nadmieniam że robiłem kurs i czytałem książkę
mimo wszystko czasami czuję się niepewnie
EXTRA!!! W suchym trzeba sie "oplywac". Sa osoby, ktore to lapia blyskawicznie ale sa tez takie, ktore musza sie do suchacza przyzwyczaic. Dobra praktyka moze byc pochodzenie sobie na basen i poplywanie w suchym. Kurs jak to kurs (nie tylko nurkowy) - daje podstawy.
Wiek: 52 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 11-01-2006, 16:11
Cytat:
czy mozecie opisac cwiczenia w suchym
Typowe cwiczenia (rolki, koziolki etc...) napewno miales na kursie. Powinny byc opisane tez w ksiazce. Na niepewnosc pomaga tylko oplywanie - w teorii suchar na pewno jest duzo trudniejszy niz w praktyce
Dobrym cwiczeniem jest zabawa w pilka pod woda (gumowa pileczka, lejesz do srodka slonej wody).
Cytat:
dreczy mnie sytuacja utraty kontroli wynurzania (np. opóznianie naglego wynurzenia partnera)
Przecwicz "awaryjne wypuszczenie duzej ilosci gazu": ustawiasz sie pionowo, przekrecasz glowe tak, zeby miedzy szyja i manszeta zrobila sie duza przerwa.
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 11-01-2006, 20:01
martin napisał/a:
Przecwicz "awaryjne wypuszczenie duzej ilosci gazu": ustawiasz sie pionowo, przekrecasz glowe tak, zeby miedzy szyja i manszeta zrobila sie duza przerwa.
Wiek: 52 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 11-01-2006, 20:19
scaner napisał/a:
Martin rozwin myśl bo zaintrygowales mnie
Nie bardzo wiem jak to rozwinac. Miesnie/sciegna szyii rozsczelniaja manszete tworzac cos w rodzaju "kanalu" ktorym uchodzi powietrze (i czasami wlewa sie lyk wody). Niezbyt konfortowe, ale mowimy o szybkim oproznieniu suchara w przypadkach awaryjnych.
Wez suchar, wlez do wody, postaw sie w pionie i pokrec glowa naciagajac kark w rozne strony - w niektorych pozycjach mozna powtarzalnie i w miare kontrolowalnie przez kryze szyjna puscic calkiem sporego "babla". Zazwyczaj jest to mocne spojrzenie "przez ramie, do tylu, na dol". Pisze zazwyczaj, gdyz nie kazdy ma anatomiczne predyspozyje . Problemem moze byc rowniez ciasna kryza - ten manewr trzeba po prostu wyprubowac i wiedziec czy sie da rade go wykonac czy nie.
Adam Frajtak [Usunięty]
Wysłany: 11-01-2006, 20:39
martin napisał/a:
ten manewr trzeba po prostu wyprubowac i wiedziec czy sie da rade go wykonac czy nie.
Wiek: 52 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 12-01-2006, 11:41
1.) gumowa pilka: taka za 9,99 PLN, gumowa z plastkowym koreczkiem, srednica gdzies 12..16 cm - tak zeby mozna bylo ladnie zlapac jedna reka, koniecznie z "mickey mouse", z sklepu nurkowego "real".
2.) slona woda: potrzebny duzy garnek, sol i woda. Wode podgrzewamy do ~50 stopni sypiemy sol i mieszamy. Sypiemy tyle soli, zeby przestala sie rozpuszczac, czekamy az wystygnie.
3.) wydlubujemy koreczek z pilki, wlewamy slona wode, wciskamy koreczek.
4.) umawiamy sie z kolega na "mecz" pod woda: rzucanie do siebie pileczki, podawania na "glowke"...... Pierwsze treningi proponuje zrobic w basenie, po lekkim dojsciu do wprawy moga byc wody otwarte i zabawa w toni
Zaczynajac plywac w suchym skafandrze, wiekszosc nurkow ma (wmowione na kursie i przez kolegow) obawy co sie stanie "gdy". Na kursie laduje sie teorie typu "jak obraca cie nogami do gory to trzeba zrobic fikolka przez glowe i wypuscic powietrze", ewtl. z jednym lud dwoma powtorzeniami tego cwiczenia. Prowadzi to do niepewnosci ktora ty opisujesz - niby wiesz co robic, ale nie masz ufasz ze bedziesz to wiedzial gdy bedzie to potrzebne.
Trick w cwiczenie z pilka polega na odciagnieciu uwagi cwiczacego od skafandra i rownoczesnym wymuszeniu pozycji innych niz klasyczna (ktora nurek boi sie opuscic). Po parunastu minutach meczu nurke stwierdza, za nic sie nie dzieje, gdy siegajac po pilke na dol, nogi naraz znajduja sie duzo powyzej reszty ciala - po prostu wystarcza sie obrocic i swiat jest spowrotem w porzadku. Zabawa prowadzi do tego, ze nurek czujac, ze skafander zaczyna "ciagnac", znajduje i przyswaja sobie ruchy ktore to kompensuja - kompensacja robiona jest bez zastanawiania sie "co sie dzieje i co robic zeby temu zapobiec".
BTW: pilka jest tez swietnym przyrzadem do cwiczenia bezdechu - haslo "podwodny rugby"
Cytat:
co zrobic jak suchar obroci nas glowa w dol plus zerwie pletwy...
Przyklad na to co pisalem powyzej. Plywanie w sucharze to nie analiza wypadkow i czarnych mysli by Strugal, ale opanowanie sprzetu na tyle, zeby nie dopuscic do tego typu sytuacji. Od moment kiedy zaczyna nas obracac do momentu zerwania pletwy trwaja wieki, jest wystarczajaco czasu, zeby temu zapobiec, szczegolnie gdy nurek nie musi analizowac co sie dzieje i co robic tylko bez zastanawiania sie wprowadza drobna korekte.
Umiejetnosc jazdy samochoden tez nie polega na znajomosci warsztatow gdzie tanio "klepia" blache
Cytat:
z pletwami obrot mozna zrobic a czy bez tez?
Mozna bez. Nie zastaniawiaj sie nad teoria, bierz suchar na basem i sprawdz sam
Ostatnio zmieniony przez martin 12-01-2006, 15:32, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 62 Dołączył: 19 Sie 2004 Posty: 50 Skąd: Gdynia
Wysłany: 20-01-2006, 09:11
TECHNISUB napisał/a:
co zrobić jak suchar obróci nas głową w dół (wypadek by Strugalski) plus zerwie płetwy
z płetwami obrót można zrobić a czy bez też?
Można
I na dobrym kursie SS powinieneś mieć to przećwiczone; przynajmniej mnie tak męczono w .... (zeby nie było kryptoreklamy - info na priva, ale ... dziękuję Kazik! ).
Aha - w sieci jest filmik dokumentujący tę sztuczkę.
Czy komuś zdarzyło się (pomińmy literaturę), by po obróceniu zerwało mu płetwy? Obracałem się, nadmuchiwałem mocno, ale płetwy (ze sprężynami) zawsze pozostawaly na nogach.
Czy komuś zdarzyło się (pomińmy literaturę), by po obróceniu zerwało mu płetwy?
Sytuacja tak jest możliwa zazwyczaj tylko wtedy, kiedy wyważamy się tylko SS, a dodatkowo jesteśmy przeważeni i co dosyć istotne: nie stosujemy pasa krocznego w zestawie wypornościowym/jackecie.
Gwałtowny obrót głową w dół i próba ratowania się dynamicznym kraulem - może skończyć się takim właśnie "podwójnym latawcem" z naszych nogawek.
W praktyce spotkałem się z taką sytuacją 1 raz, kiedy to nurek o wzroście 170cm, pożyczył suchara od innego wyższego o ponad 15cm osobnika. Nurek zabrał trochę za mało balastu, więc chcąc się zanurzyć zrobił rasowego scyzora i ruszył ostro w dół, tyle, że stopy znalazły mu się na wysokości kolan w nogawkach skafandra .
Widok był przedni, bo płetwy zostały na butach i pięknie falowały wraz z baletem, który uprawiał nieco zaskoczony niższy nuras... .
Sprawę rozwiązuje całkowicie regulacja pływalności prowadzona jacketem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko