Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
"Tajemnica o-ringu" - skąd bąbluje...
Autor Wiadomość
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-01-2006, 23:43   "Tajemnica o-ringu" - skąd bąbluje...

Hej!

Zmobilizowani inflatorowym tematem , a dokładniej prośbą Nurasa 5 :) , rozwaliliśmy szybkozłączkę węża inflatora, żeby zrobić kilka fotek jej wnętrzności ;) .

Poniżej będzie można zobaczyć tajemniczy o-ring, o którym kilku znanych serwisantów powiedziało, że nie istnieje... :roll:

Zobaczmy co z tego wyszło...

Trzeba zacząć od tego, że na rynku dostępne są dwa rodzaje szybkozłączy: standardowy i do przyłączenia AIR II. 99% użytkowników jacketów używa tych pierwszych, więc o nich będzie mowa.

Te standardowe na pierwszy rzut oka mogą się różnić nieznacznie kształtem, oraz sposobem połączenia z wężem. Najpopularniejsze, to "typowo" okute. Drugie rozwiązanie zwane przez nas "uszczelnieniem krućcowym" jest bardzo popularne np. w US.

Popatrzmy na różnice - wyżej typowy sposób łączenia węża i szybkozłączki, niżej "na kruciec":


W tym niższym można zauważyć typową "śrubę". Używając klucza płaskiego 15mm można to złącze stosunkowo łatwo rozebrać:

składa się ono z 3 podstawowych części nie wymagających specjalistycznego sprzętu do zamocowania na końcu węża


Powyżej pokazaliśmy praktycznie jedyną istotną różnicę pomiędzy tymi dwoma szybkozłączkami - reszta wnętrzności jest niemal bliźniacza, wiec rozbierać będziemy tylko jedno złącze.

Zanim to nastąpi słów kilka na temat nieszczelności jakie mogą w tej okolicy wystąpić.
Zasadniczo są dwie: "z dziury" i "ze szpary" ;)

Nieszczelność "z dziury" jest widoczna wtedy, kiedy z niepodłączonego węża wylatuje (zazwyczaj w formie drobnych pęcherzyków) gaz.
Poniżej dziura, z której wspomniane bąbelki będą wyłazić...


Przyczyną tej nieszczelności jest niesprawny zawór odcinający zwany wentylem :) .
Możemy go zobaczyć szpakując w stosowną dziurę:


Najprostszym sposobem usunięcia tej nieszczelności jest po prostu wymiana wentyla. Wykręcamy go tajemniczo wyglądającym kluczem do wentyli ;)


a cała ta niezwykle skomplikowana operacja może wyglądać tak:


A tak wygląda mieszkaniec naszej dziury - kolega wentyl:

1- popychacz otwierający zawór
2- uszczelnienie gniazda, w które wkręcony jest wentyl
3- grzybek uszczelniający

Bąbleki pojawiają się zazwyczaj wtedy, kiedy na grzybku uszczelniającym wyrobi się szczeliwo, lub pojawi się zanieczyszczenie.
Popatrzmy jak wygląda to miejsce (rzeczywisty rozmiar całego grzybka to ok. 1mm

1- szczeliwo grzybka

Zanieczyszczenie możemy próbować wyczyścić miękką szczoteczką do zębów, ale zazwyczaj to uszkodzenie szczeliwa jest powodem nieszczelności - więc wentyl do wymiany.

Innym powodem tego typu nieszczelności może być uszkodzenie uszczelnienia gniazda, w które wkręcany jest wentyl - choć występuje to niezwykle rzadko. W tym wypadku również proponujemy wymienić wentyl.


Teraz mała przerwa dla majsterkowiczów ;) - jeżeli ktoś lubi rozbierać różne graty, może sobie rozebrać samą szybkozłączkę (warto zrobić to w miejscu, skąd nie uciekną niektóre bardzo drobne części - np. w dużej kuwecie fotograficznej)

Potrzebne będzie stosowne narzędzie :roll:


Pod spodem znajdziemy sprężynę i 3 lub 4 małe kuleczki łożyskowe:


...a tu wszystkie kawałki:



Wracamy do nieszczelności - drugi rodzaj takowej (nieszczelność szparowa ;) ), występuje dopiero po podłaczeniu szybkozłączki do inflatora, a bąbelki pojawiają się w stosownej szparze (to dosyć częsty widok w naszych okolicach pod wodą):


Ten typ nieszczelności owiany jest wspomnianą w temacie "tajemnicą o-ringu" :22: ...
Gdzie go szukać, czy na pewno istnieje ;-) ?

Oto on - na początek zdjęcie nieco nieśmiałe... ale ukazujące zanieczyszczony o-ring szybkozłączki węża inflatora:


O-ring ten osadzony jest dosyć głęboko, ale przy dobrym oświetleniu bezproblemowo można do dojrzeć. Wymiananie jest trudna. Idealnym narzedziem do jej przeprowadzenia jest zgłębnik dentystyczny (do kupienia w każdej centrali zaopatrzenia medycznego za 5-10pln). O-ring należy nim przebić i spiralnym (albo jakimkolwiek innym) ruchem wyciągnąć. Nowy po nasmarowaniu wkładamy używając trzonka zgłębnika. Niestety ze względów technicznych zrobienie zdjęć obrazujących ten proces jest dosyc kłopotliwe... ale możecie popytać Panie, które brały udział w zeszłorocznym szkoleniu sprzętowym "Tylko dla niezłych lasek" - każda z nich potrafi to zrobić - w razie draki, na pewną pomogą.

Zerknijmy jeszcze jak to wszystko działa:


Pozycja 1 na powyższym rysunku to kruciec inflatora - czyli to, na co wkładamy szybkozłączkę węża (na zdjęciu jej fragment przecięliśmy na pół).
Pozycja 2, to znany nam już o-ring, który uniemożliwia wydostawanie się gazu na zewnątrz tego połączenia.
Po podłączeniu węża, kruciec inflatora dociska popochacz wentyla (pozycja 3) otwierając znajdujący się na jego końcu zawór uszczelniany poznanym wcześniej grzybkiem ze szczeliwem (pozycja 5) - na tym zdjęciu całość jest w pozycji otwartej).
Po wypięciu węża, popychacz(poz. 3) zostaje zwolniony, a znajdująca się wewnątrz wentyla sprężyna dociska grzybek (poz. 5) zamykając przepływ gazu, co powoduje, że mimo, że wąż jest wypięty i pod ciśnieniem - nie wypływa z niego gaz :) .

Tak przy okazji: właściwe dodawanie i wypuszczanie powietrza przy użyciu inflatora, odbywa się nieco dalej - opisany powyżej "system" umożliwia w dalszej części ręczne sterowanie przepływem gazu do i z jacketu.


Wracając jeszcze na chwilę do naszego o-ringu.


Każde podłączenie węża inflatora powoduje tarcie na tymże, a w konsekwencji jego zużywanie. Wypinanie i wpinanie pod ciśnieniem, przyspiesza ten proces i to znacznie (ważne dla użytkowników bojek napełnianych przez tego typu przyłącze stosowane przy suchym skafandrze.

Jak przeciwdziałać zbyt szybkiemu zużyciu? Oczywiście smarować :) . Można co kilkanaście nurkowań, jednak nie rzadziej niż co 25-30. Jeżeli sprzęt jest używany bardzo rzadko- to przed każdym użyciem.
Drugim środkiem pomocniczym, jest dokładne płukanie wnętrza szybkozłączki - ziarnko piasku, może skutecznie załatwić nasze gumowe, uszczelniające kółko... Warto o tym pamiętać rozkładając sprzęt w terenie i mając przesmarowane wnętrzne szybkozłączki - wciśnięty tam smar z radością powita wszystko co tylko będzie się chciało przykleić i wykorzysta to przeciwko nam :asthanos:

Tak można czyścić i smarować:





Chcieliśmy podziękować Nurasowi 5 za poruszenie tego tematu, a Jakubowi (temu z Atlanty) za pomoc w zrealizowaniu momentami karkołomnej, sesji zdjęciowej :) :)



:wave:
 
 
kjar 



Stopień: MSD
Kraj:
Poland

Wiek: 65
Dołączył: 22 Lis 2003
Posty: 1366
Skąd: Szczecin
Wysłany: 19-01-2006, 23:57   

Świetny wykład. Dzięki.

P.S.
Że też chciało wam się rozcinać tę szybkozłączkę :roll: :)
 
 
Sebulba 


Stopień: rozwojowy
Wiek: 55
Dołączył: 16 Gru 2005
Posty: 47
Skąd: Opole
Wysłany: 20-01-2006, 01:12   

Świetny materiał poglądowy , oby było jak najwiecej tego typu materiałów. Świetna robota.
 
 
piotrm 


Stopień: AOWD IANTD
Kraj:
Poland

Wiek: 52
Dołączył: 07 Paź 2004
Posty: 146
Skąd: Osowiec
Wysłany: 20-01-2006, 08:16   

W zasadzie przyzwyczailem sie juz, ze Wasze wyklady sa swietnie przygotowane. Ale to zdjecie z rozcieta szybkozlaczka mnie powalilo. Wielkie dzieki!

Pozdrawiam
 
 
Aronax 


Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 07 Lis 2004
Posty: 134
Skąd: Gdynia
Wysłany: 20-01-2006, 08:42   

Mnie też bardzo się podobało uwielbiam rozkręcanie! Niestety na ogół gorzej ze składaniem :)
Szczerze mówiąc jakoś nigdy nie zaglądałem do szybkozłączki a tu proszę ile radości w takim maleństwie :)

Teraz z niecierpliwością czekam na bebechy pierwszego stopnia :20: najlepiej poseidona i apexa (no może bez przekrojów :22: ).

A może komuś będzie się chciało też zaprezentować IIst Poseidona Jetstreama bo strach ruszyć to ustrojstwo, chociaż pewnie w warunkach domowych i tak niewiele można z tym zrobić.

Pozdrawiam
Konrad
 
 
ocn 



Stopień: CMAS, SSI, IANTD
Wiek: 63
Dołączył: 04 Sty 2002
Posty: 331
Skąd: Olsztyn, Wa-wa
Wysłany: 20-01-2006, 08:51   

Mogę jeszcze dodać, że w szybkozłączkach spotkacie się z 2 rodzajami wentylków rózniących się średnicą. Te o wiekszej srednicy ( większym wydatku ) spotkałem w inflatorach od suchacza i technicznych skrzydeł. Odradzam wstawiania "zwykłych" samochodowych wentylków.

Jeśli chodzi o sam oring. Jest to standardowy oring wystepujący na wężach LP i zaślepkach LP.
W naglych przypadkach używałem najczęsciej tych z zaślepek, które prawie zawsze znalazłem w podręcznej skrzynce każdego nurka.
Ostatnio zmieniony przez ocn 20-01-2006, 09:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
nuras5 



Stopień: P3.Nitrox TDI
Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 23 Sie 2002
Posty: 1556
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 20-01-2006, 08:56   

Wielkie dzięki -po raz kolejny udowodniliście, że niemożliwe jest możliwe -nieistniejący o-ring ZMATERIALIZOWAŁ się. :lol:

Przy okazji -wentyl odcinający zbudowany jest -jak zobaczyłem- identycznie jak samochodowy - w każdym razie narzędzie do wykręcania jest identyczne -muszę sprawdzić czy rozmiar też.
W przypadku awarii mógłby być to dobry zamiennik.

[ Dodano: 20-01-2006, 08:58 ]
ocn napisał/a:
Odradzam wstawiania zwykłych samochodowych wentylków.


Dlaczego? Choćby jako awaryjne?
 
 
 
orzech 


Kraj:
Zimbabwe

Dołączył: 06 Sty 2004
Posty: 198
Skąd: N50* E19*
Wysłany: 20-01-2006, 09:04   

HA! materiał ałtstendingowy :-D
przy okazji - z tych fotek wynika, że zawór jest przeciwbieżny (długo szukałem odpowiedzi i nikt mi jej nie mógł jednoznacznie udzielić).
Czyli stałe napełnianie skrzydła na skutek zamarznięcia I stopnia to bajęda?
o.
 
 
TECHNISUB 


Stopień: P2RescueWM1PL1SS1
Wiek: 50
Dołączył: 06 Maj 2003
Posty: 190
Skąd: uk Tn23
Wysłany: 20-01-2006, 09:06   

teraz po przeczytaniu tego wykładu wiem
dlaczego używając tej samej szybko złączki do trzech różnych suchych skafandrów
od czasu do czasu zdarzało się że miałem mokre ciuchy pod ocieplaczem na wysokości zaworu dodawczego

winiłem zawory dodawcze a prawdopodobie nie mam "sławnego" o-ringu lub jest już zużyty a może wentyl?

diw mam prośbę czy możecie podać rozmiar tego oringu?
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-01-2006, 09:24   

Hej!

Dziękujemy Wszystkim za ciepłe komentarze :) ...

kjar napisał/a:
Że też chciało wam się rozcinać tę szybkozłączkę :roll: :)


Hm... to był pomysł chwili - Dorota poszła na nocne, a ja nie mogłem zrobić zdjęcia o-ringu tak, aby go w całości pokazać. W międzyczasie przylazł jeden z instruktorów i utwierdził mnie tylko w tym, że wszyscy tego używają, ale mało kto wie jak to działa...
Decyzja była jedna - chirurgiczna: trzeba ciąć ;)

Sebulba napisał/a:
oby było jak najwiecej tego typu materiałów


Też na to liczymy - te nasze mają w tle kontekst prowokacyjny, ale jakoś nikomu nie chce się podjąć wyzwania, a szkoda. Z tego co można przeczytać, na Forum mamy wielu specjalistów, ale z drobnymi wyjątkami, jakoś nie lubią przecinać sprzętu... ;)

Podobnych materiałów znajdziesz kilkadziesiąt w archiwum - niestety wyszukiwarka ich nie wyłapuje i trzeba szukać ręcznia. W wielu zginęły zdjęcia - istota materiału, jeżeli znajdziesz coś interesującego naszego autorstwa bez obrazu - daj znać, postaramy się uzupełnić.

Aronax napisał/a:
Teraz z niecierpliwością czekam na bebechy pierwszego stopnia usmiech najlepiej poseidona i apexa (no może bez przekrojów usmiech2 ).


Poseidonów nie używamy z wielu względów - również "religijnych" ;) . O Apeksie popełniliśmy jeden z najdłuższych materiałów na tym Forum - było coś pod 40 zdjęć - nie cięliśmy, ale za niedługo jeden z naszych Ist dokona żywota - to kto wie - może pójdzie pod piłę ;)

Poniżej trochę forumowych Apeksów:
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=1808
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=1616
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=2794
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=3522
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=3846
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=4466
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=5280
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=5426
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=6125
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=6445
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=6478
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=6841
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=7208
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=7241
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=7279
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=8045
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=2611
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=7989
http://www.forum-nuras.com/viewtopic.php?t=2145

Dodatkowo: precyzyjne manuale serwisowe (czyli również w stylu "jak to wygląda w środku") również "poseidonowe" znajdziesz tu: www.frogkick.dk


ocn napisał/a:
w szybkozłączkach spotkacie sie z 2 rodzajami wentylków rózniących się srednicą. Te o wiekszej srednicy ( większym wydatku ) spotkałem w inflatorach od suchacza i technicznych skrzydeł


Dzięki - to istotna informacja, która nam umknęła - dobrym rozwiązaniem może być zakup zapasowego wentylka w stosownym rozmiarze i trzymanie go w tajnym, ale zawsze zabieranym na nura miejscu :)



:wave:
Ostatnio zmieniony przez Dorota i Wojtek 20-01-2006, 10:08, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
ocn 



Stopień: CMAS, SSI, IANTD
Wiek: 63
Dołączył: 04 Sty 2002
Posty: 331
Skąd: Olsztyn, Wa-wa
Wysłany: 20-01-2006, 09:34   

W skrócie
1. W samochodowych są elementy ze zwykłego mosiądzu bez warstwy ochronnej ( chrom, nikiel ), który szybko pokryje sie nalotem i spowoduje jego nieszczelność.
2. Samochodowe mają inne wymiary na długości.

Przykład
Zamówiłem najbardziej podobne do oryginału samochodowe krótkie i nierdzewne wentylki.
Po zamontowaniu okazało się, że skówka nie mogła zaskoczyć. Długość "popychacza" była minimalnie inna i skok zaworka też się róznił.
Musiałem poszukać starego uszkodzonego węza od inflatora i wymontować nurkowy wentyl:(
 
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-01-2006, 09:37   

orzech napisał/a:

Czyli stałe napełnianie skrzydła na skutek zamarznięcia I stopnia to bajęda?
o.


Przeczytaj jeszcze raz jak to działa :) .

Wentyl/zawór jest stale otwarty niezależnie od ciśnienia międzystopniowego - tak jak napisaliśmy właściwe sterowanie odbywa się nieco dalej - trzebaby przeciąć jakiś inflator - są chętni ;) ? Natomiast po przymrożeniu inflatora, lodzik chętnie opanowuje również okolice szybkozłączki - technika pt. "rozłącz wąż LP inflatora" w takim wypadku wygląda interesująco - nie pamiętamy dokładnie ;) , bo ostatnie podlodowe robiliśmy hm... ;) trochę czasu już minęło.

TECHNISUB napisał/a:
od czasu do czasu zdarzało się że miałem mokre ciuchy pod ocieplaczem na wysokości zaworu dodawczego

winiłem zawory dodawcze a prawdopodobie nie mam "sławnego" o-ringu lub jest już zużyty a może wentyl?


niestety/na szczęście Twoja ocena był poprawna: zarówno wentyl jak i oring niewiele mają współnego z bezpośrednim sterowaniem zaworem dodawczym - one dostarczają gaz "pod zawór" i uszczelniają połączenie kruciec-szybkozłącze.

Poruszyłeś kolejny temat, który wyleciał nam z głowy... :oops: - uszczelki - występują w dwóch rozmiarach: większym i mniejszym ;) .

W złączkach z "ręcznym krućcem" mają nieco mniejszy przekrój. Problem jest taki, że włożenie "za grubej" powoduje niemal natychmiast jej uszkodzenie - ścięcie wciskanym do szybkozłączki krućcem inflatora. Można to oczywiście dobrze przesmarować, ale tego typu rozwiązanie traktowalibyśmy tymczasowo. Dokładny rozmiar o-ringów postaramy się podać jak najszybciej.

[ Dodano: 20-01-2006, 10:54 ]
Znaleźliśmy naszego apeksowego posta...

http://www.forum-nuras.co...der=asc&start=0

Po raz kolejny musimy z przykrością stwierdzić, że nasza praca nie trzyma się tego Forum - z blisko 8 stron tematu została... jedna z małym kawałkiem.

Niestety zniknęły też wszystkie bez wyjątku zdjęcia.

Mamy nadzieję, że to nie zasługa "serwisantów", którzy po opublikowaniu tego materiału sugerowali nam żebyśmy tego więcej nie robili - bo to ich praca... ?

Jeżeli kogoś temat zainteresuje - proponujemy go odświeżyć, a z naszej strony postaramy się wygrzebać fotki z naszego archiwum...
 
 
Marcin_alien 



Stopień: IANTD Instr.
Kraj:
Poland

Wiek: 56
Dołączył: 17 Sie 2003
Posty: 393
Skąd: LV 462
Wysłany: 20-01-2006, 09:55   

Extra post - o-ring a sprawa polska :)
Mimo, ze w swoim zyciu rozebralem juz kilkanascie szybkozlaczek to pomysl z przepilowaniem i pokazaniem bebechow uwazam za GENIALNY. Wielkie dzieki z mojej strony :)

A co do Poseidonow ... to jeszcze pogadamy :anger:

:alien:
 
 
 
stefan-stefan 

Stopień: brodzÄ�cy
Kraj:
Poland

Dołączył: 09 Lis 2004
Posty: 201
Skąd: Nowy Targ
Wysłany: 20-01-2006, 10:51   

DiW
Krótko - tylko pochwalić i dzięki, dla mnie takie materiały to miód na serce.
Pozdrawiam
 
 
orzech 


Kraj:
Zimbabwe

Dołączył: 06 Sty 2004
Posty: 198
Skąd: N50* E19*
Wysłany: 20-01-2006, 10:59   

Dorota i Wojtek napisał/a:
orzech napisał/a:

Czyli stałe napełnianie skrzydła na skutek zamarznięcia I stopnia to bajęda?
o.


Przeczytaj jeszcze raz jak to działa :) .

Wentyl/zawór jest stale otwarty niezależnie od ciśnienia międzystopniowego - tak jak napisaliśmy właściwe sterowanie odbywa się nieco dalej - trzebaby przeciąć jakiś inflator - są chętni ;) ? Natomiast po przymrożeniu inflatora, lodzik chętnie opanowuje również okolice szybkozłączki - technika pt. "rozłącz wąż LP inflatora" w takim wypadku wygląda interesująco - nie pamiętamy dokładnie ;) , bo ostatnie podlodowe robiliśmy hm... ;) trochę czasu już minęło.


fakt - moja pomyłka - złączka węża to nie zawór inflatora. W takim razie czekam na "rozerżnięty" zawór inflatora.
Żeby dodać coś merytorycznego - podczas nadmuchiwania suchego po wyjściu z wody (żeby łatwiej było poruszać się po lądzie) zalodził mi się zawór dodawczy w suchym. Natychmiast wypiąłem złączkę i tu klapa - wentylek w złączce też już zdążył się zalodzić w pozycji ON. W chwilę później rękawica przymarzła do złączki (całe szczęście, że miałem ją na dłoni jeszcze).
Czy mogłoby się tak stać przy dmuchaniu bojki z węża suchego?
o.
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-01-2006, 11:11   

orzech napisał/a:
podczas nadmuchiwania suchego po wyjściu z wody (żeby łatwiej było poruszać się po lądzie) zalodził mi się zawór dodawczy w suchym. Natychmiast wypiąłem złączkę i tu klapa - wentylek w złączce też już zdążył się zalodzić w pozycji ON. W chwilę później rękawica przymarzła do złączki (całe szczęście, że miałem ją na dłoni jeszcze).
Czy mogłoby się tak stać przy dmuchaniu bojki z węża suchego?
o.


no mogłoby być nieciekawie...

Prewencyjnie proponujemy osuszyć dokładnie butlę (w środku oczywiście) i sprawdzić punkt ładowania ew. go zmienić.

Pamiętajmy, że automaty nie zamarzają - zamarza woda, a ta, takim czy innym sposobem musi się znaleźć w naszym "zestawie oddechowym" aby spowodować problemy...


:wave:
 
 
TECHNISUB 


Stopień: P2RescueWM1PL1SS1
Wiek: 50
Dołączył: 06 Maj 2003
Posty: 190
Skąd: uk Tn23
Wysłany: 20-01-2006, 11:15   

Dorota i Wojtek napisał/a:
niestety/na szczęście Twoja ocena był poprawna: zarówno wentyl jak i oring niewiele mają współnego z bezpośrednim sterowaniem zaworem dodawczym - one dostarczają gaz "pod zawór" i uszczelniają połączenie kruciec-szybkozłącze.



czy któreś centra nurkowe sprzedają wentyl i kruciec czy trzeba szukać po znajomych starych inflatorów?
 
 
 
Tomek Tatar 



Stopień: instruktor KDP/CMAS
Kraj:
Poland

Dołączył: 20 Maj 2004
Posty: 268
Skąd: Kraków
Wysłany: 20-01-2006, 13:36   

Dorota i Wojtek napisał/a:
Po raz kolejny musimy z przykrością stwierdzić, że nasza praca nie trzyma się tego Forum - z blisko 8 stron tematu została... jedna z małym kawałkiem.

Niestety zniknęły też wszystkie bez wyjątku zdjęcia.

A czy nie byłoby możliwe wrzucanie takich artykułów na jakąś "statyczną" stronę? Po np. tygodniu, żeby uszanować prawo FN do "pierwokupu"...

Najlepsze pozdrowienia.
 
 
Aronax 


Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 07 Lis 2004
Posty: 134
Skąd: Gdynia
Wysłany: 20-01-2006, 14:19   

Właśnie czytałem wątek o apeksach i brakowało mi tych zdjęć... (tekst był)

Konrad
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-01-2006, 14:48   

ok -napisz proszę jakiegoś posta w tamtym temacie - tak żeby nasz nie był ostatni. Postaramy się dzisiaj załadowac fotki różnych apeksowych widoków i dodać krótkie komentarze. Nie będzie to ten sam materiał, ale spokojnie można będzie skorzystać z obrazowych inforamcji...

Przepraszamy za ten problem - niestety nie mamy na to wpływu...


:wave:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed