisala go mimo,ze mielismy zgode na urlop od dawna,a wczoraj oswiadczyla,ze mozemy sie nie pakowac bo w dniu powrotu jest nieplanowane spotkanie firmowe...i ja nie obchodzi,ze juz cala kasa wplacona... ZALAMANIE!!!
WIEC SAMYCH UDANYCH NUROW!!!
A mi pozostaje pomrozic pupe w jeziorkach
Ostatnio zmieniony przez Delfinm 25-04-2007, 09:47, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 49 Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 1731 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-04-2007, 10:59
Delfinm napisał/a:
a kochana szefowa przetrzymala wniosek urlopowy, nie podpisala go mimo,ze mielismy zgode na urlop od dawna,a wczoraj oswiadczyla,ze mozemy sie nie pakowac bo w dniu powrotu jest nieplanowane spotkanie firmowe...i ja nie obchodzi,ze juz cala kasa wplacona... ZALAMANIE!!!
to tak nie powinno wyglądać, na urlop jest albo zgoda albo jej nie ma - jeżeli są świadkowie że zgoda była (w jakiejś tam formie) lub urlop był zgodny z planem urlopowym to na Twoim miejscu uderzyłbym do niej z żądaniem zwrotu kosztów wyjazdu ( jak odwołanie z urlopu) albo zgłaszasz zajście do PIP...
Styx się nie myli.
Pracodawca jesli wcześniej udzielił zgody na termin urlopu wypoczynkowego (nawet ustnie) to ma prawo odwołać cię z urlopu ale musi mieć ku temu poważne powody.
Konsekwencją jednak takiej decyzji jest pełen zwrot poniesionów kosztów jakie wydatkowałeś w związku z urlopem. Konieczne są jednak dowody wpłat, rachunki.
Jeśli jesteś naprawdę dobrym pracownikiem ,cenionym przez swoich szefów to nie powinno być z tym problemów.
Jesli nie to powinieneś się zastanowić co dalej. PIP jest napewno przysługującym Ci prawem ale tylko w tej konkretnej sprawie. Stosunku szefostwa do twojej osoby jako człowieka ,partnera , współpracownika PIP juz nie zmieni.
pozdrawiam.
to tez nie tak. Urlop pracownikowi mozna odwolac - takie sytuacje sie zdarzaja. Mnie sie zdarzyly pare razy, przy czym nawet sciagano mnie z urlopu. Tyle ze porzadna firma zwraca wtedy pracownikowi poniesione koszty.
Mania
styx, Zgoda byla od samej prezesowej bo w tym czasie wyszlo zarzadzenie firmowe o koniecznosci wykorzystania urlopow (3/4te dni) w miesiacach-lipiec/sierpirń ale,ze dluugi weekend wypada rewelacyjnie w tym roku zapytalismy szefowa i prezesowa czy zgodza sie na 2 dni nadprogramowe z urlopu glownego to wtedy moglibysmy spokojnie leciec na 2 tyg.
POWIEDZIALY TAK!!! My kupilismy wyjad w lutym,zalatwione juz wszystko, szefowa na ostatnim spotkaniu tydzien temu (polowa kwietnia) podpytywala sie kiedy lecimy....no i zadzwonila pare dni pozniej,ze mozemy sie nie pakowac!! Bo w dniu powrotu jest nadprogramowe spotkanie firmowe (1 dniowe!!!! ) i mąż by sie na nie nie zalapal....a ona sobie "zyczy,zeby jej region byl w komplecie i ja nie obchodzi,ze juz wszystko oplacone,ze bylismy 1si,nie obchodzi ja jak to zrobimy bo jest jego szefowa i moze tak zrobic" .Dodam,ze nigdy wczesniej nie bylo takich praktyk w firmie,tym bardziej,ze wakacje zaplanowalismy 2.5 miesiaca wczesniej niz oni spotkanie.
Chyba chciala pokazac jaka ona wazna... nie potrafie przetrawic,ze tak nas zalatwila-mogla powiedziec wczesniej-czlowiek by nie ganial w myslach za blazenkami;-)
Na koniec dobila nas wiadomoscia,ze wlasciwie to ona nie podpisala wniosku urlopowego...i w zasadzie teraz nawet nie mozemy ubiegac sie o zwrot kasy od firmy!
JA CHCE DO EGIPTOWA!!!!
Wiek: 52 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 26-04-2007, 12:50
Mania napisał/a:
Tyle ze porzadna firma zwraca wtedy pracownikowi poniesione koszty.
Chyba kazda. Kolejnosc jest prosta: prosisz o urlop, dostajesz pozwolenie, zamawiasz urlop - jesli firma musi go przerwac, pokrywaja wszystkie zwiazane z tym koszty. U nas w firmie zdazalo sie, ze przerywano urlop na dwa dni - placac odszkodowanie za stracony czas oraz pokrywajac koszty przelotu z i na miejsce urlopu.
Delfinm napisał/a:
Na koniec dobila nas wiadomoscia,ze wlasciwie to ona nie podpisala wniosku urlopowego...i w zasadzie teraz nawet nie mozemy ubiegac sie o zwrot kasy od firmy!
W zasadzie to ona w tej chwili siedzi na dluzszym heblu. Mysle ze nauczylas sie, ze nastepnym razem placisz za urlop dopiero po podpisaniu wniosku.
Z drugiej strony: skoro masz swiatkow ze urlop zostal Ci przyznany, co Ci szkodzi napisac do szefowej formalne pismo lacznie z wnioskiem o zwrot kosztow?
Wiek: 49 Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 1731 Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-04-2007, 13:16
Mania napisał/a:
to tez nie tak. Urlop pracownikowi mozna odwolac - takie sytuacje sie zdarzaja. Mnie sie zdarzyly pare razy, przy czym nawet sciagano mnie z urlopu. Tyle ze porzadna firma zwraca wtedy pracownikowi poniesione koszty.
Mania
to jest właśnie tak, trzeba być świadomym swoich praw, ignorantia iuris nocet...
Zgodnie z Art. 167. § 1. KP pracodawca może odwołać urlop TYLKO jeśli nastąpiły okoliczności nieznane przy jego udzielaniu a zgodnie z tym samym Art. § 2 MUSI zwrócić koszty poniesione przez pracownika w związku z tym odwołaniem - oczywiście trzeba je udokumentować.
Nie ma tu więc znaczenia żadna dobra wola czy też "porządność firmy".
Z mojego doświadczenia większość pracodawców prywatnych nie ma pojęcia o prawie pracy i naginają je bądź łamią (mniej lub bardziej świadomie) - dlatego uświadomienie im konsekwencji niesłuszności zachowania typu "ja tu rządzę i tak ma być jak mówię" i faktu że podpadają pod konkretny artykuł zwykle działa jak zimny prysznic - nie ma konieczności faktycznego składania skarg i ciągania się po sądach.
Delfinm, jak już pisałem - postaraj się walczyć o swoje.
Pewnej pięknej niedzieli z samego rana do kościoła podąża młody, świetnie ubrany,opalony mężczyzna wraz z zadbaną,prześliczną żoną i przecudownymi trzema córeczkami. Przy bramie kościoła mężczyzna widzi brudnego, obszarpanego żebraka. Oczom swoim nie wierzy, gdyż poznał w nim swojego bliskiego kolegę i współpracownika, który jeszcze przecież nie tak dawno, pracował z nim w jednym pokoju! Po krótkiej chwili konsternacji przypomniał sobie zdarzenie zaledwie z przed miesiąca. Rozłożył więc ramiona i z szerokim uśmiechem podbiegł do kolegi mówiąc: Witaj Waldek, kopa lat! Co u Ciebie dobrego? Wiesz, po twoim odejściu w całe firmie aż huczało, że potrafiłeś tak dokopać szefowi, gnojowi jednemu!!!
tomek Sienicki, KOLEGE..????!!!! Z cala pewnoscia ...kolezanke;-))))))
No dzisiaj humorek juz lepszy....a zostawic tego -na pewno nie zostawie;-) Ja tez jestem zdania,ze o swoje trzeba walczyc-oczywiscie z rozwaga...zeby sobie nie narobic klopotow;-)
Dzieki kochani za wsparcie...i podpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko