Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-11-2005, 21:54 KOMPAS SUUNTO SK6 vs. SK7
Poszukuję opinii porównawczej kogoś, kto używał obu i może mi przedstawić różnice w eksploatacji. SK7 znam bardzo dobrze i w tym kontekście potrzebuję opinii / pomocy w wyborze.
(wersje na rękę)
Może niegrzecznie podczepię się pod ten post, ale czy używa ktoś z was takiego kompasu!
Co prawda cena jest dośc powalająca jak na takie maleństwo ale może faktycznie jest bardzo dobry. Osobiście ma SK-7 i nie zamienie go na żaden inny ale ponieważ sziedzi on w konsoli to może przydałby się taki szybki poręczny na pasku od zegarka! (chyba, że w gadzeciarstwo to mnie doprowadzi)?
tego nie da sie zalozyc na pasek od zegarka, pozatym paski i zapinki sa be (to uwaga nt pozostwienia oryginalnego zapiecia w obu kompasach),
to o czym pisze Tomek-szeryf czyli minikompas UWATECa, mozna rowniez dostac jako dodatek kupujac zegarek (czasomierz - w tym wypadku innej firmy) w formie gratis'u albo za niego zaplacic,
na pewno nie polecalbym plywania z tym na azymut - tego typu mini-kompas nadaje sie do ogolnego pokazania kierunku na rafie,
natomiast prawdziwa przewaga SK6 nad SK7 kryje sie w jego niewielkim rozmiarze:
popatrzcie na wysokosc obu kompasow, SK7 to prawdziwa busola, ktora odstaje od reki, SK6 jest prawie niezauwazalny, kolejnym plusem SK6 jest banalny montaz gumek (jak wiadomo paskow nie lubimy widac to zwlaszcza na tym zdjeciu (dwa male otwory po bokach tradycyjnego paska):
http://www.scubaland.fr/i...5250303&image=1
od spodu kompas jest skrecany na 4 srubki, co pozwala bardzo latwo go rozmontowac, wyczyscic (przeplesc gumki) i "skrecic" z powrotem
nie wiem jak z SK7 (nie uzywalem - porownywalem w sklepie)
to co przemawia za SK7 to zdaje sie wieksza odpornosc na "zawieszanie sie" pod wplywem przechylow niz w SK6, co oczywiscie nie oznacza, ze byle ruch reka potrafi zablokowac ten drugi kompas,
Ostatnio zmieniony przez bann 04-11-2005, 14:11, w całości zmieniany 3 razy
Dołączył: 12 Maj 2004 Posty: 243 Skąd: OstrowiecŚw./Wrocław
Wysłany: 04-11-2005, 14:04
Mam takie cudo tyle,że produkcji Suunto. Kupione w niegdyś w Wawie w sklepie podróżnika Niby fajne ale złapać tym poziom...no w skrócie wymaga to sporo wprawy,inaczej cacko się blokuje i przekłamuje
w sk7 rownie latwo montuje sie gumki
po wyjeciu paska wystarczy wcisnac gumy a dodatkowo ten kompas mozna "zdemontowac" na czesci (gumowa obudowa, tarcza i "bebechy") w celu umycia, etc.
w razie uszkodzenia kompasu mozna dokupic tylko "wnetrze" - wychodzi ciut taniej
Coś takiego widziałem u Wojtka na pasku od zegarka (o ile mnie pamięć nie myli).
Kjar coś takiego rozwaliło mu się przy mnie, jak trenowaliśmy elementy rescue - wyciągania nieprzytomnego nurka ! NIe wiem czy to był jego pierwszy mini kompas czy którychś z kolei - dlatego chciałem zapytać o opinie użytkowników bo małe nie zawsze jest piękne i solidne.
[ Dodano: 04-11-05, 14:59 ]
Marcin_alien napisał/a:
w sk7 rownie latwo montuje sie gumki
po wyjeciu paska wystarczy wcisnac gumy a dodatkowo ten kompas mozna "zdemontowac" na czesci (gumowa obudowa, tarcza i "bebechy") w celu umycia, etc.
W SK6 gumki lepiej stabilizują kompas na ręku (rozstaw otworów). W SK7 przy przelotce paska ma większą możliwość latania w prawo lub lewo. Dlatego zamiast gumek o przekroju okrągłym zastosowałem taśmę gumową płaską i teraz zawsze w tej samej pozycji być musi na ręku.
W SK7 przy przelotce paska ma większą możliwość latania w prawo lub lewo. Dlatego zamiast gumek o przekroju okrągłym zastosowałem taśmę gumową płaską i teraz zawsze w tej samej pozycji być musi na ręku.
a ja zastosowalem gumki o wiekszym przekroju - i tez nie lataja
a dodatkowo ten kompas mozna "zdemontowac" na czesci (gumowa obudowa, tarcza i "bebechy") w celu umycia, etc.
w razie uszkodzenia kompasu mozna dokupic tylko "wnetrze" - wychodzi ciut taniej
wszystko się zgadza tylko należy wykreślić słowo "dodatkowo"
bo jak napisał
bann
bann napisał/a:
od spodu kompas jest skrecany na 4 srubki, co pozwala bardzo latwo go rozmontowac, wyczyscic (przeplesc gumki) i "skrecic" z powrotem
w wyniku czego mamy osobno górę i spód obudowy, bezel i pestkę samego kompasu co również pozwala go odczyścić w łatwy i dokładny sposób.
bann napisał/a:
to co przemawia za SK7 to zdaje sie wieksza odpornosc na "zawieszanie sie" pod wplywem przechylow niz w SK6, co oczywiscie nie oznacza, ze byle ruch reka potrafi zablokowac ten drugi kompas,
na początku łatwiej posługiwać się 7ką, ale z czasem nie oddałbym 6ki.... (ale to moje prywatne zdanie). natomiast stwierdzenie, że sk7 ma aż 30% tolerancję na przechył uważam za marketing. nie dlatego, że tak nie jest, ale kto w takim przechyle sprawdza azymut. chyba każdy z nas stara się mieć maksymalnie wypoziomowane przynajmniej to miejsce ciała , na którym jest osadzony kompas. dlatego łatwiej na początku posługiwać sie 7ką.
a tak na marginesie to 6 jest kolejnym wcieleniem 5, która różniła się tylko tarczą kompasu (była czarna) a obudowa pozostała bez zmian
a jako ciekawostkę zamieszczam pod spodem foto pierwszego z pierwszych
niezniszczalno-nierozmontowywalnego z max zakonną tarczą, obrońcę DIR
pozdrawiam
ps. obudowa jest ze stopu, prawdopodobnie aluminium...
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-11-2005, 20:11
Czekałem w zasadzie na dwie wypowiedzi.
Pierwsza - dopuszczalny przechył (+/-14 vs. +/-30 stopni) w zasadzie padła: 14 stopni wystarcza. OK.
Druga dotycząca rozmiarów jest mętna. Z fotografii wynikają dość podobne parametry. Czy jakiś miły posiadacz SK6 i SK7 mógłby mi zwymiarować zewnętrznie te kompasy?
Dodatkowo dochodzę do wniosku (bazując na doświadczeniu z SK7), że SK6 lepiej można ułożyć na grzbiecie dłoni ze względu na płaskie dno. Czy ktoś to potwierdzi?
SK7 dzięki gumowej obudowie jest upadkoodporny. A jaka jest odporność obudowy SK6?
Dodatkowo prostokątna obudowa SK6 ułatwia lądową pracę z mapą.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-11-2005, 21:01
Dzięki
bann napisał/a:
TomS napisał/a:
można ułożyć na grzbiecie dłoni
dlaczego akurat tam, a nie na przedramieniu?
Miewam różnie. Transportowo / kontrolnie noszę na prawym nadgarstku, tuż obok D3. Ale do precyzyjnej, ciągłej nawigacji wygodniej mi na wierzchu dłoni bo dalej od oczu (jakieś krótkie ręce mam czy co?), widzę jednocześnie kompas i punkt namierzany bez zbędnego wysiłku (unoszenie ramienia na wysokość maski, mocne zginanie w łokciu). Generalnie mając kompas dalej od maski (na dłoni) płynę precyzyjniej i bardziej zrelaksowany. To jest dla mnie powód wystarczający. A w tych cudnie mętnych, polskich wodach "ciągła" nawigacja jest standardem (przecież).
i sk7
szer. 65 mm, dł. 70 mm, wys. 37-43 mm
Wysokość jest różna ze względu na kształt.
Najwyższa przy okienku, kompas założony na przedramię schodzi jak gdyby na wewnętrzną stronę i to jest kompensowane rożnicą w wysokości.
Trwalsza obudowa zdecydowanie w 7ce, gdyż jest to guma.
Dno również profilowane, oba kompasy przyjemnie leżą.
Jak dla mnie 6ka zdecydowanie lepiej układa się na śródręczu
i jest zdecydowanie mniejsza
TomS napisał/a:
że SK6 lepiej można ułożyć na grzbiecie dłoni ze względu na płaskie dno. Czy ktoś to potwierdzi?
Właśnie dzięki temu, że dno jest wklęsłe tak fajnie oba kompasy się układają.
TomS napisał/a:
Dodatkowo prostokątna obudowa SK6 ułatwia lądową pracę z mapą.
Zgadza się, po prawej stronie jest nawet dodatkowo pionowa strzałka.
Chyba wskazuje na północ....
Parę dodatków: mój kwadratowy sunciak poleciał mi na betonowe podłoże - przeżył, ale zdecydowanie odradzam tego typu testy - materiał, z którego jest zrobiony to rodzaj raczej "twardego" czyli mniej odpornego udarowo plastiku.
Małe kompasiki... fajne, a nawet nieco szpanerskie
Używaliśmy maluchów firmy Suunto i generalnie są ok pod warunkiem, że nikt tego cudu nie będzie dotykał. Zgubiłem/rozwaliłem 3 albo 4 . Powód? Są dwa - pierwszy kompas jest wsuwany bokiem na pasek (trzeba rozciągnąć nieco obudowę w dolnej części i wcisnąć na pasek) co powoduje, że przypadkowe przesunięcie go w kierunku przeciwnym powoduje konieczność kupienia następnego (cena w Egiptowie coś koło 7-8euro). Drugi powód "rozpad cząsteczkowy" - jeżeli kompas wytrzyma nacisk z boku - to może wylecieć z niego bezel, który blokuje komorę z igłą - więc na pasku zostaje nam praktycznie tylko obudowa...(tak się stało w sytuacji opisywanej przez Tomka Szeryfa).
W jednym wypadku rozwaliłem/zgubiłem kompasik przy trochę nieuważnym ubieraniu sprzętu (zachaczyłem prawdopodobnie o uprząż) w pozostałych przy róznego rodzaju ćwiczeniach wymagających wciśnięcia gdzieś kończyny. O ile bezel lub obudowa są odnajdywalne - o tyle wkład z igłą przepada jak kamieńw wodę za każdym razem...
Maluchy są nam bardzo pomocne przy ogólnej orientacji i nanoszeniu podstawowych kierunków na mapę (pisał o tym Bartek).
W maluchu Uwatec'a pływa tu jeden z bogów... niestety nie wiemy jak on jest zbudowany (nie mamy śmiałości macać boga po jego łapie... )
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-11-2005, 02:26
Stefan, mam prośbę: zaprezentuj fotkę z SK6 ale inaczej umocowanym.
Zakładając, że pętelki są (na powyższym zdjęciu) założone poprawnie (nadgarstek-palec) obróć kompas tak, aby okienko było od strony przedramienia (powinno się udać na jednej, sporej pętli z gumki). Poproszę o fotki z boku (jak wyżej) i od strony łokcia; najlepiej na rękawicy z neoprenu.
Taki sposób montażu pozwoli zerkać w okienko boczne przy dłoni wyciągniętej dalej do przodu. SK7 w takim ułożeniu nie był najlepszy właśnie ze względu na niesymetryczność gumowej obudowy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko